Air Show Radom - jedyna tak prestiżowa impreza w Radomiu która pewnie się odbędzie gdzie indziej. 

No właśnie... pisząc ten tytuł mam w głowie dwa pytania:
1. Czy jest tak naprawdę jakakolwiek inna impreza odbywająca się w Radomiu która jest w stanie skalą dorównać Air Show. Mając na myśli skalę mówię o rozmachu imprezy jak również o ilości ludzi jaką ta impreza przyciąga. 
2. Czy władze Radomia nie powinny zrobić absolutnie wszystkiego aby zatrzymać AirShow własnie w Radomiu? 

Jest to chyba jedyna impreza (no poza pamiętną Wigilią i "chytrą babą" w roli głównej) która w jakikolwiek sposób stawia na mapie Radom i przypomina że to miasto jednak istnieje innym mieszkańcom tego kraju. Sam jakoś nie jestem wielkim fanem militariów, wojskowości, lotnictwa czy tego typu imprez (szczególnie biorąc pod uwagę fakt że ciągle zdarzają się w ich trakcie jakieś wypadki), ale gdy tak duża i prestiżowa impreza zniknie z polskiej mapy imprez to już chyba wszyscy zapomną o istnieniu tego miasta. 
Czy może się mylę?

Skoro mowa o inicjatywach to czy są może jakieś radomskie inicjatywy integrujące środowiska przedsiębiorców? 
Jakieś targi, sympozja, inkubatory, może strefy/biura cooworkingowe - miejsca i okazje dzięki którym środowisko przedsiębiorców branż wszelakich mogłoby podnieść swoje kwalifikacje, rozpoznać rynek, nawiązać współpracę z innymi etc?

Post has attachment
Wspomnieliśmy w poprzednim wątku (https://plus.google.com/u/0/+EmilGawin/posts/cBATDiPfsBy) o wielu inicjatywach dziejących się w Radomiu. Więc może w tym wątku postarajmy się wymienić takowe. Przyznam że jako nowy mieszkaniec tego miasta z chęcią się z nimi zapoznam gdyż w tej chwili jedyna inicjatywa jaką znam to wspólnota mieszkaniowa której jestem częścią :)

Rozmawiajmy więc... więc może ja zacznę i włożę przysłowiowy kij w mrowisko. 
Jestem dość nowym mieszkańcem Radomia (trochę ponad rok tu mieszkam), a wcześniej mieszkałem w już kilku miastach w Polsce i na świecie i muszę powiedzieć że nigdzie i nigdy nie spotkałem ludzi którzy tak źle mówią o mieście w którym mieszkają. 
Gdy mówiłem mieszkańcom Radomia że tu się przeprowadzam - nie słyszałem zaproszenia to co słyszałem to pukanie się ludzi w głowy i pytanie co się stało że się tu przeprowadzam :) I o ile jestem w stanie zrozumieć żarty o "chytrej babie" od ludzi z poza Radomia to zupełnie nie rozumiem jak można tak bardzo nie znosić miasta w którym się mieszka. 

Po ponad roku obserwacji mam swoje przemyślenia na temat powodów takiego myślenia i stosunku do własnego miasta, ale wolałbym o tym podyskutować. 
Czy to normalne w tym mieście? Dlaczego tak jest? Czy Radom jest naprawdę aż taki zły?

Nie dość że społeczność jest bardzo mała - 5 osób. To jeszcze dostanie się do niej jest jakąś mocno elitarną sprawą gdyż zgłoszenie do niej wysłałem ładnych kilka dni temu. Po dostaniu się do niej okazuje się że społeczność jednak jest zupełnie pusta. 
Czy jest to więc dobry pomysł aby taka społeczność pozostawała zamkniętą?
Wait while more posts are being loaded