Profile cover photo
Profile photo
Aleksandra “Silaqui” Radziejewska
238 followers
238 followers
About
Aleksandra's posts

Post has attachment
Tradycja rzecz ważna, czyli biblioteczka 2017
Przyszedł czas na coroczny festiwal próżności! Co prawda wpis biblioteczkowy planowałam na początek lutego, ale porządek w księgozbiorze jakoś nigdy nie chce się zbyt długo utrzymać... Skorzystałam z okazji chwilowego opanowania chaosu zrobiłam milion zdjęć...

Post has attachment
Olga i osty, czyli nie dajmy się oszukać.
Ten wpis ma w sobie coś z eksperymentu. Po pierwsze: to pierwsza od dawna recka, po drugie: to, co przeczytacie za chwilę jest zapisem mojej gawędy o „Oldze i ostach”. Nieco zredagowanej, ale zasadniczo: wiernej temu, co pewnego wieczora opowiedziałam/wygad...

Post has attachment
Podsumowanie 2016, czyli "mój różowy pamiętniczku"
To niesamowite, jak trudno zaczyna mi się ten wpis. Podsumowania mijającego roku nigdy nie należały do najłatwiejszych, a tegoroczne… jest chyba najtrudniejsze ze wszystkich. Bo rok 2016, zgodnie z przewidywaniami, był rokiem przełomowym i przerażającym. W ...

Post has attachment
Wszyscy jesteśmy przestępcami
Ostatnio niewiele mam czasu na flejmy. Jeśli na takowy trafię, to obserwuję go raczej ze spokojem, tudzież z świadomością, że wdanie się w jakąkolwiek dłuższą dyskusję jest ponad moje siły. Nic zatem nie zwiastowało tego, że jedna z facebookowych dyskusji u...

Post has attachment
50 odsłon Rammy, czyli sprawozdanie z lektury vol. 8
Są w literaturze fantastycznej światy, do których wraca się z przyjemnością, na których kolejne odsłony czeka się z utęsknieniem. Światy porażające rozmachem i malowniczością; dlatego wracamy na Diunę , odwiedzamy Majipoor , rzucamy okiem na zamieszanie w A...

Post has attachment
Dobrze znać pisarza
Początkowo miał to być wpis inspirowany dwoma tekstami, które przeczytałam niedawno w sieci. Pierwszy to dość zachowawczy tekst Qubusia , drugi to (zaginiony już w odmętach Internetu) pełen oburzenia głos dotyczący tego, jak bardzo nie można ufać polecankom...

Post has attachment
Powergraph w natarciu, czyli o baśniowym "Pustym niebie" słów kilka.
Ciężki to kawałek chleba: być czytelnikiem fantastyki. Z każdej strony czyhają na takiego delikwenta niezliczone niebezpieczeństwa. A to jakiś vanitowy potwór wyciąga swe łapska po niczego się niespodziewającą ofiarę, a to wielkie profesjonalne wydawnictwo ...

Post has attachment
Absurdalna jazda bez trzymanki, czyli sprawozdanie z lektury vol. 7
Lubię MaRudzić. Lubię narzekać na to wszystko, co sprawia, że w środku nocy nagle chwytam długopis i zapisuję kilka pełnych jadu zdań. Nie podoba mi się coraz bardziej komercyjne traktowanie fantastyki i spychanie pozycji wartościowych do nisz, o których wi...

Post has attachment
Zdradziłam Nidzicę!!!
Pojechałam na inny konwent!!! I to nie byle jaki, bo zawitałam sobie na Polcon . Decyzja podjęta spontanicznie i praktycznie w ostatniej chwili zaowocowała jednymi z najmilszych chwil w tym roku. Tylko mam teraz wielki problem z tym, co o Polconie napisać, ...

Post has attachment
Lem utracony
Czasem wydaje mi się, że na swoje nieszczęście urodziłam się dobre dwadzieścia lat za późno. Albo też po prostu nie nadążam za światem i obecnymi trendami społecznymi. O ile oderwanie od rzeczywistości w życiu codziennym jakoś specjalnie mi nie przeszkadza,...
Wait while more posts are being loaded