67 Photos - Sep 14, 2015
Photo: O poranku dnia trzynastego duchota powietrza jest niemożliwa.Photo: Gdzieś od strony Austrii chmurzy się i słychać coraz bardziej zbliżające się odgłosy burzy.Photo: Warunki do robienia zdjęć są marne.

Dojeżdżam do Cernej Hory.Photo: Pałac w Cernej HorzePhoto: Kościół św. Wawrzyńca.Photo: Photo: Photo: Photo: Photo: Miejski browar.Photo: Photo: Photo: Z Cernej Hory jadę krajówką w kierunku Svitav.Photo: Zaraz lunie...Photo: Boskovice. Docieram tu z kilkoma przerwani. Kilkukrotnie łapie mnie obfity deszcz, który przeczekuję pod różnymi zadaszeniami.Photo: Photo: Kościół św. JakubaPhoto: RatuszPhoto: Obecny późno renesansowy wygląd uzyskał po przebudowie w 1567 roku.Photo: Photo: Photo: Chciałem podjechać pod pałac i ruiny zamku, ale nagle lunęło...Photo: Photo: Przeczekuję pod wiekową lipą.Photo: Do ruin już mi się nie chce jechać, więc tylko fotka z dołu i ruszam dalej gdy tylko zelżał deszcz.Photo: Za Boskovicami masakryczne stromy podjazd do Žďárnej. Oj dał mi on popalić !Photo: Pogoda powoli się klaruje.Photo: W dali widoczny maszt Kojál. Jego wysokość wynosi 322 mPhoto: Ciężkie deszczowe chmury odeszły w kierunku Wysokiego Jesionika.Photo: Photo: Janek w miejscowości Pteni.Photo: Photo: Pteni - kościół św. Marcina.Photo: Renesansowy pałac w Pteni.Photo: Kostelec na HanéPhoto: Wyłuskałem jeszcze kilka koron na Primusa, a konkretnie całe 7 Kc ;)Photo: Senice na Hané - kościół św. Marii MagdalenyPhoto: Kolejny Janek gdzieś w okolicy Dubčan.Photo: Do domu coraz bliżej...Photo: Photo: Cerkiew prawosławna w Chudobínie.Photo: Photo: Gdzieś tam w dali widoczne już Mohelnice.Photo: Photo: JesionikiPhoto: Kolejna cerkiew, tym razem w Řimicach. Lata budowy 1933-34.Photo: Rynek w Lošticach.Photo: Fontanna z 1859 roku.Photo: Photo: Kościół św. Prokopa.Photo: Jeszcze jeden JanekPhoto: Rynek w Mohelnicach.Photo: Wysoki Jesionik już blisko...

Kawałek wcześniej, podczas zjazdu z obwodnicy wyprzedza mnie samochód z dość dużą prędkością. Chwilę później słyszę ogromny huk. Kierująca nie ustąpiła pierwszeństwa i skasowała doszczętnie obydwa samochody. Gdy dojechałem na miejsce był już spory korek. Nie wiem w jaki sposób nikomu nic się nie stało bo samochody nieźle pogniecione. Ostrożnie omijam porozrzucane części samochodów i jadę dalej w kierunku Sumperka, inni stoją w korku...Photo: Jednak postanawiam ominąć Sumperk i w Bludovie odbijam na Rudą nad Moravą.Photo: Robi się naprawdę ładna pogoda. Zatrzymuję się w moim ulubionym miejscu nad rzeką Moravą. Szkoda, że nie mam piwa ;)...Photo: ... szkoda, że nie mam już koron :(Photo: Teraz pozostaje mi przedrzeć się przez Jesioniki. Najgorszy odcinek to Branna - Ramzova. O dziwo poszło mi tym razem całkiem sprawnie.

Niestety nie chciało mi się już uzupełniać opasek zaciskowych i koło nie będąc ściśnięte zaczyna się kompletnie rozlatywać. Strzela jedna, potem druga i trzecia szprycha..., najdziwniejsze jest to, że szprychy wyłamują się wraz z kawałkami obręczy !Photo: Koło ma coraz większe bicie, ale jeszcze mieści się w ramie, więc kontynuuję dalszą jazdę.

Do domu pozostaje jeszcze 30 km.Photo: Udaje się dotrzeć do domu ! Jednak sądzę, że jeszcze trochę i byłbym zmuszony dotrzeć w inny sposób niż rowerem.

Statystyki ostatniego, 13 dnia wyprawy. Po raz kolejny liczby są niższe niż w rzeczywistości. Licznik idzie do reklamacji w najbliższym czasie :/Photo: Całkowity dystans wyprawy. Pokonane kilometry, które pokazuje licznik różnią się od tych pokonanych w rzeczywistości.Photo: Zresztą wszystkie statystyki mi zaniżył :/Photo: Oprócz rowerowego rekordu wysokości udaje się poprawić łączną sumę podjazdów podczas jednego wyjazdu. Do tej pory było to niewiele ponad 12000 metrów :)Photo: Photo: A to taki zestaw na pamiątkę. Nie ma w tym zestawie wszystkich bo kufel czy puszka nie posiadają kapsla ;)Photo: W sumie podczas tej wyprawy wypiłem 61 piw(nie wszystkie są na zdjęciu).Photo: Poglądowa trasa dnia 13.Photo: Trasa z 13 dni.

Podczas całej wyprawy wypiłem 120 litrów płynów.

W tym:

- 30,5 l piwa

- 69 l wody

- 25 l inne

Wydałem około 600 pln.