Profile cover photo
Profile photo
Grażyna Ciechanowska
28 followers
28 followers
About
Posts

Post has attachment
Spotkanie w łanie
„Tej nocy mrok był duszny i od żądzy parny, I chabry, rozwidnione suchą błyskawicą, Przedostały się nagle do oczu tej sarny, Co biegła w las, spłoszona obcą jej źrenicą, — A one, łeb jej modrząc, mknęły po sarniemu, I chciwie zaglądały w świat po chabrowemu...

Post has attachment
Małe cuda natury
Słonecznie, gorąco i parno, taką pogodę lubią
najbardziej.  Ich ulubione miejsca to łąka i łany kwitnących kwiatów, ulubione kolory to odcienie lila, różu i niebieskiego,
a ulubione zapachy to lawenda, macierzanka i oregano. Jeśli chodzi o smak to
zdecydowa...

Post has attachment
Pleszki
Zwykle przylatywały koło połowy kwietnia i od pierwszego
dnia samiec przepięknie śpiewał.  W tym roku dopiero 27 kwietnia samczyk pokazał
się na chwilę i zniknął.  Nie widziałam ich przez cały maj, może, dlatego że
uganiałam się za wilgami i dopiero pod kon...

Post has attachment
Spacer przed deszczem
No i rozpadało się i końca nie widać, a ranek był taki
pogodny. To jeden z niewielu dni w roku, kiedy słońce i księżyc były na niebie
przez cały dzień i niemal o tej samej godzinie wzeszły i zaszły.  Że będzie padać
wilgi wiedziały już o czwartej. Samiczka ...

Post has attachment
Grażyna Ciechanowska commented on a post on Blogger.
Fajnie, że tak blisko podeszły, piękne zdjęcia.
PS
Tęguty niestety osuszyły się.

Post has attachment
Bociany
Tak niedawno przyleciały, ciągle jeszcze pamiętam ich
wiosenna wędrówkę za pługiem, a tu już połowa lipca, młodych za tydzień już nie
będzie, a dorosłe, dorosłe nareszcie mogą zająć się sobą. Odbudowują to, co
straciły podczas zalotów, budowy gniazd, znosze...

Post has attachment
Zielony
Na świat przyszedł w dziupli wykutej w olsze rosnącej na
skraju maruńskich łąk. Pewnie jako pierwszy dorósł i 3 lipca wyleciał razem z
ojcem oglądać świat. Może też pierwszy raz zobaczył człowieka i usłyszawszy
ostrzegawczy krzyk ojca odleciał aż sto metrów...

Post has attachment
Podlotem być
Wyglądał ja porzucony na drodze, lekko przypalony pączek.  Ominęłam go sporym łukiem, wysiadłam z samochodu i powolutku zaczęłam
podchodzić.  Ani drgnął i milczał jak zaklęty. Kiedy byłam już całkiem blisko
spytałam, - co tu robisz pączusiu, wybrałeś się na...

Post has attachment
Wczoraj
Cały dzień był w kratkę, co godzinę padał niewielki deszcz, w
przerwach świeciło cieplutkie słońce, a całości dopełniał silny wiatr.  Koło
południa udała mi się krótka wyprawa na łąkę, w sam raz by zrobić zdjęcia burzowym
chmurom.  Zdążyłam jeszcze zobaczyć...

Post has attachment
Taki poranek
Jest szósta rano, od południowego zachodu ciągną obiecujące
deszcz chmury. Wychodzę na spacer by w resztkach słońca zobaczyć co tam na
łąkach. Zaraz za drogą na kępach lucerny wdzięczą się pokląskwy,  za miedzą para
żurawi żeruje z pięknie dorastającym dzie...
Wait while more posts are being loaded