Profile cover photo
Profile photo
Stefan Kosiewski
301 followers
301 followers
About
Stefan's interests
Stefan's posts

Post has attachment
Wobec rewolucji przeciw życiu i rodzinie

(deklaracja Narodowej Rady Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego) "Narodowa Rada Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego z radością przyjmuje zapowiedź ogłoszenia przez Biskupów Polskich Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana".

Nasz kraj przeżył Czarną Rewolucję przeciw podstawom ładu moralnego. Jego najważniejszy nakaz – ochrona życia najsłabszych, bywa negowany w ustawodawstwach krajów, które popadły w milczącą apostazję (por. Ecclesia in Europa, 9), ale jest w swej istocie potwierdzony w ustawodawstwie Rzeczypospolitej. Polskie prawo nie dopuszcza zabicia dziecka tylko dlatego, że dziecko to żyje w „niechcianej ciąży” i sprzeciwia się władzy życia i śmierci wobec poczętego dziecka w imię „prawa do własnego ciała”.

Hasła Czarnej Rewolucji stanowiły otwarty atak na prawny dorobek niepodległej Polski w zakresie ochrony życia. Poparcie dla tych działań ze strony lewicowej i liberalnej opozycji było działaniem wymierzonym wprost nie tylko w nakazy dobra wspólnego, ale również w jego prawne gwarancje. W wypadku kierownictwa Platformy Obywatelskiej – odpowiedzialność za tę politykę jest tym większa, że nie wynikała z nieświadomości zła popieranych rewindykacji. Oficjalny program tej partii ciągle mówi, że „prawo winno ochraniać życie ludzkie, tak jak czyni to obowiązujące dziś w Polsce ustawodawstwo”. Przywódcy PO ani razu nie powiedzieli tego autorom zagranicznych ataków na Polskę, tak jak politycy opozycji w ogóle nie przypomnieli zagranicznym przeciwnikom, że prawo do życia od poczęcia jest w Polsce częścią utrwalonego orzecznictwa polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Ideologię i walkę o władzę postawiono ponad prawem, tak moralnym, jak i państwowym.

Niestety, w obliczu tego ataku na podstawy ładu społecznego – całkowicie biernie zachowały się władze Rzeczypospolitej. Władza, niecofająca się przed najbardziej stanowczymi deklaracjami wobec swoich partyjnych oponentów, w wypadku ataków na prawo do życia wstrzymała się od jakiejkolwiek prawnej dezaprobaty. Żaden z przedstawicieli władz nie przypomniał organizatorom manifestacji otwarcie chwalącym przestępczość aborcyjną (bo taki charakter miały wystąpienia „wieszakowców”), że pochwalanie przestępstwa samo w sobie stanowi przestępstwo. Władza nie reagowała na ataki na prawo, a przywódcy PiS, partii rządzącej, również nie podjęli żadnej poważnej polemiki z rzecznikami „prawa do aborcji”. Partia regularnie przeprowadzająca masowe demonstracje uliczne – tym razem trzymała swoich zwolenników w domach. Władze uparcie kwalifikowały prawo do życia jako światopoglądową kwestię (subiektywnego) sumienia, nie przypominając ani razu, że poparcie tego prawa do kwestia powinności wszystkich obywateli i każdej partii. Zamiast tego zażądano „moralnej dyscypliny” w wykonywaniu partyjnej decyzji o usunięciu niechcianej ustawy z prac Parlamentu.

Zburzenie solidarności opinii chrześcijańskiej, wmówienie politykom i opinii publicznej (również, co gorsza, wielu katolikom), że kierując się względami politycznej taktyki i walki o władzę można występować przeciw działaniom w obronie życia nieuchronnie „przyczyni się do osłabienia niezbędnego sprzeciwu wobec zamachów na życie” i „doprowadzi niepostrzeżenie do coraz powszechniejszego ulegania permisywnej logice” (Evengelium Vitae, 74).

Władze odrzuciły projekt Stop Aborcji, choć mogły w wieloetapowych pracach ustawodawczych korygować wszystkie jego szczegółowe rozwiązania. Nie wykazały się również większą lojalnością wobec utrzymującej stały kontakt z PiS Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. Jej projekt ustawowy, który sejmowa Komisja Petycji ma możliwość i pilnie powinna skierować do laski marszałkowskiej – zamiast do prac ustawodawczych został skierowany do zaopiniowania przez rząd. Ta decyzja jest kompletnie niezrozumiała w świetle październikowego oświadczenia Pani Premier, że „rząd PiS nie pracował i nie pracuje nad żadnym prawem zmieniającym ustawodawstwo aborcyjne w Polsce”. Najbardziej życzliwa interpretacja wypowiedzi Pani Premier oznaczać może, że w zakresie poprawiania i porządkowania przepisów o ochronie życia – rząd pozostawia inicjatywę Parlamentowi. Zupełnie więc niezrozumiałe jest dlaczego z kolei Parlament odsuwa ją w stronę niezainteresowanego działaniem rządu. Oczekujemy przerwania tych niezrozumiałych działań i podjęcia nad projektem PFROŻ normalnych prac ustawodawczych.

W ostatnich miesiącach wielokrotnie retorycznie przeciwstawiano obecne przepisy dotyczące ochrony życia („kompromis życia”) – ich uporządkowaniu i poprawie. W rzeczywistości ci, którzy odrzucają powszechne prawo do życia – faktycznie odrzucają również zaangażowanie państwa na rzecz prawa do życia, czyniąc z tych przepisów jeśli nie martwe, to obumierającej prawo. Taki charakter miało ono pod władzą poprzednich, liberalnych rządów. Tym bardziej wyrażamy głęboki żal, że mimo naszych próśb od wielu tygodni nie doszło do spotkania przedstawicieli Narodowej Rady ChKS z ministrem sprawiedliwości – prokuratorem generalnym, na którym to spotkaniu chcieliśmy uzyskać informacje o stanie walki z przestępczością aborcyjną w Polsce i o zmianach w tym zakresie po zmianie rządu i przywróceniu społecznej odpowiedzialności prokuratury.

Wobec zbliżającego się Narodowego Dnia Życia zwracamy się do Pana Prezydenta Rzeczypospolitej o przedstawienie w tym dniu orędzia solidarności i poparcia dla powszechnej ochrony życia od poczęcia (najlepiej przez zapowiedź inicjatywy ustawodawczej odpowiadającej zarówno deklaracjom składanym w ostatnich tygodniach przez Pana Prezydenta, jak i stanowisku jego obozu wyrażonemu w entuzjastycznym poparciu we wrześniu RP 2013 dla złożonego przez 450 tysięcy Polaków projektu społecznego zakazującego tzw. aborcji eugenicznej,) a także wezwania wszystkich władz publicznych do efektywnego wykonywania przepisów prawa, które już chronią życie, choć wskutek obstrukcji i dezinterpretacji nie mają często właściwych praktycznych następstw. Bez takiego jasnego stanowiska, domagającego się skutecznego wykonywania przepisów chroniących życie, ich rola będzie zawsze sprowadzana do politycznej i niewiążącej prawnie fasady, podnoszonej co jakiś czas przeciw działaniom obrońców życia.

Z uznaniem patrzymy na działania nowych władz amerykańskich w zakresie prawa do życia (wstrzymanie finansowania wywrotowej działalności aborcyjnej poza granicami USA, pierwsza prezydencka nominacja do Sądu Najwyższego, otwarte poparcie nowej administracji dla Narodowego Marszu Życia). Znajdujemy w nich praktyczne potwierdzenie zasady, że cywilizacja życia ma prawo do swojej polityki, co więcej – w dzisiejszych warunkach – potrzebuje jej stale. Liczymy na to, że stanowisko nowego amerykańskiego rządu przyda odwagi i odpowiedzialności wszystkim, którzy rezygnują z obrony najsłabszych przez konformizm albo żeby nie narażać się liberalnej opinii międzynarodowej.

Istotą naszego stanowiska jest nie krytyka, ale apel. Powtarzamy raz jeszcze wezwanie czerwcowej deklaracji Narodowej Rady Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego: jest dziś czas na wielką narodową koalicję sumień! Jesteśmy zawsze gotowi do dyskusji na temat obowiązywalności kryteriów, które wskazujemy. W zakresie jednak, w którym stanowią one konstytutywne dla dobra wspólnego wartości nienegocjowalne, tym bardziej, gdy wspiera je dorobek prawa niepodległej Polski – domagamy się po prostu ich realizacji.

Narodowa Rada Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego przypomina raz jeszcze, że prawo do życia nie jest jakimś wygórowanym postulatem moralnym, udoskonalającym dobre życie społeczne, ale stanowi konieczny warunek dobra wspólnego, podobnie jak suwerenność Rzeczypospolitej, prawo własności czy wolność opinii publicznej. Żadna odpowiedzialna władza i żaden rząd nie może powiedzieć, że nie zajmuje się tymi problemami, a społeczeństwu powinno wystarczyć, że może na ten temat przeczytać parę przepisów w starych numerach Dziennika Ustaw.

Narodowa Rada Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego

Warszawa, 18 lutego RP 2017

Andrzej Dubiel





Deklaracja intronizacyjna

Narodowa Rada Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego z radością przyjmuje zapowiedź ogłoszenia przez Biskupów Polskich Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana.

Jest to akt o wyjątkowej, historycznej doniosłości duchowej. Spełniając go, idziemy w świetle, którym mroki rozmaitego laicyzmu rozpraszało nauczanie Papieży epoki nowoczesności. W pamiętnej homilii z inauguracji pontyfikatu w roku 1978 święty Jan Paweł II wzywał, abyśmy dla „zbawczej władzy” Chrystusa otwierali „granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych”. Wcześniej papież Pius XI, ustanawiając święto Chrystusa Króla w roku 1925 apelował w encyklice Quas primas: „Niech … nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi, lecz niech ten obowiązek spełnią sami i wraz z ludem swoim, jeżeli pragną powagę swą nienaruszoną utrzyma, i przyczynić się do pomnożenia szczęścia swej ojczyzny”.

Ta sformułowana przez Kościół nauka o społecznym panowaniu Chrystusa Króla stała się, w czasach zniewolenia komunistycznego, treścią pierwszego z przyrzeczeń należących do sformułowanych przez Sługę Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego z sierpnia roku 1956: „Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym”.

Obecny akt uznania królowania Chrystusa nad Polską, spełniany w niepodległym kraju, wyraża równocześnie wiarę tysięcy Polaków w Orędzie przekazane przez Sługę Bożą Rozalię Celakównę i zobowiązania duchowe zawarte w złożonych przed sześćdziesięciu laty Ślubach Jasnogórskich Narodu.

Wyrażamy wielką wdzięczność naszym Biskupom za ten akt. Włączamy się weń i będziemy traktować go jako duchową wytyczną naszej pracy.

http://chks.org/deklaracja-intronizacyjna/

Post has attachment

...zastępczyni sekretarza generalnego NATO odrzuciła tym samym sugestię przewodniczącego PiS Jarosława Kaczyńskiego, który w wywiadzie dla "FAZ" powiedział we wtorek, że poparłby przekształcenie Europy w mocarstwo atomowe, "gdyby chodziło o poważną propozycję".

Odpowiadając wówczas na pytanie, czy wobec obaw, że Ameryka rządzona przez Trumpa zdejmie atomowy parasol ochronny, Europa powinna stać się mocarstwem atomowym, Kaczyński powiedział: "Własny (europejski - red.) potencjał atomowy musiałaby być na takim samym poziomie co rosyjski. Daleko nam do tego. Gdyby jednak chodziło o coś poważnego, byłbym za tym. Przyjąłbym to z zadowoleniem. Europa stałaby się supermocarstwem. Nie wystarczy jednak jeden czy dwa atomowe okręty podwodne".

Jarosław Kaczyński w "FAZ": wyborcza wygrana Merkel najlepsza dla Polski

Zobacz więcej

- Trzeba byłoby być przygotowanym na ogromne wydatki, a (takiej gotowości) nie dostrzegam. Dlatego uważam, że należy utrzymywać relacje z Amerykanami i reformować UE - zastrzegł Kaczyńskie w wywiadzie opublikowanym we wtorek w "FAZ"...


Post has attachment


Wizyta Jarosława Kaczyńskiego na Wawelu znowu wywołała gorące emocje. Wjazdowi prezesa PIS na wzgórze towarzyszyła demonstracja "przeciw upartyjnieniu Wawelu" i okrzyki "Będziesz siedzieć". Organizatorom protestu nie podoba się sposób w jaki Jarosław Kaczyński przyjeżdża co miesiąc na grób swojego brata i jego małżonki. Według nich, "robi to w sposób polityczny i widowiskowy".

Prezes PIS odwiedza grób swojego brata i bratowej każdego 18. dnia miesiąca - w miesięcznicę pogrzebu pary prezydenckiej. W tę sobotę również pojawił się na Wawelu, gdzie złożył kwiaty na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich.
REKLAMA
REKLAMA

Jego wizyta jak zwykle wywołała spore emocje. Pod Wawelem zebrała się grupa kilkudziesięciu demonstrantów. Manifestujący - których od drogi na Wawel oddzielały barierki - nie próbowali zablokować wjazdu samochodów, wiozących m.in. prezesa PiS. Padły tylko okrzyki: "Będziesz siedzieć!".

Niezadowolenie protestujących wyrażały tabliczki ze znakiem zakazu wjazdu i hasłami: „Nekropolia nie dla PiS-u”, „Stop upartyjnianiu Wawelu”, „Módl się prywatnie nie w blasku fleszy”. Skandowali: „Wawel królów, nie prezesów”, „Wawel wolny, nie PiS-owski”, „Modli się człowiek, a nie partia”, „Tu Jest Wawel, a nie Nowogrodzka”.

„Jesteśmy tutaj, bo nie zgadzamy się na upolitycznienie Wzgórza Wawelskiego. Pan prezes Jarosław Kaczyński przyjeżdża na grób swojego brata i jego małżonki, ale robi to w sposób polityczny i widowiskowy, przyjeżdża razem z notablami partyjnymi, urządzając niejako partyjną szopkę. Temu się sprzeciwiamy” – powiedział Tomasz Puła, jeden z organizatorów protestu.

Według niego, krokiem do odpolitycznienia Wawelu byłaby likwidacja barierek, które są rozstawiane, gdy przyjeżdża prezes PiS. Puła podkreśla, że nie chodzi o zabronienie posłowi Kaczyńskiemu odwiedzania grobu brata, tylko "powinno się to odbywać w inny sposób".

Podczas demonstracji zbierano podpisy pod listem do metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego. Sygnatariusze pisma zwracają się o obronę Wawelu przed "politycznym wykorzystywaniem" i przywrócenie mu należnego szacunku.

"Wzgórze Wawelskie i Wawelska Katedra są dla każdego Polaka świętością. Z niepokojem obserwujemy, jak to symboliczne dla Polski i drogie sercu każdego Polaka miejsce jest zawłaszczane przez jedną partię polityczną. Jest to kolejny krok w kierunku podziału społeczeństwa. Nie zgadzamy się na polityczne wykorzystywanie Wawelu" – napisali sygnatariusze. „Wawel jest własnością całego narodu, a nie jednej partii, nawet tej, która wygrała wybory i sprawuje władzę” – podkreślili.

W piśmie znajduje się prośba do arcybiskupa o zaprzestanie organizowania na Wawelu uroczystości partyjnych pod pretekstem odwiedzin grobu pary prezydenckiej. List podpisali m.in. Michał Rusinek, Adam Zagajewski, prof. Jan Hartman, były działacz Solidarności Edward Nowak, Leszek Wójtowicz. Dokument ma zostać przekazany metropolicie krakowskiemu.

Tuż po wjeździe na Wawel kolumny aut z Jarosławem Kaczyńskim, zebrani zaczęli się rozchodzić. (PAP)
Wait while more posts are being loaded