Profile cover photo
Profile photo
Iwo sia
Mój blog zaczęłam pisać pod wpływem chwili, kiedy dowiedziałam się, że moja ciąża jest zagrożona i mogę jej nie donosić.. mam już dwoje dzieci na ziemi i jednego Aniołka w niebie. Pragnę urodzić kolejny Skarb i aby dotrwać do końca i móc gdzieś wylać swoje uczucia i odczucia które mną teraz targają podjęłam próbę pisania bloga..to taka moja mała terapia i pomoc w dążeniu do celu. prawa autorskie: Wszelkie zamieszczane przeze mnie zdjęcia oraz teksty są mojego autorstwa i podlegają ustawie o ochronie prawa autorskiego (Dz.U. 2006 nr 90 poz. 631). Oświadczam, iż nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy, a przede wszystkim na wykorzystywanie zdjęć, na których są moje dzieci.
Mój blog zaczęłam pisać pod wpływem chwili, kiedy dowiedziałam się, że moja ciąża jest zagrożona i mogę jej nie donosić.. mam już dwoje dzieci na ziemi i jednego Aniołka w niebie. Pragnę urodzić kolejny Skarb i aby dotrwać do końca i móc gdzieś wylać swoje uczucia i odczucia które mną teraz targają podjęłam próbę pisania bloga..to taka moja mała terapia i pomoc w dążeniu do celu. prawa autorskie: Wszelkie zamieszczane przeze mnie zdjęcia oraz teksty są mojego autorstwa i podlegają ustawie o ochronie prawa autorskiego (Dz.U. 2006 nr 90 poz. 631). Oświadczam, iż nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy, a przede wszystkim na wykorzystywanie zdjęć, na których są moje dzieci.
About
Iwo's posts

Post has attachment
Public
Czas na pożegnanie..
  T ak, nadszedł ten od bardzo dawna wyczekany moment. Żegnam się dziś tu z Wami. To moja ostatnia wirtualna kawka wypita tu z Wami publicznie :) Bloga tego prowadziłam prawie 5 lat - 3 sierpnia 2012 powstał pierwszy post - 29 maja 2017 ostatni. To kawał cz...

Post has attachment
Public
Marzec
 ***  I od czego tu zacząć? Żeby nie wyszedł mi nieziemski tasiemiec, muszę chyba zrobić krótkie sprawozdanie w punktach ku pamięci potomnych. Tak dawno mnie tu znowu nie było, a dzień za dniem biegnie i niby nic się nie dzieje takiego szczególnego, a jak p...

Post has attachment
Public
Trzeba coś naskrobać
  Czas płynie, jakoś trzeba coś skrobnąć dalej, tyle się dzieje, tyle zaległosci, tyle chcę uwiecznić, a nie wiem od czego zacząć i jak... Kończy się luty. Pogoda zwariowała, po stosunkowo fajnej zimie, przyszło jakieś szalone brzydkie przedwiośnie z deszcz...

Post has attachment
Public
i jakoś się udało... świątecznie
J uż myślałam, że mi się nie uda, ale jednak.  Post jest! Dziś udało mi się załatwić dwie sprawy ktore spędząły mi sen z powiek, poszłam więc za ciosem i "załatwiłam" też post. Spać będę dziś spokojnie :) Szybko dziś, więcej zdjęć niż treści, bo to wszystko...

Post has attachment
Public
Tramwaje, Jasełka, Budapeszt, świeczniki... idą Święta
   Właśnie uzupełniłam expres świeżymy ziarenkami kawy, ale to jest obłędny zapach... Być może to mój ostatni post przed Świętami, bacząc na moje ostatnie tempo w pisaniu postów, dlatego nie chciałam, aby było tutaj tak ponuro. Kłopoty i smutki owszem są, a...

Post has attachment
Public
Żali ciąg dalszy..
... Jak to dobrze, że już grudzień. Jeszcze chwila i 2016 się skończy. I dobrze. Powtarzam to jak mantrę - niech się kończy, niech się kończy.. To jeden z tych niechcianych roków dla nas. Nie wiem, czy przeskok w 2017 coś zmieni, ale uczepiłam się tej myśli...

Post has attachment
Public
Fux...
  Minęły już 3 tygodnie odkąd nasz Pies zniknął..      Popłaczę tak szczerze, bo strasznie mi jest smutno, nie boję się łez. Jak wspomniałam w poprzednim poście, w poniedziałek 24.10 zaginął nam pies, 9 letni nasz kundel, niegdyś odratowany przez nas jak mi...

Post has attachment
Public
żale...
  H aniu , jak Ty to wytrzymujesz???? Pytam o pogodę... bo u nas od kilku tygodni istna angielska pogoda. Tak smutnej jesieni nie pamiętam w ogóle. Cały czas ciemno, ponuro i pada, siąpi, leje, wieje i znowu pada, siąpi, leje... itd itp  Wrzesień nas rozpie...

Post has attachment
Public
Raz jeszcze..
... wywołana do tablicy, melduję się. W dyniowej korespondencji smsowej, dostałam reprymendę od Marty że znowu się ociągam z wpisami ;)  No fakt... Reprymenda była zaraz po rekonstrukcji Bitwy pod Lesznowolą i Magdalenką o Warszawę. Więc pełna mobilizacja i...

Post has attachment
Public
Perypetie blogowe czas skończyć chyba..
   Powiedziało się A, trzeba teraz powiedzieć B. Choć ciężko ot tak przejśc do kolejnego, "zwykłego" posta, po smutnym Adasiowym.  Zwalczałam dawne zaległości, teraz dołożyłam sobie kolejnych. Czym to spowodowane? Nie wiem. Nigdy chyba jeszcze nie czułam ta...
Wait while more posts are being loaded