Profile cover photo
Profile photo
pldom. pl
About
Communities and Collections
Posts

Post has attachment
Dzisiaj mamy 11 stycznia 2019 rok. Jakie skojarzenia nasuwa dzisiejszy mroźny dzień?
Śnieg, mróz i biały zimowy krajobraz. ...... ?
Lubimy podglądać, zerkać na ciekawe rzeczy, sytuacje. Jeżeli mamy pozytywne intencje to podglądactwo może stać się fajną inspiracja do wzbogacenia naszego mieszkania, wystroju ogrodu i przeróżnych zaskakujących pomysłów.
Przeglądając strony internetowe dokonałem pewnego odkrycia. Termometr i 11 stycznia. Data i przedmiot co je łączy. Po pierwsze niepozorny termometr może stać się ozdoba, frapującym przedmiotem ozdabiającym parapet, okno, mieszkanie. Pod tekstem kilka ciekawych pomysłów na słupek rtęci, spirytusu lub innej substancji Celsjuszowej.
Natomiast 11 stycznia jest ściśle związany z najniższą odnotowaną temperaturą w Polsce. – 41 stopni Celsjusza zapisano urzędowo w roku 1940 w Siedlcach.
Termometr wskazywał w osobliwy roku - 40 (11 stycznia 1940).
Jak myślicie drodzy czytelnicy, ile wskażą nasze termometry dzisiaj w Siedlcach, Warszawie , Krakowie, Pińczowie?
https://www.youtube.com/watch?v=EkDhlzA-lwI
https://www.youtube.com/watch?v=QBjhPqlf2GA
https://www.youtube.com/watch?v=mka3NMXncd4
www.pldom.pl
Add a comment...

Post has attachment
Serdecznie zapraszam do skorzystania z Naszego Serwisu Nieruchomości Kraków PLDOM.PL
Nowy produkt w bezpłatnej opcji zamieszczania ogłoszeń. Wygodny, prosty w obsłudze i najważniejsze od połowy stycznia 2019 widoczny dla tysięcy mieszkańców Krakowa w formie MOBILNEGO TELEBIMU.
To Nasz sposób na budowanie wiarygodnej MARKI i prawdziwe efektywne działanie.

RZETELNA, MOBILNA, WIDOCZNA PREZENTACJA, reklama na ulicach Krakowa. Silna promocja marki serwisu
www.pldom.pl

Spoty reklamowe, zdjęcia nieruchomości, slogany tekstowe, multimedialne prezentacje. Nasz niepowtarzalny pomysł na reklamę, która wpada w oko i błyskawicznie podpala myśli.

Legalna, bezpłatna i z Energią.
Mobilna Reklama!!!


Zapraszam, zachęcam do udział w naszym przedsięwzięciu, myślę że warto poświęcić kilka minut na dodanie własnej nieruchomości i być widocznym dla mieszkańców Krakowa.

DWIE OPCJE DODAWANIA OGŁOSZENIA:
• Samodzielnie (wchodzimy na stronę www.pldom.pl ).
• Dodamy ogłoszenie za Ciebie (wystarczy wysłać zwrotny email opatrzony krótkim tekstem).
TAK WYRAŻAM ZGODĘ I POTWIERDZAM TREŚC WIADOMOŚCI EMAIL.



TAK WYRAŻAM ZGODĘ NA OPUBLIKOWANIE OGŁOSZENIA NIERUCHOMOŚCI na łamach serwisu www.pldom.pl i oznajmiam że zapoznałem się z polityką prywatności strony www.pldom.pl i regulaminem. Regulamin i polityka prywatności serwisu www.pldom.pl dostępna pod przekierowaniami na pierwszej stronie portalu www.pldom.pl w stopce.
Zgodnie z regulaminem moje ogłoszenie będzie publikowane w formie bezpłatnej prezentacji bez ograniczeń na stronie www.pldom.pl .

Z poważaniem Administrator serwisu Franciszek Ponicki

Photo
Add a comment...

Post has attachment
Add a comment...

Post has attachment
Photo
Add a comment...

Post has attachment
Add a comment...

Zawsze miła współpraca ma przełożenie na sympatyczny kontakt.
http://bit.ly/h88-opinie
Add a comment...

Post has attachment
www.pldom.pl
Opcja INWESTYCJE w fazie końcowej modernizacji. Pozostałe funkcje AKTYWNE.
ZAPRASZAM Franciszek Ponicki - ADMINISTRATOR SERWISU.

Wkrótce pojawimy się na ulicach KRAKOWA.
Photo
Add a comment...

Post has attachment
Portal w początkowej fazie rozwoju. Pierwsze dni, pierwsze chwile.
Grudzień 2018 r
Bardzo przepraszam za pewne niedociągnięcia i mankamenty. Wkrótce ruszamy i chciałbym serdecznie zaprosić do zamieszczania bezpłatnych ogłoszeń na stronie www.pldom.pl
Domyślam się że każdy zada pytanie, czy warto?
Zapewniam forma i zasięg widoczności serwisu na ulicach Krakowa będzie zaskoczeniem, innowacją reklamy bezpośredniej.
Zapraszam ADMINISTRATOR SERWISU PLDOM.PL
Add a comment...

Post has attachment
 
Kraków
Kraków
pldomblog.wordpress.com
Add a comment...

Chcecie poznać moją historię o wymarzonym domu?
Jestem w niebie!!!!

Zacznijmy od początku.

Chcecie poznać moją historię o wymarzonym domu?
Zacznijmy od początku.

13 lipca.
Wierzyć w magię pechowej trzynastki?                                                                      Odpowiedź jest tajemnicą tekstu.
Kupiłem opuszczoną leśniczówkę w okazyjnej cenie. Spełniłem marzenia.
Bajeczny, słoneczny lipiec. Idealny na życiowa wyprawę. Emocje sięgają zenitu. Upycham ostatnie bagażu i w drogę. Długa, upragniona podróż.
Gdzie jadę ? W odległe góry, doliny , malowniczy krajobraz podhalańskiej dziczy. Po 20 latach ciężkiej harówki kupiłam wymarzoną oazę w zacisznej , dziewiczej górzystej okolicy. 500 km na południe od obecnego miejsca zamieszkania i pracy. Bajkowy wymiar.

Po kilku dłuższy godzinach.
Podróż minęła bardzo przyjemnie, słońce, powiew wiatru i klimatyzacja czterech kółek . Pomińmy ten fragment dzisiejszego dnia.
Dotarłem.
Pięknie, bajecznie, zielono, dziko. Stoję przed swoją górska posiadłością i oczu nie mogę oderwać .
Zaplanowałem dwumiesięczny urlop, a teraz mam odczucie że powinienem zostać na całe życie. Fajerwerki natury. Cisza, dzikość, szum drzew i czyste powietrze. Płuca rozrywa ekspansja czystego tlenu. Można się zagubić na zawsze.

Zachód słońca i srebrzysta tarcza księżyca otwiera noc. Dość rozkoszy, maszeruje do wyrwa.

14 lipca.
Pierwszy poranek. Drzewa zaglądają i mówią dzień dobry, widzimy Ciebie. Wstawaj.
Dzisiaj czeka mnie pierwsza wyprawa po włościach i mojej podhalańskiej okolicy.
Może warto teraz poświęcić parę chwil na opis posiadłość i chwile pogawędki o perypetiach zakupu górskiej oazy.
Zapytacie mnie ile kilometrów od sklepu? Wiem to bardzo ważne, ale postanowiłem kupując moja oazę oderwać się od dzisiejszych osiągnieć cywilizacyjnych. Raz w tygodniu po zakupy i tyle. Może w przyszłości raz na miesiąc. Wyznaczyłem ambitny cel przy zakupie czterech ścian.  Głusza, dzika okolica, odludzie, daleko od szosy i komunikacja ze światem terenowym samochodem. Wybrałem dom oddalony 2 kilometrów od utwardzonej szosy. Leśny trakt o prawie płaskim ukształtowaniu. Moja własna kotlina i drewniana leśniczówka. Kanalizacja w formie szamba, woda ze studni. Prąd doprowadzony linia napowietrzna.
Cóż potrzeba więcej?
Internet istnieje w bardzo ograniczonej mocy, wystarczający do podstawowej komunikacji z cywilizacją. Kiedy potrzebuję szybszego transferu, krótki spacer. 200 metrów, 500 kroków i otwiera się przed nami zielona łąkę z mega siłą sieci. Własny skwerek www zagubiony w dziczy.
Sam zakup trwał bardzo długo. Sporo formalności urzędowych i czyszczenie hipoteki. Posiadłość jest w stanie lekko opłakanym, ale stopniowo przywrócić jej nowy blask. Drewniany obiekt, 250 metrów kwadratowych. Atrakcją jest salon myśliwski z kamiennym zadymionym  kominkiem. Na ścianach wiszą trofea myśliwskie i obrazy z pejzażami okolicznych terenów. Klimat zagubionej w dziczy leśniczówki. Widok z okien podkreśla atmosferę. Cudowny wymiar spokoju.

29 lipca.
Dzisiaj jestem pewny na 1000 procent, dokonałem najlepszej transakcji w moim ziemskim życiu.  Żadne słowa nie są w stanie opisać mojej radości bycia tutaj. Bajkowe otoczenie.

3 sierpnia. 
Jelenie, sarny, kołyszące się drzewa na wietrze. Szum świerkowych gałęzi. Niesamowite. Dzisiaj w nocy słyszałem wyjące wilki. otoczenie i dom dostarcza wrażeń, daje poczucie siły, zrozumienie potrzeby oderwania się od nienaturalnej zahukanej rzeczywistości. Tutaj można odnaleźć siebie. Poczuć szelest prawdziwej przyrody.

15 sierpnia.
Postanowiłem zamieszkać tutaj na dłużej. Jeden pełny rok tylko dla mnie. Podroczyć się z cywilizacją i znajomymi. Pukają mi w głowę, mówią że jestem nienormalny.
A co tam, raz się żyje .
Zabawię się w trapera i poczuję smak natury i mroźnej zimy.
Nie mogę się doczekać, kiedy zacznie padać śnieg. Pokryje wszystko białym puchem.

15 listopada.
Jesień ma 1000 kolorów. Poezja krajobrazów. Czekam na świat czarno biały.

2 grudnia. 
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Zawsze uwielbiałem pocztówki bożonarodzeniowe pokryta bielą. Teraz mam za oknami prawdziwy klimat wigilii, świątecznych energii . Brakuje tylko reniferów i Mikołaja.

10 grudnia.
Pada i pada. Śniegu przybywa po 20 centymetrów dziennie, czuje się jak prawdziwy traper. W sumie jestem odcięty od świata. Samochód przepadł pod śniegiem, internet zamarł pod płatkami śniegu, droga nie istnieje. Zostałem sam w zaśnieżonej leśniczówce. Na szczęście mróz jest łagodny. Lodówka pracuje, spiżarnia pełna jedzenia. Cisza.

23 grudnia.
Wreszcie ubrałem choinkę i odpaliłem światełka. Cudownie kolorowo. Idę spać, jutro wigilia. Światełka zostawiam nocnym duchom. Rozgrzeją swoim blaskiem zaśnieżony urok leśniczówki.

NOC.
Jest dziwnie, nie czuje gdzie jestem? Mam wrażenie palącego dymu, ciepła, żar, dotyk rozgrzanego śniegu i to dziwne uczucie błogości. Nierealność.                                       Gdzie jestem? Sen? Ostry ból w karku narasta w podświadomości, ucichł. Widzę dwa kły. Ranią, ale już nie boli. Błoga cisza i jasne światło.
Gdzie jestem?
Unoszę się w powietrzu?                                                                                                           Sen, jawa?
Latam nad swoim zimowym życiem.

           Końcowy morał i ostrzeżenie.  
    Kopiując starą leśniczówkę sprawdź instalację elektryczną.
                                                                      F.P.
Add a comment...
Wait while more posts are being loaded