Post has shared content
I'm pretty sure that just about everyone in this community can get some use out of this awesome deity generator from +Joel Priddy...

Znane błędy:
1. Brak "I" w przycisku oznaczającym instrukcję. (niepotwierdzony)
2. Podwójna cecha "poziom" przy postaci. (poprawiony)

Zauważyliście coś jeszcze?

Oto lista uwag, które otrzymałem do tej pory; mam nadzieję, że żadnej nie zgubiłem (kolejność przypadkowa; będę edytował dopisując nowe uwagi):

1. Przydałby się dokładniejszy, słowny opis prawdopodobieństw ustawianych na suwaku Szansa.
2. Widoczność instrukcji - jeszcze nie wiem, czy jest mało widoczna, czy też może niektórym się nie pokazuje, ale pytacie o nią, jakby jej nie było.
3. Wersja anglojęzyczna.
4. Elementy grywalizacji - np. PD za publikowanie zapisów swoich rozgrywek.
5. Dodawanie własnych wartości do słowników Cech, Tematów, itd. lub wygodne przesyłanie propozycji.
6. Tworzenie własnych generatorów.
7. Instrukcja jest zbyt lakoniczna, nie do końca tłumaczy co wpisywać w które okno, itd.
8. Niejasne opisy liczbowo wyrażanych cech losowanej postaci.
9. Zapisywanie więcej niż tylko jednego zapisu rozgrywki jednocześnie.
10. Zobrazowanie wylosowanego koloru.
11. Dymki z wyjaśnieniami nad przyciskami.
12. Nie do końca działa z syntezatorem mowy NVDA.
13. Przycisk "Kostka" powinien być obok pola z wpisaniem ilości ścianek (czy to w zasadzie nie dotyczy również pozostałych kontrolek?).
14. Lepsze wyeksponowanie legendy do liczbowo wyrażanych cech postaci lub zamianę/dodanie do nich opisów słownych.

Generalnie im więcej głosów na jakiś punkt, tym większa szansa, że się akurat właśnie nim zajmę (wpływ na to ma jeszcze kilka innych czynników, ale ten jest jednym z ważniejszych).

Witajcie!

Tym wpisem otwieram forum dyskusyjne dedykowane sprawom serwisu gawedziarz.pl

Udanej zabawy!

-->Prolog<--

Generic fantasy, bohater Goro w typie Conana, zobaczmy co się dzieje.
ZDARZENIE:
fokus: Zamknięcie wątku
temat: droga
akcja: uzgadnianie
Goro po długiej podróży dotarł do miasta. Bardzo chciał tej nocy zasnąć w normalnym łóżku, więc wydłużał kroku co sił, jednak nie zdążył przed zamknięciem bram. Ciemność wzięła już krainę we władanie a noc przybywała razem z zastępami swych mrocznych sług. Strażnicy stojący na blankach ani myśleli wpuścić dobijającego się przybysza.

-->Scena I: dostać się do miasta<--

Goro zerknął do swojej sakiewki w poszukiwaniu argumentów (fifty-fifty)...
PYTHIA:
wynik: Nie i...
I natrafił palcem na wielką dziurę... "Na krew piekielnych demonów" - zaklął. Wizja spędzenia tej nocy w objęciach ciepłej kurtyzany oddalała się nieubłaganie. Postanowił zatem oddalić się od bramy idąc wzdłuż murów i spróbować zarzucić linę. Cofnął się pierw w ciemność, poza zasięg wzroku strażników, po czym skręcił w lewo. Szedł jakiś czas aż dotarł w miejsce, zadawało się ciche i spokojne.

Wyjął linę związał na końcu pętlę i miał nadzieję, że wystarczy długości... (fifty-fifty)
PYTHIA:
wynik: Tak (i zdarzenie dodatkowe)
focus: Wydarzenie niezależne
temat: biurokracja
akcja: powiadomienie
Goro po kilku próbach skutecznie zarzucił pętlę na występ muru. Gdy to się udało już bez większego wysiłku, z wprawą doświadczonego awanturnika, wspiął się na blanki. Tymczasem po drugiej stronie muru stała jakaś niewyraźna w mroku postać. Nabijany ćwiekami pas Goro błysnął w świetle księżyca, nie uchodząc uwagi bliżej nieznanego świadka. "Straż! Alarm! Nieprzyjaciel na murach!" - rozdarł się głos.

-->Koniec sceny I<-- (Chaos bez wątpienia +1. Dopisuję postacie: strażnicy, świadek. Uzupełniam wątki.)

-->Scena II - strażnicy na karku<--

Goro spróbuje szybko zejść z murów. Czy dachy domów są na tyle blisko i różnica wysokości z murami jest na tyle właściwa, żeby udało się skoczyć wprost na dach? 35%
PYTHIA:
wynik: Nie
Wobec tego Goro pospiesznie przerzuca linę na wewnętrzną stronę murów i spuszcza się po linie.

Czy tajemniczy świadek próbuje mu w tym przeszkodzić? Sprawdźmy najpierw kim on jest, może to nam odpowie na to pytanie.
POSTAĆ
charakter: Staroświecki
afekt: Zawładnięcie
płeć: M
intelekt: 3
kolor: karminowy
Och, to chyba jakiś nawiedzony filozof, badacz, coś takiego. Sam na pewno nie wyskoczy do Goro z łapami. Ale ze swoim intelektem może coś namieszać.

Pytanie czy zdecyduje się na jakąś próbę? Wiedząc kim jest, obstawiam 20% szans.
PYTHIA:
wynik: Nie
Goro nie niepokojony więcej przez miejscowego sięga ziemi i porzucając linę daje nura między domy w najciemniejsze, najciaśniejsze uliczki.

Czy nie wybrał akurat uliczki którą nadbiegają straże? 20%
PYTHIA:
wynik: Nie, ale...
Wybrał ślepą uliczkę... Od strony wylotu już słychać tupot strażników.

Czy są tu jakieś dające się łatwo otworzyć drzwi? (10%)
PYTHIA:
wynik: Nie
Wszystko zaryglowane. Albo same ściany domów.

Może jest coś po czym da się szybko wspiąć na dach? Jakiś kryty wóz, albo coś? (10%)
PYTHIA:
wynik: Nie, ale...
Jak nie w górę, to w dół. Goro dostrzegł w kącie podwórza jakąś klapę. Niewiele myśląc uniósł ją i wskoczył w ciemność tak, by zapadła za nim na swoje miejsce.

Czy strażnicy dostrzegli to i będą go tam szukać (10%)?
PYTHIA:
wynik: Nie i...
Całkiem minęli tę uliczkę, o czym w sumie Goro nie wie.

Czy ta klapa prowadzi do jakiegoś kanału, ścieku, generalnie czegoś mokrego (33%)?
PYTHIA:
wynik: Nie i...
Awanturnikowi poszczęściło się tym razem - wylądował sucho i miękko.

-->Koniec sceny II<-- (Hmmm..., strażnicy zgubieni, położenie nie najgorsze zdaje się: chaos -1. Nowych postaci brak, aktualizuję wątki.)

-->Scena III - Gdzie ja jestem? Byle do rana.

Czy miejsce, do którego wpadł Goro, to jest jedno zamknięte pomieszczenie? (66%)
PYTHIA:
wynik: Nie
Po oględzinach składziku - graciarni Goro zauważył drzwi, prawdopodobnie prowadzące do przyległego budynku. Nie chcąc składać nieprzewidzianej wizyty nieznanym gospodarzom, postanowił przeczekać kwadrans, może dwa i wyjść tą samą drogą, którą przyszedł w poszukiwaniu miejsca na kredytowany nocleg.

Czy tak będzie wyglądać ta scena?
SCENA: jak zaplanowano
Goro odczekał czas jakiś, nieustannie nasłuchując. Gdy zapanowała kompletna, niczym nie zmącona cisza, uchylił lekko klapę, wypatrując niebezpieczeństw.

Czy coś zobaczył? (5%)
PYTHIA:
wynik: Nie, ale...
Ciężko było cokolwiek zobaczyć, bo księżyc skrył się za chmurami.

Korzystając z egipskich ciemności Goro żwawo wynurzył się z pomieszczenia i zasunął za sobą dokładnie klapę. Miękkim a jednocześnie żywym kocim krokiem ruszył ku wylotowi ulicy. Nadstawiał przy tym ucha i węszył za jakimś wyszynkiem. Na wszelki wypadek szedł ostrożnie by uniknąć kontaktu ze strażnikami, chociaż nie wiedział, czy by go w ogóle rozpoznali ani czy chcieli by zatrzymywać.

Czy wydarzyło się coś nim odnalazł upragniony wypoczynek? (10%)
PYTHIA:
wynik: Nie i...
Karczma "Pod udźcem" do której trafił okazała się całkiem przyjemna. Gorzej, że nie bardzo miał czym zapłacić - sakiewka pusta.

Czy Goro miał przy sobie coś innego wartościowego? (50%)
PYTHIA:
wynik: Nie i...
...na dodatek odkrył, że zostawił plecak w składziku, w którym skrył się przed strażnikami. Nie miał więc kompletnie nic poza butami, pasem, przy nim sztyletem i mieczem w pochwie na plecach.

Czy odbywały się tu przypadkiem jakieś zawody w siłowaniu na rękę? (10%)
PYTHIA:
wynik: Nie
Goro nie bardzo widząc innej możliwości (do miejsca, w którym zsotawił plecak, raczej by nie trafił z powrotem) postanowił zapytać karczmarza o jakiś inny sposób zapłaty: robotę, czy coś.

Najpierw sprawdźmy kim jest karczmarz.
POSTAĆ
charakter: Poirytowany
afekt: Pogrom
płeć: K
znaczenie: -2
waga: -2
poziom: 3
psychika: -2
włosy: -2
kolor: buraczkowy
Karczmarz nie był skory do żartów. Był wściekły z powodu pogromu, jaki miał miejsce dzisiaj w mieście.

Co to za pogrom?
TEMAT: droga
Ofiarą pogromu a konkretnie linczu, został przybysz pomówiony o...

O co?
AKCJA: powrócenie
O to że przybył, by przywrócić dawnych bogów.

Problem w tym, że wisiał karczmarzowi tygodniową opłatę za wikt i opierunek. Karczmarz obwinia o to prowodyra linczu, tutejszego arcykapłana Xerdosa. Uważa, że tamten powinien mu zwrócić pieniądze, jako że sakiewka zlinczowanego, która pusta nie była, została przez niego przywłaszczona jako rzekomo należna ofiara dla świątyni. Ugości Goro na jedną noc, jeśli ten przekaże tamtemu jego żądania jako poseł (niełatwo znaleźć kogoś, kto narazi się tego typu przysługą na gniew kapłana). Goro się zgadza, tym samym znajduje nocleg i

-->kończy scenę III.<--

-->Scena IV - z wizytą u Xerdosa<--

SCENA: jak zaplanowano

Goro udał się do świątyni, by spotkać się z Xerdosem. Czy został dopuszczony bezpośrednio przed oblicze arcykapłana?

TEST: Tak

Kim jest Xerdos?

POSTAĆ
charakter: Kamienny spokój
afekt: Powodzenie
płeć: K
wzrost: -2
intelekt: 2
kolor: siny

Xerdos wysłuchał spokojnie Goro. Czy zgodzi się oddać zatrzymaną sakiewkę?
WYROCZNIA:
wynik: Nie i...

Za bezczelność postanowił wymierzyć Goro 100 batów. Wezwał straże. Goro postanawia uciekać. Musi się nie dać zatrzymać 4 strażnikom.
TEST: Tak

Udało się... mijając i odpychając strażników tak, że powpadali na siebie nawzajem, zdołał wydostać się ze świątyni. Postanawia czym prędzej wmieszać się w tłum skłębiony na placu po czym wbiec między domy. Czy ktoś z tłumu próbuje go zatrzymać?
WYROCZNIA:
wynik: Tak

Kto?
POSTAĆ
charakter: Mądry
afekt: Wesołość
płeć: M
poziom: 2
reakcja: 3
włosy: 2
kolor: krwisty

Ok, czyli zatrzymać, ale żeby pomóc. "Łapać go!" - krzyczą strażnicy. "Za mną" - syczy do ucha mijany jegomość, po czym wciąga Goro między sprzedawane zwierzęta i każe się ukryć wśród owiec, nakrywając wełnianym płaszczem. Czy przebranie okaże się skuteczne?
WYROCZNIA:
wynik: Tak i...

Strażnicy wrócili do świątyni z pustymi rękami. "Możesz wyjść" - Goro usłyszał głos swego wybawiciela (Barosa). "Załóż" - podał kożuszek barani i kapelusz na głowę. "Pomóż mi przy owcach i opowiedz, czym się naraziłeś Xerdosowi".

-->Koniec sceny IV<--

-->Scena V - pogawędka z Barosem<--

SCENA: scena zmodyfikowana

Przez co?
ZDARZENIE:
fokus: Wydarzenie poza kadrem
temat: przywództwo
akcja: obalanie

Pogawędkę zanim się na dobre rozpoczęła przerwał chłopiec, który nabiegł pospiesznie i wyszeptał jakąś wiadomość do ucha Barosa. (Baros jest częścią organizacji, której skryte działania mają osłabić wpływy Xerdosa na władcę miasta. Jednym z takich działań było zaproszenie do miasta zlinczowanego mędrca - miał swoimi przemowami przygotować grunt pod inne działania. "Wyzwoliciele" nie spodziewali się tak ostrej reakcji Xerdosa i tak posłusznego mu i tępego tłumu.)

Scena VI - z powrotem "Pod udźcem"
...
Wait while more posts are being loaded