82 Photos - Jun 11, 2014
Photo: Maraton Podróżnika rozpoczął się od wielkiej kumulacji rowerów...Photo: ...oraz wielkiej wyżerkiPhoto: Integracja była tak silnaPhoto: że ognisko przeniosło się do domuPhoto: Atmosferę podgrzewał Adam, wesoło zawodząc trombitąPhoto: Rano można było by pomyśleć że ostra impreza się działaPhoto: Ale po strojach widać, ze tu sami sportowcyPhoto: Nie wszyscy się wyspaliPhoto: Dlatego trzeba było wspomóc się kawą z mlekiemPhoto: I od razy towarzystwo się rozbudziłoPhoto: Rozbudziło sie i zaczęło powoli wyłazić ze swoich norPhoto: Znalazł się nawet czas na shoutboxPhoto: Zaczęła się dłubanina przy rowerachPhoto: Miki naprawia hamulce, na wypadek gdyby poszła taka dzida że musiałby zwalniać żeby nie zawstydzić grupyPhoto: Ostatni rzut oka specjalistówPhoto: Pakowanie bagaży do wozu technicznegoPhoto: Na miejsce przyjeżdżają ostatni spóźnialscy. Jak widać przezorny zawsze ubezpieczony. W razie wypadku będzie miał miękkie lądowanie.Photo: Powoli zaczyna się rozgrzewka przed startemPhoto: Każdy rozgrzewa się na swój sposóbPhoto: Grunt to dobrze ułożyć sobie pampersaPhoto: Ostatnie rozmowy przed startemPhoto: Trzeba poprężyć jeszcze torsy do aparatuPhoto: Ziewnąć sobie na drogęPhoto: Zaopatrzyć się w piciePhoto: I można powoli ruszać na miejsce startuPhoto: Na starcie powoli dobieramy się w grupkiPhoto: I wreszcie pada komenda startuPhoto: Pierwsze ruszają pięćsetkiPhoto: Od razu dają z kopytaPhoto: Natomiast grupa emerycko-krajoznawcza niespiesznie rusza przed siebiePhoto: Pięćsetki początkowo pilnują się swoich grupPhoto: Pierwszy postójPhoto: A ten pan w środku jakiś taki niewyraźny z twarzyPhoto: Chwila na uzupełnienie płynówPhoto: na naprawę pierwszych awarii mechanicznychPhoto: jak i tych organicznychPhoto: Niektórzy nawet pamiętają żeby podpisać się na liściePhoto: Nie wszystkim nawet się chce zejść z rowerówPhoto: A w międzyczasie grypa emerycka leniwie sunie do przoduPhoto: Pięćsetki cisną a za nimi jedzie samochód z kierowcą widmoPhoto: A trzysetki leniwie prażą się na słońcuPhoto: Pięćsetki pomimo dzidy, mają nawet czas by zapoznać się z lokalnymi newsamiPhoto: Zdyscyplinowany sikustopPhoto: Jest gorąco, dlatego trzeba wykorzystać jak największą powierzchnię ciała do chłodzenia.Photo: W tym czasie trzysetki robią sobie gruppenfotenPhoto: A potem sobie odpoczywająPhoto: Po odpoczynku trzeba coś zjeść i wypićPhoto: A pięćsetki cisnąPhoto: i cisnąPhoto: nawet pomimo niesprzyjających okoliczności przyrodyPhoto: W tym czasie trzysetki robią sobie kolejną przerwę -  w końcu czasu aż nadtoPhoto: Nawet pięćsetki muszą kiedyś odpoczywaćPhoto: Chociaż większość jedzie pomimo że oczki się klejąPhoto: W tym samym czasie trzysetki dojeżdżają do bazy i staja przed dylematem, spać na siedząco czy leżącoPhoto: Chwila na podziwianie wschodu słońcaPhoto: Poziomki są całkowicie bezużyteczne. Nawet dobrego koła nie dadzą.Photo: Poziomka nie dała koła, za to wóz techniczny dał zderzakPhoto: Chwila przerwy od rowerzystówPhoto: Chwila przerwy dla rowerzystówPhoto: I dzida!Photo: Z peletonu dawno już nic nie zostałoPhoto: Niektórych dzida rozłożyła na łopatkiPhoto: Szkoda że to nie dziewczynaPhoto: W czasie jazdy łapie czasem człowieka zaduma nad kruchością życiaPhoto: Dobrze jest sobie nad tym pomedytowaćPhoto: Na ostatnich kilometrach to dziewczyny muszą ciągnąć za sobą facetówPhoto: Ostatni postój. Niektórzy są tak zmęczeni "jazdą" że aż muszą usiąśćPhoto: Przy okazji można przebrać się w strój dziennyPhoto: Oficjalny mim maratonowyPhoto: Na mecie zaczynają powoli pojawiać się rowerzyściPhoto: Jest czas na pogaduchyPhoto: i na uzupełnienie elektrolitówPhoto: Poziomki również docierająPhoto: Z tej okazji pająk ubrał się nawet na galowoPhoto: Michał spędził cały dzień za kierownicą, to sobie chociaż po podwórku rowerem pojeździPhoto: Dzień jest już pełną parą gdy docierają kolejni maratończycyPhoto: Baza maratonu to żadne spa & wellness więc Voltaren Max musi wystarczyćPhoto: Z trasy zaczynają zjeżdżać ostatnie niedobitkiPhoto: Nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy - czyli z uśmiechemPhoto: Na koniec kilka śpiszkówPhoto: Photo: