Post has attachment

Post has attachment

Post has shared content

Post has shared content

Post has attachment

Post has attachment

Post has attachment

Post has attachment

Pijany facet po piątym
piwie wychodzi do toalety.
Jakieś 2 minuty po tym
knajpą wstrząsa mrożący
krew w żyłach krzyk
dobywający się z kibelka.
Za jakieś pieć minut
znowu. W końcu barman
nie wytrzymał i idzie
sprawdzić, patrzy, siedzi
tam ten facet, więc pyta
go:
- Czemu się pan tak drze?
A facet:
- Panie, usiadłem na
kibelku, zrobiłem, co
trzeba, spuszczam wodę... i
jak mnie coś nie ściśnie za
jaja! Za chwilę znowu -
ciagnę tę wajchę - i jak
mnie nie ściśnie!
- Bo to nie kibel, idioto,
tylko wiadro od mopa...

Kowalski był producentem
gwoździ.
Poszedł do agencji
reklamowej, aby ta zrobiła
mu reklamę.
Po tygodniu miał się zgłosić
co też uczynił.
Przychodzi i puszczają mu
projekcję.
Golgota, na krzyżu Jezus, a
obok niego napis:
"Gwoździe Kowalskiego
przebiją wszystko".
Kowalski obrażony mówi:
- Panowie, to nie może tak
być. Zróbcie coś innego.
Zgodzili się i kazali przyjść
za tydzień.
Po tygodniu Kowalski
znowu pojawia się w
agencji, a tam:
Golgota, Jezus przybity do
krzyża i napis:
"Gwoździe Kowalskiego
utrzymają wszystko".
No to Kowalski się
zdenerwował i z
oburzeniem krzyczy:
- Paniewie, ja jestem
człowiek religijny i w mojej
reklamie nie może być
Jezusa. Koniec i kropka.
Zgodzili się i kazali przyjść
za tydzień.
Po tygodniu Kowalski
pojawia się i po raz 3
puszczają mu reklamę:
Golgota, pusty krzyż i
napis:
"Gdyby użyli gwoździ
Kowalskiego to by nie
uciekł"
Wait while more posts are being loaded