Profile

Cover photo
Tomasz Siekierda
Works at Safenet-Inc
Attended Rzeszow University of Technology
Lived in Rzeszów, Poland
75 followers|305,730 views
AboutPostsPhotosYouTube

Stream

Tomasz Siekierda

Shared publicly  - 
 
Jak to często bywa, Mariusz dodał ciekawy wpis :)
 ·  Translate
 
Cyfrowa Płodność

Fotografia jest efektem weny, jaka ostatnio mnie naszła w obliczu świąt wiosennych, czczonych od wieków w różnych kulturach jako święta płodności. A jako że żyjemy w epoce cyfrowej, to i święta te zasługują na stosowną oprawę.
Zatem, życząc wszystkim obfitych plonów, owocnej pracy, udanych związków miłosnych i wspaniałego porywającego seksu – zapraszam do przypomnienia sobie skąd przychodzimy i co utraciliśmy…

Wiosenne obrzędy związane były od wieków z kultami wielkiej Bogini-Matki, nazywanej też Wielką Macierzą czy Królową Niebios, a utożsamianą z płodnością i twórczymi siłami żeńskimi. Wielka Bogini była często główną, lub jedną z najważniejszych postaci panteonu. Bywa matką albo pramatką bogów, lub całego świata. Często ma wielu kochanków, ale nie ma stałego "boskiego" partnera (z czym np. wiązała się w wielu kulturach święta świątynna prostytucja). Z kultem tym wiązała się złożona i bogata symbolika wody, światła,energii życiowej i obfitości. 
W panteonie słowiańskim Wielka Macierz znana jest jako Mokosz (od prasłowiańskiego rdzenia mok, oznaczającego coś "mokrego"). Tradycyjnie dniem tygodnia poświęconym bogini Mokoszy był piątek.
Na wyspach brytyjskich znana była jako Ēostre (stąd obecne "easter"). Ludy europejskie czciły ją pod wieloma podobnymi nazwami: Ostare, Ostara, Ostern, Eostra, Eostre, Eostur, Eastra, Eastur, Austron, Ausos. Zwykle imiona te kojarzono ze słowami oznaczającymi wiosnę.
Kulty Bogini-Matki są odpowiednikiem, znanego z Mezopotamii, kultu Ishtar – bogini płodności, miłości, wojny i seksu. Sumerowie znali ją jako Inannę, Akkadyjczycy jako Ištar, Fenicjanie i Kananejczycy jako Asztarte (albo Astarte). Do Izraela dotarła pod imieniem Ashtoreth
W Azji Mniejszej Wielka Matka była czczona jako Kybele (albo Cybele). Natomiast w starożytnym Egipcie czczono ją jako boginię Hathor oraz jako Izydę
W starożytnej Grecji odpowiednikami tych kultów były wierzenia związane z boginiami Demeter, Gają i Afrodytą. Rzymianie czcili ją jako Tellus ale też jako Maję albo Maiestas (stąd "majestat").
W Hinduizmie znana ogólnie jako Mahadevi, występuje pod wieloma innymi imionami – takimi jak Durga, Parvati, Kali, Mahakali oraz Maja.
W mitologii azteckiej odpowiednikami wymienionych kultów są Cihuacoatl oraz Citlalincue. Inkowie znali ją jako Pachamama. W Korei czczona jest jako Mago (lub Magu). 
Wiele elementów tych bardzo starych kultów było przyswajane przez chrześcijaństwo w żeńskim kulcie Maryji. Maria, matka Jezusa, jest mocno skarlałą reprezentacją Matki-Ziemi i spełnia podobne funkcje, stanowiąc bezpośredni odpowiednik dawnego żeńskiego bóstwa, ale pozbawionego swej potęgi. Tradycyjne obrządki z wiązane z płodnością zostały zaanektowane, przetworzone i tak wypaczone przez kult bóstwa męskiego, że prawie całkowicie utraciły swoje dawne konteksty. Obecnie obchodzone są przez Chrześcijan jako Wielkanoc

Więcej:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_Bogini


Pomysł, aranżacja, wykonanie i fotografia: moje.


#jajka #jaja #wielkanoc #wielkamacierz #macierz #wielkabogini #boginimatka #kult #płodność #wiara #wierzenia #wiosna #życie #easter #mokosz #maja #ostara #astarte #durga #kali #mago #maiestas #kybele #cybele #ishtar #istar #inanna #astarte #ashtoreth #maria #maryja #eostre #eostur #eastra #eastur #austron #ausos #cyfra #cyfrowe #digital #egg #eggs #eastereggs #metaliczne   #metalic #steeleggs #culture #faith #ciekawość  
 ·  Translate
1
Add a comment...

Tomasz Siekierda

Shared publicly  - 
 
Time to start building again, I guess :)

Alpha was already very stable for me, and a few bugs I've noticed were quickly dealt with.
3
Add a comment...

Tomasz Siekierda

Shared publicly  - 
 
Wspaniały post Mariusza, bardzo ciekawe i mało znane informacje
 ·  Translate
 
Skaza na ideale

Słynny rysunek Leonarda Da Vinci, tzw. "człowiek witruwiański", uważany za renesansowy ideał budowy ludzkiego ciała, może nie być tak doskonały, jak dotąd sądzono. Ilustracja, sporządzona do klasycznego traktatu Witruwiusza o architekturze, przedstawia postać nagiego mężczyzny, w dwóch nałożonych na siebie pozycjach, wpisaną w okrąg i kwadrat.
Jeśli jednak przyjrzymy się szczegółom dzieła, tak jak to zrobił dr Hutan Ashrafian, wykładowca chirurgii w Imperial College London, to możemy zauważyć, powyżej lewej pachwiny mężczyzny, niewielkie wybrzuszenie – które sugeruje że narysowany model mógł mieć… przepuklinę pachwinową. Można przypuszczać, że Da Vinci wiernie odwzorował anatomię widzianego modela, nie zdając sobie sprawy z jej znaczenia medycznego.
Przepuklina jest wadą rozwojową, polegającą na patologicznym uwypukleniu zawartości jamy ciała przez otwór w jego powłokach. Do powstania przepukliny dochodzi w miejscu w którym powłoki ciała są osłabione. Zdaniem dr Ashrafiana przepuklina mogła być nawet przyczyną śmierci modela Leonarda i nie można wykluczyć, że rysunek został sporządzony na podstawie obserwacji zwłok.
U ludzi do wykształcenia się przepukliny dochodzi najczęściej właśnie w okolicach pachwin. Na przypadłość tą cierpi ok. 30% mężczyzn a jej przyczyn należy szukać w meandrach naszej ewolucyjnej przeszłości.

Zmiany kształtujące organizmy żywe w procesie ewolucji polegają często na ustaleniu szeregu kompromisów. Stałocieplność ssaków, chociaż pod wieloma względami korzystna, niesie ze sobą również pewne problemy. Jednym z nich jest zbyt wysoka temperatura, nie pozwalająca na prawidłowy rozwój męskich gamet. Zmiany ewolucyjne nie zdołały dopasować procesu spermatogenezy ssaków do wyższego poziomu metabolizmu. Rozwiązaniem, a właściwie ominięciem, tego problemu jest umiejscowienie męskich gonad poza obrębem głównej masy ciała. Daje to sposobność do utrzymanie ich w niższej temperaturze, niż reszta ciała. Oprócz waleni, jądra pozostają na stałe wewnątrz ciała u hipopotamów. U gryzoni opuszczą się do moszny tylko w okresie rui samic.
Podczas rozwoju płodowego samca ssaka zawiązki jąder rozwijają się w okolicy nerek. Później następuje ich stopniowa wędrówka, wzdłuż tzw. kanału pachwinowego, w kierunki ostatecznego położenia, czyli worka mosznowego. Mimo że ssaki istnieją już ponad 250 mln lat, proces ten czasami ulega zkłóceniu i jądra nie zastępują z jamy ciała – zaburzenie to określa się jako wnętrostwo. Spotyka się je dość często np. u ogierów, a u ludzi występuje u ok. 4% męskich noworodków. Oprócz zaburzeń płodności, może ono być przyczyną raka jądra. Chociaż podczas rozwoju żeńskich narządów rozrodczych również występuje wędrówka gonad w kanałach pachwinowych, to proces ten jest mniej skomplikowany. Przepukliny pachwinowe występują u kobiet znacznie rzadziej.
Zmiana umiejscowienia gonad, poza jamę brzucha, wymaga osłabienia części powłok chroniących jamę brzuszną. Zwykle otwór ten powinien się samoistnie zamknąć. Ale czasami masa jelit, naciskając na otrzewną, może ją wypchnąć ją przez powstałą lukę, po czym mogą się tamtędy przedostać również jelita. Zwykle nie stanowi to poważnego problemu u ssaków czworonożnych – ze względu na położenie ciała jelita są skutecznie podtrzymywane przez mięśnie brzucha. Jednak w lini rozwojowej naczelnych, do której należą ludzie, jakieś 4 mln lat temu pojawiła się kolejna innowacja – pionowa postawa ciała. Ta zmiana spowodowała szereg dalszych komplikacji, których skutkiem jest tak częste występowanie u mężczyzn przepukliny pachwinowej. Osłabione powłoki nie są w stanie wytrzymać naporu masy jelit i są one wypychane poza obręb jamy brzusznej. Jeśli tam utkną, może dojść do ich splątania i zadzierzgnięcia. Uniemożliwia to przemieszczanie treści jelitowej oraz powoduje zaburzenia ukrwienia tego fragmentu jelit. Konsekwencją jest stan zapalny i zmiany martwicze, które szybko prowadzą do zgonu.

Ewolucja nie jest procesem ukierunkowanym i ma niewiele wspólnego z planowym projektowaniem. Zmiany ewolucyjne muszą zachodzić w oparciu o stan zastany, a rozwiązanie jednego problemu często stwarza kolejne. Choć 4 mln lat to całkiem sporo czasu na eksperymentowanie, to jednak nie wystarczyło go na znalezienie rozwiązania dla tak pozornie błahego problemu, jak małe dziurki w środku brzucha. Przykładów takich "wpadek" ewolucji jest bardzo dużo i dlatego często określam ją jako "śmiecioplastykę". W tym przypadku patologiczna zmiana stała się elementem znamienitego dzieła sztuki. I jak to często bywa w przypadku ewolucji, to tylko efekt uboczny…


Źródło:
http://www.slate.com/articles/health_and_science/science/2014/02/vitruvian_man_s_hernia_leonardo_da_vinci_drawing_shows_flaws_of_human_evolution.html


Człowiek witruwiański:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiek_witruwia%C5%84ski

Źródło grafiki:
http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Uomo_Vitruviano.jpg


#sztuka #leonardo #leonardodavinci #rysunek #renesans #ideał #przepuklina #jądra #gonady #ewolucja #anatomia #grafika #piękno #model #wzór #proporcje #proces #patologia #jelita #skaza #biologia #ciekawość #ssaki #człowiek #mężczyzna #facet #mężczyźni #zwierzęta #ludzie #niedoskonałość 
 ·  Translate
2
Add a comment...

Tomasz Siekierda

Shared publicly  - 
 
 
Jakiś rok temu przez prasę i portale przetoczyła się informacja, że fizycy uzyskali ujemną temperaturę bezwzględną. Bezwzględną, znaczy tę w stopniach Kelvina, co to zero w zasadzie miało być absolutnie najniższą temperaturą. Co więcej, zgodnie z trzecią zasadą termodynamiki, absolutne zero jest nieosiągalne. Jak więc zrobiono tę niby ujemną temperaturę? Trochę to jest tak, że tak naprawdę to miała być temperatura "wyższa od nieskończoności". W pewnym uproszczeniu mówiąc, opieramy się przy tym na prawie Boltzmanna mówiącym, że prawdopodobieństwo zajęcia przez cząstkę stanu o energii E jest równe exp(-E/kT), gdzie T jest temperaturą układu. Wynika z tego, że w układzie wielu cząstek, dla dodatnich temperatur, cząstek w stanie o wyższej energii będzie zawsze mniej, niż cząstek o w stanie o niższej energii. Eksperymentatorom udało się jednak skonstruować układy kwantowe, w których energia indywidualnych cząstek jest od góry ograniczona, a cząstek w stanach o wyższych energiach jest więcej, niż cząstek w stanach o energii niższej. Chcąc pozostać w zgodzie z wzorem Boltzmanna, musimy takiemu układowi przypisać ujemną temperaturę. 

Wynik taki natychmiast wywołał pewne spekulacje. Po pierwsze, jeżeli weźmiemy wzór Carnota na maksymalną sprawność maszyny cieplnej i wstawimy do niego ujemną temperaturę jednego ze zbiorników cieplnych między którymi maszyna pracuje, dostaniemy na jej sprawność liczbę większą niż jeden - czyli maszyna wykonywałaby więcej pracy niż pobrała ciepła - mamy perpetuum mobile. Drugi pomysł jaki pojawił się rok temu w związku z tym eksperymentem związany jest z faktem, że jeżeli czysto formalnie wyliczymy termodynamiczne ciśnienie takiego układu (badając jak jego energia zależy od objętości) to również dostajemy liczbę ujemną. Otóż ujemne ciśnienie jest cechą przypisywaną hipotetycznej "ciemnej energii", która powoduje przyspieszenie ekspansji wszechświata. Spekulowano więc, że może wszechświat jest wypełniony jakimś ośrodkiem o ujemnej temperaturze, jakimś ultrazimnym kwantowym gazem, pełniącym rolę tej ciemnej energii i napędzającym ekspansję.

I oto pojawia się praca, która wszelkie te spekulacje ucina - nie ma żadnej ujemnej temperatury bezwzględnej. Eksperymenty jej nie uzyskały - ani ten raportowany przed rokiem, ani te wcześniejsze. Przypisywanie tym układom ujemnej temperatury bierze się wyłącznie z używania błędnej definicji entropii (entropia jest w termodynamice bardzo blisko związana z temperaturą, temperatura jest to odwrotność prędkości zmian entropii przy zmianie energii układu). Praca jest czysto teoretyczna, a jej autorzy pokazują, że wyrażenie na entropię układu statystycznego, pochodzące od Boltzmanna i powszechnie nauczane w podręcznikach mechaniki statystycznej, jest po prostu błędne i prowadzi do niespójnej matematycznie teorii. To, że do tej pory nikt tego nie zauważył, wynika z faktu, że dla klasycznych makroskopowych (złożonych z wielu cząstek) układów jest ono bardzo bliskie poprawnemu. Jednak w układach kwantowych złożonych z niewielu cząstek i przy ograniczonej energii, wyrażenie Boltzmanna bardzo odbiega od poprawnego i produkuje nonsensowne wyniki. W szczególności parametr T w przytoczonym na początku prawie Boltzmanna to nie jest "prawdziwa" termodynamiczna temperatura bezwzględna. Dla większości spotykanych w życiu sytuacji różnica pomiędzy tą "temperaturą Boltzmanna" a "prawdziwą" jest niezauważalna, ale eksperymenty dające temperaturę ujemną pracują w obszarze, w którym różnica jest bardzo duża. 

Jakie jest w takim razie poprawne wyrażenie na entropię? Okazuje się, że jest ono znane od ponad 100 lat, a podał je Josiah Williard Gibbs, jeden ze współtwórców mechaniki statystycznej, w swym opublikowanym w 1902 roku podręczniku. Dla układów którymi normalnie zajmuje się klasyczna mechanika statystyczna różnice pomiędzy wzorami Gibbsa a Boltzmanna są zaniedbywalne i to spowodowało, że pierwsze zostało praktycznie zapomniane, bardzo niewiele współczesnych podręczników o nim wspomina. Jednak właśnie to wyrażenie, jak pokazują autorzy poniższej pracy, daje matematycznie spójną teorię. A z niego wynika, że układ z tzw. inwersją obsadzeń (czyli z większym prawdopodobieństwem obsadzenia układu o wyższej energii) wcale nie ma ujemnej temperatury - ma temperaturę dodatnią. Nie grozi nam więc, na razie przynajmniej, perpetuum mobile, a wyjaśnienia ciemnej energii szukać trzeba gdzie indziej. Wyliczona według wzoru Gibbsa temperatura, tak samo jak w klasycznej termodynamice, nie może po prostu być ujemna. Piękny wynik, pokazujący że powszechnie znane i używane nie zawsze znaczy poprawne. 

Link do pracy: http://dx.doi.org/10.1038/nphys2815, wersja open access: http://www.physik.uni-augsburg.de/theo1/hanggi/Dunkel_Nature.pdf.
 ·  Translate
1
Add a comment...
Have him in circles
75 people
Michał Martoń's profile photo
Dawid Pruchniewski's profile photo
Mariusz Rozpędek's profile photo
Patryk Małek's profile photo
Marlon Alt's profile photo
Gerolf Reinwardt's profile photo
Wolf-Michael Bolle's profile photo
Mark Long's profile photo

Tomasz Siekierda

Shared publicly  - 
 
:-)
 
One Donut to rule them all!
1
Add a comment...

Tomasz Siekierda

Shared publicly  - 
 
As I am preparing for more civilized release of spdr (https://github.com/sierdzio/spdr), I have prepared a small video for my other current project: scounter.

A really small app designed to count time until a given date. Nothing too fancy, does what it says on the lid ;-) And does it on any platform you like :-)

Code - as usual - is available on my Github account, under my favourite WTFPL: https://github.com/sierdzio/scounter It's really a tiny project, so it might be suitable for learning Qt and QML.

Requirements: Qt 5.3 (uses QML Calendar element, which is not available in earlier releases of Qt).
3
Add a comment...

Tomasz Siekierda

Shared publicly  - 
1
Add a comment...

Tomasz Siekierda

Shared publicly  - 
 
Mariusz jak zwykle ciekawie kmini :)

Też uważam ciekawość za jedną z ważniejszych cech, potrzebujemy jej zarówno osobiście jak i ogólnie, społecznie.
 ·  Translate
 
Ciekawość

Czy Franek mnie nie lubi?
Papież Franciszek w jednej ze swoich homilii (z końca listopada 2013), przestrzegał pobożnych wiernych przed ciekawością. Po otrząśnięciu tego komunikatu z całej waty pustosłowia wiary (czyli treści o zerowej zawartości informacyjnej) możemy pozostać mniej-więcej z przekazem, że "ciekawość oddala nas od mądrości". Albo że "duch ciekawości nie jest dobrym duchem" i że "prowadzi on do zamętu"
Muszę przyznać, że wypowiedzią tą poczułem się dotknięty osobiście. Nie przypuszczam, że z rzymskiej stolicy operetkowego państewka dostrzegają moją małą, nic nie znaczącą, osobę, 
Chodzi o to, że ciekawość jest centralną osią mojego świata. To ona kierowała przez wiele lat, moimi wyborami i nadal je kształtuje. To dzięki niej stałem się tą osobą, którą obecnie jestem. To ciekawość daje mi siłę i podpowiada sens życia…
Podobno (nie sprawdzałem), według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego z roku 2002, 91% Polaków wierzyło w istnienie Boga. Przy tym już tylko 72% wierzyło w niebo, a 41% w piekło. Do tego tylko 66% było przekonanych w realność zmartwychwstania. Co ciekawe, według tych samych statystyk "poprawną" wiedzę o Bogu miało tylko 26% polskich katolików. Nic wiem jak jest w innych krajach europejskich, ale wróble ćwierkają że ponoć "jeszcze gorzej". Nie dziwota zatem, że szef tego anachronicznego i niepotrzebnego przeżytku epoki feudalnej, ma jakieś obawy co do ciekawości, napędzającej ludzką cywilizację od setek lat. Bo to ona podkopuje piwnice iluzorycznego "gmachu" wiary. To z jej powodu niegdyś palono ludzi na stosach, zdzierano z nich żywcem skórę i łamano im kości oraz wolę. Na szczęście, ludzkiej ciekawości nie da się wykorzenić.

Wartość.
Tu chodzi przecież o tą siłę, która uwolniła nas z mroków nocy, nauczyła leczyć choroby, wykarmiła, ubrała oraz pomogła przenieść się na inne planety. Wszak to ludzka "Ciekawość" jeździ po Marsie i zapewne to ona będzie "pierwszym przyczółkiem" który pomoże Ziemi przetrwać 11 miliardów ludzkiej szarańczy – która ją oblezie pod koniec tego wieku.
Odebrałem ten przekaz osobiście jeszcze z jednego powodu. Zakładając konto na Google+, praktycznie od razu założyłem też stronę o nazwie "Ciekawość". Jednak później, głównie z lenistwa, ale też trochę dlatego, aby nie sugerować jakichś nieistniejących koneksji z marsjańskim łazikiem, nie "uruchomiłem" nigdy tej strony. 

Zmiana.
Mam jednak nadzieję, że wkrótce sytuacja się zmieni. Jeszcze nie do końca wiem czym wypełnię tą stronę, ale mam pewność, że czymś ciekawym.
Dźgnęło mnie i zabolało. A ból jest m.in. po to, aby coś zmienić… 
https://plus.google.com/u/0/b/109200586997087859554/109200586997087859554/about
 ·  Translate
1
Add a comment...
People
Have him in circles
75 people
Michał Martoń's profile photo
Dawid Pruchniewski's profile photo
Mariusz Rozpędek's profile photo
Patryk Małek's profile photo
Marlon Alt's profile photo
Gerolf Reinwardt's profile photo
Wolf-Michael Bolle's profile photo
Mark Long's profile photo
Work
Occupation
Associate Software Engineer
Skills
Qt, C++, etc.
Employment
  • Safenet-Inc
    Associate Software Engineer, 2012 - present
Places
Map of the places this user has livedMap of the places this user has livedMap of the places this user has lived
Previously
Rzeszów, Poland - Coventry, UK - Olsztyn, Poland - Puchheim, Germany
Story
Tagline
sierdzio
Introduction
Qt/C++ developer, unicyclist, photographer, atheist
Education
  • Rzeszow University of Technology
    2008 - 2012
  • Coventry University
    2010 - 2011
Basic Information
Gender
Male