Post has attachment

Post has attachment

Post has attachment
Dlaczego nie zostałem archeologiem i historykiem oraz dlaczego cieszę się z tego? - film
Historia i archeologia, to pasje mojego życia, cieszę się jednak z tego, że nie zostałem zawodowym pracownikiem nauk historycznych. Bo nieuctwo, brak pasji naukowych i nieuczciwość badawczą dziedziczy się z ojca na syna i z profesora na magistra. Rozminął bym się z prawdą, gdybym twierdził, że nie ma w Polsce młodych, uczciwych i otwartych na nowe rodzaje badań pracowników nauki. Jak najbardziej są i w nich cała nadzieja. Wśród starszych naukowców szczególnie ważne dla panujacej nam antypolskiej nauki są niestety następujące dogmaty:
https://youtu.be/FgqooY7y-uQ
- dogmat o prymitywiźmie wszystkich Słowian, a szczególnie Polaków
- dogmat NIEistnienia Lechii, jako poprzedniczki Polski
- dogmat istnienia pustek osadniczych na ziemiach polskich w różnych, kluczowych okresach czasu
- zwiazany z dogmatem istnienia pustek osadniczych dogmat nieciągłości osadniczej, językowej i kulturowej ludności zamieszkującej teren Polski
Na szczeście dzięki Internetowi nie jestesmy już uzależnieni od oficjalnych mediów i oficjalnej nauki.
I nie jesteśmy już żadnymi sierotami.
Mamy swoją godność i wiedzę.
I tego się trzymamy.

Post has attachment
Wielka Lechia oraz dlaczego historycy polscy zaprzeczają istnieniu Imperium Lechitów - film
Organizm państwowy Słowian Europejskich, nazywany czasami Wielką Lechią, badź też Imperium Lechitów jest dla naszych naukowców trudny do zauważenia, ponieważ szukają oni czegoś innego, niż to czym Lechia była. Gdybym był mniej grzeczny, to napisaałbym po prostu, że nie znają się na obiekcie swoich badań. Nie mają o nim zielonego pojęcia. Jednak nawet tak nie mogę napisać, gdyż nasi dzielni naukowcy w ogóle do prac nad badaniem Lechii nie przystąpili. Po prostu udają , że Jej nie było i na tym ich badania się kończą. W zwiazku z tym my, uczciwi badacze Słowiańszczyzny nie mamy nawet na interesujace nas tematy z kim dyskutować.
https://youtu.be/RNUtex4XA48
A tymczasem okazuje się, że Wielka Lechia, to położony w centrum Europy starożytny Otwarty, Samosterowalny i Rozproszony System Państwowy lub parapaństwowy.
Kiedy to wszystko rozważymy, to okazuje się, że Nasi Przodkowie zbudowali państwo nowoczesne i sprawnie działające.
Od Lechitów możemy uczyć się takich wartości, jak Otwartość, Demokracja i umiejętne połączenie zarządzania lokalnego i centralnego.

Post has attachment
Nowa Historia Słowian
W związku z najnowszymi odkryciami genetyki historycznej, antropologii fizycznej, językoznawstwa i innych nauk związanych z historią, około 2010 roku zaczęła powstawać Nowa Historia Słowian (NHS). Nowa Historia Słowian, to nazwa wymyślona przeze mnie. Ma ona podkreślać wielkość przełomu, jaki się dokonuje na naszych oczach.
https://youtu.be/_F4gKe1OlbQ

Post has attachment
O Słowiańskich i Polskich Miejscach Mocy i Wiary Przyrody
Miejsca mocy, to miejsca o zwiększonej koncentracji i jakości energii. Związane są zazwyczaj z tak zwanymi czakramami, czyli aktywnymi energetycznie miejscami Ziemi. Ich moc również budowana jest poprzez organizowanie zgromadzeń i odprawianie rytuałów, głównie rytuałów Wiary i Wiedzy Przyrody oraz obrzędów religijnych.
Najważniejsze miejsca mocy zazwyczaj położone są na Liniach Mocy Ziemi łączących najważniejsze Ośrodki Mocy.
Do tych miejsc przyjeżdżamy, aby odpoczywać, medytować i łączyć się naszą energią z energią Nieba, Ziemi, z energią Naszych Przodków, WszechŚwiata i całej Przyrody.
Na terenie Polski największe centra energetyczne wykorzystywane były i uświęcane zrówno przez Kulty Słowiańskie, jak i przez Chrześcijan obrządku łacińskiego oraz Prawosławie.
Czasami też miejsca mocy były świadomie blokowane fizycznie i energetyczne, jako "niepoprawne ideowo" i związane z "niewłaściwymi kultami".
Następnym czynnikiem wzmacniającym te miejsca jest świadome zmienianie ukształtowania terenu i architektura sakralna.
Osiągano to na przykład poprzez sypanie wałów kultowych, umieszczanie megalitów, układanie kręgów kamiennych, czy też odpowiednią architekturę swiątyń i ich otoczenia.
http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/miejsca/polskie_miejsca_mocy/o_polskich_miejscach_mocy/index,pl.html

Post has attachment
Nuevo video ,buscadores de tesoros 2 video ,New video, seekers of exchequers video 2, https://www.youtube.com/watch?v=4L6HVXYDDrE

Post has attachment

Post has attachment
Wandalowie, Slowianie, Polacy, czyli powrót do naszych korzeni
Wandalowie, zwani też Wenedami, to lud niezwykle istotny w historii Europy. Są znani głównie z powodu zdobycia i zniszczenia Rzymu w roku 455 nszej ery, zdobycia Galii (późniejszej Francji) i Hiszpanii oraz z założenia własnego państwa ze stolicą w Kartaginie. Czyli znani byli z działalności zdobywczej i niszczycielskiej, mniej z działań kulturotwórczych. Pamiętać jednak należy, o ich innych sukcesach, na przykład w sferze gospodarczej. Stworzyli oni monumentalne, największe w świecie "barbarzyńskim" zagłębia hutnicze i zbrojeniowe. Jedno z nich znajdowało się na Mazowszu, między Milanówkiem a Pruszkowem, drugie w Górach Świętokrzyskich, a trzecie na Śląsku Opolskim.


https://youtu.be/QJnkB49rfWQ

Post has attachment
Wiara, Wiedza i Religia Słowian
Współcześni Słowianie niechętnie używają pojęcia Religia Słowian, ponieważ uważają, że powinno się używać sformuowania Wiara Słowian lub jeszcze lepiej Wiara Przyrody. Wiara, to coś pierwotnego, coś co wynika z naszego życia, z kontaktu z Przyrodą, z kontaktu ze Światem-Światłem. Religia zaś jest strukturą nadbudowaną na Wierze, chrakteryzującą się silnie rozbudownymi instytucjami, nie tylko kultowymi, ale też ekonomicznymi i niestety często zorganizowanym aparatem przymusu. Moim zdaniem lepszy jest jeszcze inny termin - Wiedza Przyrody lub Wieda Przyrody. A w skrócie Wiedza.

Czasami Wiedzę Słowian nazywa się Wiedą lub Vedą dla odróżnienia od prymitywnej, materialistycznej, pozbawionej wątku duchowego, współczesnej wiedzy naukowej.

Moim zdaniem termin ten oddaje istotę duchowości Słowian, czyli zgodność ich życia z jak najszerzej pojętą Rzeczy-Wistością.

Prawdziwa słowiańska pierwotna Wiedza, to naturalna synteza wiedzy materialnej, ezoterycznej i duchowej, których rozróżnienie i rozdzielenie stało się niestety podstawą i przyczyną upadku kultury Zachodu.

"Myślę, więc jestem" brzmi może efektownie, ale co z pozostałymi aspektami naszego istnienia, takimi jak na przykład "czuję, więc jestem" lub wręcz "jestem, więc jestem".

Te bardzo ważne części naszej osobowości Krtezjusz, a za nim cała nasza cywilizacja niestety zagubili.

Wiarę wczesnych Słowian trudno jest nazwać religią, gdyż była ona mocno związana z Przyrodą, nie posiadała rozwiniętego systemu monumentalnych świątyń, a jej kapłani byli ludźmi z ludu.

Kapłani Słowian nie żyli z Wiary, ale utrzymywali się z innej, uczciwej pracy.

Świątynie Słowian były mocno związane z Przyrodą, na przykład Święte Gaje, Święte Góry, Święte Wody i tym podobne obiekty i miejsca.

Jeżeli nawet budowano monumentalne obiekty typu kopce, kręgi czy "piramidy", to wydają się one być zawsze związane z budową i cyklami rządzącymi WszechŚwiatem, a nie pomnikami potęgi systemu religijnego.

Słowianie sławili ŚwiatłoŚwiat, a nie tylko jego najbgrubszą część w postaci materii i mamony.

Mamony mamiącej materią.

Materia jest OK, ale jest też coś więcej.

Grube mury świątyń, koszar, mnisterstw i uniwersytetów potrafią zakłócić nasz kontakt ze ŚwiatłoŚwiatem.

Przerwać łączność.

I oślepić na Światło Świata.

Na zasadzie paradoksu i reakcji dopiero niedawno fizycy, czyli ludzie materii doszli do wniosku, że Świat, to nie tylko materia, ale też fale, struny i inne formy energii Światła.

Z ich ścisłych równań potrafi się wynurzyć nawet Bóg!

A tak naprawdę, okazuje się, że to właśnie Światło jest Źródłem Świata.

Świat-ŁO jest dla Świat-a, jak wiert-ŁO dla od-wiert-u, a nawet bliżej.

Są jednym.

Prawdy te wynikają bezpośrednio ze struktury naszego języka słowiańskiego.

Bo Świat jest Światłem, Światło jest Światem, a Widzenie, to Wiedza.

Widzieć, to Wiedzieć.

Wiedzieć, to Widzieć.

Widzieć Światło, to Wiedzieć/znać Świat.

A nawet Widzieć Światło, to być w Świecie, czyli po protu Być.

"Jestem, wiec Jestem", tego Kartezusz NIE Widział, więc NIE Był.

Kartezjusz i jego filozofia, to pusta wydmuszka nad ŚwiatłoŚwiatem.

Jesteśmy słowiańskimi Wiedzowidzami lub WidzoWiedzami.

Wiedunami i Wiedunkami.

Wiedźmami i Wiedźminami.

Dlatego Andrzejowi Sapkowskiemu z Wiedźminem tak łatwo poszło.

Po prostu użył właściwego języka.

Miał też dużą intuicję, czyli Światło Idące z Góry, mimo że o tym intelektem NIE Wiedział.

Ostatni tom jego Husyckiej Trylogii nazywa się Lux Perpetua, czyli Światłość Wiekuista.

Dzięki lekturze tej książki termin ten przestał mi się kojarzyć ze smutnymi chrześcijańskimi pogrzebami, a wreszcie zaczął z Radością Życia w Świetle.

W tej samej książce Sapkowski cytuje "Bo słodkie jest światło i miło jest oczom oglądać słońce".

Skąd ci Semici to wiedzieli, chyba musieli importować te Światło-Słowa od Słowian?

To wszystko jest nadal w naszym języku, mimo tysiąca lat zakazów i pozornego zapomnienia.

Dla nas te wszystkie tajemne nauki ezoteryczne, duchowe, czy fizyki kwantowej od zawsze były oczy-wistą oczy-wistością.

Pod koniec Wolnej Słowiańszczyzny prawdopodobnie Wiara Słowiańska upodobniła się do innych religii, a szczególnie do religii chrześcijańskiej.

Piszę "prawdopodobnie", ponieważ oryginalne relacje Słowian nie przetrwały i mamy głównie przekazy pochodzące z chrześcijańskich kronik, których autorzy zazwyczaj byli Słowianom wrodzy.

Z zachowanych zapisów można jednak wnosić, że na terenach granicznych i świeżo zasiedlonych przez Ariosłowian dochodziło do degeneracji i odejścia od naturalnych zasad Wiary Słowiańskiej.

Szczególnie w literaturze światowej znane są odstępstwa od Wiary Przyrody z terenu Indiii i Persji.

Najważniejszym takim odstępstwem było zapisanie zasad wiary w tak zwanych Vedach (Wiedzach) w Indiach.

W Słowiańszczyźnie istniał zakaz szerokiego rozpowszechniania takiej literatury, ze względu na możliwość przekłamania i złego zrozumienia martwych zapisów.

Preferowano przekaz bezposredni z człowieka na człowieka i z Przyrody na człowieka.

Z drugiej strony możemy być wdzięczni Ario-Indom, bo bez ich Ved jeszcze mniej wiedzielibyśmy o Wierze Przyrody Słowian.

Vedy może nie oddają pełni tej wiary, ale i tak swoim częściowym duchowym przekazem robią wielki wyłom w naszej materialnie nastawionej cywilizacji.

Jeszcze dalej poszedł Zaratustra, który nie tylko zapisywał swoje pomysły, ale też zupełnie zmienił zasady Wiary Przyrody.

Wprowadził podział Światła Świata na dobro i zło, które sobie w swojej chorej głowie wymyslił.

I w ten sposób stworzył filozoficzne i religijne podwaliny pod system wyzysku człowieka przez człowieka.

System ten przeszedł na inne religie pustynne i został w świadomości społecznej uznany za jedyny możliwy.

Działa do dzisiaj i niestety ma się dobrze.

Dzięki takiemu dualnemu myśleniu można kłamać, że władza papieży, królów, władców USA, UE, Rosji, Niemiec i innych przestępców pochodzi od Boga.

A my, zwykli ludzie nie możemy się buntować przeciwko wyzyskowi państwowemu i bankowemu.

Słowian, jako Dzieci Światła ten zakaz oczywiście NIE obowiązuje i dlatego byliśmy najmocniej kościelnie indoktrynowani.

I znowu wychodzi na to, że my Polacy, jako geograficzne i genetyczne jądro Słowiańszczyzny, aż do przybycia chrześcijaństwa rzymskiego, byliśmy najbliżsi ideałom Wiary Przyrody.

Taki wniosek nie wynika z potrzeby chwalenia się, ale po prostu z naszych dobrych uwarunkowań geopolitycznych, georeligijnych i geowierczych.

Będąc administracyjnym i demograficznym centrum Słowiańszczyzny przez kilka tysięcy lat byliśmy chronieni przed wpływami z zewnątrz.

Byliśmy oazą pokoju, spokoju i Wolności.

A w tych warunkach mogliśmy lepiej pielęgnować Nasze Wnętrze.

Równocześnie mieszkańcy dzisiejszych ziem polskich, poprzez wspólny język i wspólną kulturę, byli doskonale skomunikowani z całym ówczesnym światem ArioSłowiańskim i jego sąsiadami.

Dlatego będąc otwartymi na nowinki gospodarcze, przemysłowe i rolnicze mogli zachować swój rdzeń duchowy i swoją pierwotną Wiarę, a raczej Wiedzę Przyrody.

Światło wymaga Wolności.

Światło daje Wolność.

Dlatego Polacy są tacy ideowi.

Z powodu naszej historii i języka w przyrodzony sposób dążymy do Światła, które jest Wolnością, a więc i Prawdą.

Marian Nosal
Warszawa, 7 kwietnia 2017 - 24 stycznia 2018 roku
http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/wierzenia/wiara_a_religia_slowianska/index,pl.html
Wait while more posts are being loaded