46 Photos - May 3, 2008
Photo: Jak każda dobra wycieczka i ta rozpoczyna się zrobieniem dobrej herbatki i ustaleniem PlanuPhoto: po Planowaniu następuje faza Testowania Nowego SprzetuPhoto: a po testowaniu faza Lansowania się na bulwarach wiślanychPhoto: Nawet ja probuję, na odrestaurowanym i nieużywanym przez parę lat rowerzePhoto: w międzyczasie poprawiają nam pas lądowania :)Photo: po Planowaniu, Testowaniu i Lansowaniu nadchodzi pora na PakowaniePhoto: przez pomyłkę bimbra też zapakowalismy, ale się nie skarżył, a czasu było szkoda, to pojechalim :)Photo: Plan na dziś to podjazd na Leskowiec czerwonym z Zembrzyc “a potem się zobaczy”Photo: bimber na Wysypce - dziś będzie Pierwsze Górskie TestowaniePhoto: ponure prognozy się nie sprawdzają jak na razie - pogoda bardzo przyjemna na rowerPhoto: Photo: skończyły się pieszczoty, zaczyna sie Podjeżdzanie :)Photo: Photo: Photo: gdzieś tam w oddali nadal zaśnieżona Babia GoraPhoto: na pozór wygląda niepozornie, ale byłem pewien że pod maską kryje się potężny dwunastocylindrowy silnik o pojemności 5 litrow, a Pan Tomasz czai się gdzieś w krzakach :)Photo: Photo: to ja :)Photo: stajemy na krótki popas...Photo: niestety zaczęły nas podchodzić zdziczałe krowy i jeden kleszcz, wiec się zwinęliśmyPhoto: The TeamPhoto: Photo: mmmmmmmm ;)Photo: Photo: Photo: Władca Gór zażyczyl sobie fotkę, to co miałem zrobić? mowi, maPhoto: Photo: Photo: Czerwony za Krzeszowem zazwyczaj jest ciężki do znalezienia i oferuje Atrakcje, ale daliśmy jakoś radę, pomimo zwyczajowego Zgubienia sie :)Photo: Photo: Photo: Photo: i już na Leskowcu, trochę to trwało, ale jakoś nam się nie spieszyło..Photo: dluższy popas na szczycie...Photo: tu śmy byli :)Photo: szybki zjazd do schroniska, postanowiliśmy skonsumować kremówke... (albo raczej szarlotke.. przyp. poprawiacza)Photo: Niestety to byla Jedna Wielka Porażka - kiepska kremowka (szarlotka - przyp. poprawiacza), kawa i herbata nawet też.... sugeruje unikać :)Photo: Sanchezowi wypadły prawie wszystkie zęby, dobrze, że cokolwiek zostało, to bedzie mógł choć banana zaczepić, żeby mu z gęby nie wypadał przy ciamkaniu...Photo: Leskowiec się zdenerwował naszą oceną kremówki i zaserwował nam deszcz, a potem grad do kompletu - nadeszła pora aby ubrać Długie Spodnie :)Photo: W obliczu kiepskiej pogody postawiliśmy na szybki zjazd zielonym na wschód, jak zwykle po dwoch zakrętach go zgubiliśmy i jechaliśmy jakimiś owczymi scieżkami w dół, ale też fajnie :)Photo: można było przetestować skuteczność hamulcówPhoto: Photo: No i tyle w zasadzie, na koniec Sanchez postanowił wzbogacić populację swojego akwarium ;)Photo: bo czad musi być :) (a rybki uciekły - gupie nie są)Photo: na mapie nie wyglądało, ale coś koło 930m podjazdów zrobiliśmy, więc wszyscy zadowoleni (za wyjątkiem kolanek)..Photo: szybki powrót asfaltem i to by było na tyle - do zobaczenia