70 Photos - Aug 28, 2015
Photo: Z rana wyrywa mnie ze snu straszny hałas. Jest niedziela, a o 5 na stacji kolejowej właśnie rusza "kombajn", który wymienia całe torowisko. A tak przyjemnie się spało :/Photo: Nic to, ruszam w kierunku Kufstein.Photo: Na pierwszym planie Mittagskogel 1595 m, po lewej Scheffauer 2111 m.Photo: Inn o poranku.Photo: Nad rzeką unoszą się poranne mgły.Photo: W bagażach wyszperałem jeszcze jedno piwo ;)Photo: Jadę w dalszym ciągu po trasie rowerowej, a ta kluczy ciągle oddalając się to znów przybliżając do Innu.Photo: Photo: KirchbichlPhoto: Docieram do Kufstein, miasta leżącego bezpośrednio przy granicy z Niemcami.Photo: Wizytówką miasta jest twierdza Kufstein usytuowana na skale przy samym brzegu Inn.Photo: W dalszym ciągu jadę wzdłuż Innu ścieżką rowerową. O 9 już sporo rowerzystów. Wzmaga się też wiatr.Photo: Ten charakterystyczny szczyt to Pendling 1563 m.Photo: WeidauPhoto: Dziś wieje jeszcze mocniej jak wczoraj. Jednak tym razem mam ten wiatr w plecy. Jest tak silny, że drzewa kłaniają się ku ziemi.Photo: Po nadbrzeżnej szutrówce pomykam bardzo szybko.Photo: Gdzieś na tej drodze szutrowej przekraczam granicę z Niemcami. W Tiefenbach przejeżdżam na drugą stronę Innu i przez niewielkie miejscowości jadę wyznaczoną trasą rowerową.Photo: Opuszczam definitywnie Alpy. Od teraz przemierzam Bawarię.Photo: A jak Bawaria no to wiadomo...Przerwa !Photo: Photo: Heilig Blut. To już przedmieścia Rosenheim.Photo: Docieram do RosenheimPhoto: A w mieście szykuje się jakaś impreza.Photo: Photo: Photo: Wszędzie tłumy mieszkańców w tradycyjnych bawarskich strojach. Z otrzymanej broszurki dowiedziałem się, że właśnie odbywa się największy festiwal folklorystyczny w Bawarii.Photo: Niestety nie mam za bardzo czasu by obejrzeć przemarsz przez miasto pochodu w tradycyjnych strojach.

Upał w mieście jest nie do zniesienia. Wszyscy starają się schować w cieniu(co widać na tym zdjęciu).Photo: Photo: Fontanny są oblegane.Photo: Kościół św. Mikołaja.Photo: Photo: Photo: Centrum miasta wyłączone z ruchu.Photo: Na stacji paliw dostaję oczopląsów na widok zawartości chłodziarki ! W sakwach ląduje 8 piw ;)Photo: Robię częste przerwy bo upał jest masakryczny.Photo: Koło dzielnie się trzyma :)Photo: Rott am InnPhoto: Dawny klasztor benedyktynów.Photo: Upał dzisiaj nie do wytrzymania. Zatrzymuję się średnio co 30 minut.Photo: ;)Photo: Kolejny dawny klasztor benedyktyński w Attel.Photo: KirchreitPhoto: ...bardzo częste przerwy ;)Photo: Photo: Photo: I tak do wieczora :pPhoto: :DPhoto: Photo: Przypadkowo zjeżdżam z głównej drogi. Mam spory podjazd, ale dzięki temu trafiam na Zamek Guttenburg.Photo: Tuż obok Antek.Photo: Jest i MiG21.Photo: Photo: Photo: Kompletny!Photo: Photo: Photo: Photo: Photo: Photo: Photo: Photo: Początki zamku sięgają II połowy XIII wieku.Photo: Photo: Photo: Nadciąga burza...Photo: ... zanim mnie dogania to pokonuję jeszcze kilkanaście kilometrów.Photo: ;)Photo: Jest szansa, że jeszcze dzisiaj uda mi się pokonać parę kilometrów.

Jednak jakimś cudem mylę drogę, a że jadę dość szybko to orientuję się dopiero po kilku kilometrach. Nie chce mi się już wracać, więc noc spędzam na fajnym przystanku w okolicy Holzhausen ;)Photo: Statystyki dnia 9.

...i 8 x piwo ;PPhoto: Trasa dnia 9.