Profile cover photo
Profile photo
Paweł Grzywocz
159 followers
159 followers
About
Posts

Post has attachment
Jak koleżanki lub mieszkanie z koleżanką zabija męski charakter i cechy prawdziwego mężczyzny. Jak być bardziej męskim w rozmowie z kobietami i emanować męską energią. 3 cechy męskiego charakteru: http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/meskie-cechy-charakteru-3-cechy-prawdziwego-mezczyzny-z-klasa-nie-bycie-kolezanka-kobiet/
Add a comment...

* HISTORIA TOKSYCZNEGO MAŁŻEŃSTWA CZYTELNIKA: "Mój związek małżeński był toksyczny. Jednego dnia mówiła, jesteś moim jedynym, drugiego wypierdalaj, a jak miałem dość to się pakowałem i wtedy Ona się zamykała w łazience z nożem, grożąc że się podetnie, to wszystko było wg niej formą okazania, że jej tak bardzo na mnie zależy, że mimo że jestem zły to tak mnie kocha, że chce żebym został. Najgorzej że te wszystkie rzeczy działy się przed ślubem, a Ja i tak z nią zostałem." *

"Cześć

Toksyczne Kobiety.... bardzo ciekawy temat :) , chętnie posłucham.
Przy okazji może Cię to zainteresuje i zainspiruje do stworzenia
nowego kursu. Mój związek małżeński był toksyczny. Tak
stwierdziłem i zażądałem zmian. Proponowałem rozmowy, poradniki
małżeńskie, terapie rodzinne itp. Ona reagowała wycofaniem, Ja
byłem uparty bo ciągłe kłótnie doprowadzały mnie do myśli
samobójczych.

Zdradziła mnie, i oskarżyła mnie nie tylko o moje przywary ale i o własne błędy. Wyprowadziła się, po czym po kilku tygodniach powiedziała mi w geście chorego triumfu " i co chciałeś poprawy?, lepiej Ci teraz? " Jakie to było podłe :(.

W jej oczach to Ja byłem Toksyczny bo nie pozwalałem jej wychodzić z kolegami na piwo. Natomiast to że jednego dnia mówiła, jesteś moim jedynym,
drugiego wypierdalaj, trzeciego znowu że kocha, czwartego
wypierdalaj, a jak miałem dość to się pakowałem i wtedy Ona się
zamykała w łazience z nożem, grożąc że się podetnie, to
wszystko było wg niej formą okazania że jej tak bardzo na mnie
zależy, ze mimo że jestem zły to tak mnie kocha że chce żebym
został. Jak mówiła to wcale nie jest toksyczne :)))

Pod koniec związku jak mówiłem że potrzebujemy rozmowy, zmian, że
te wszystkie kłótnie są chore i nie potrzebnie. Podeszła do mnie
któregoś wieczora i mówi "zauważyłeś że już mniej się
awanturuję " Ja mówię że tak zauważyłem, przypłynęło mi do
serca ciepło, pozmyślałem, chyba coś przemyślała. Ona odpowiada
" Nie awanturuję się tak jak kiedyś bo już mi na Tobie tak bardzo
nie zależy" :( Dół, czyli to była miara jej miłości?

Najgorzej że te wszystkie rzeczy działy się przed ślubem, a Ja i
tak z nią zostałem.

Wnioski dlaczego, które zauważyłem po kursie
" Wolność od pornografii i masturbacji " http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/jak-uwolnic-sie-z-uzaleznienia-od-pornografii-i-masturbacji/

1. Był świetny sex i nie chciałem z niego rezygnować,

2. Miałem kotwicę założoną przez Mamę, w postaci: " Każdy w
swoim życiu niesie swój krzyż" Wkręciłem sobie że tym krzyżem była moja EXŻona i że pojawiłem się po to żeby ulżyć jej w cierpieniach (oboje je
rodzice alkoholicy, rozwiedzeni, nie pomagali jej, nie przytulali, nie
rozmawiali, wykorzystywali finansowo)

3. Czułem się za nią odpowiedzialny, więc kiedy mi mówiła że
jak od niej odejdę to będzie się puszczać, znajdzie sobie
sponsora, coś sobie zrobi itp, zostawałem

4. Tak mnie wyzywała lub kopała, drapała że odwdzięczałem się
tym samym a potem wywoływała we mnie poczucie winny. Na zasadzie że
ona to jest kobietą a Ja to powinienem być ostoją spokoju, poza tym
jak to mówiła "To Ty wychowywałeś się w normalnej rodzinie "
Zostawałem wiec z poczucia winy, i to zawsze Ja przepraszałem.

5. Posiadając silną empatię tłumaczyłem sobie każdy jej
występek, bo ona zwykle nie potrafiła sama wyjaśnić swojego
zachowania, więc przytakiwała na moje spostrzeżenia,

Kompletny kanał :((((((

Znalazłem Cię tak jak pisałem w recenzji kursu "Wolność od
pornografii i masturbacji" dość przypadkowo szukając w necie pomocy
wpisałem hasło typu " uzależnienie od pornografii "

Jeżeli chodzi o zakup tego materiału. Mam odwagę żeby podejść do
kobiety, ale musi to być poprzedzone długim namyślaniem się, co
powiedzieć, czy warto itp.

Przez to omijają mnie ciekawe przypadki.

Np ostatnio: Widzę biegnie ładna dziewczyna w żółtej spódnicy do
kolan, stoję przy swoim aucie, wsiadam do środka, postanawiam
jeszcze wysiąść i na nią spojrzeć, wychodzę, okazuje się że
zaparkowała zaraz obok mnie, stoi przy aucie i uśmiecha się do
mnie, tak z dwie sekundy utrzymujemy kontakt wzrokowy, i co Ja robię?
wsiadam i odjeżdżam. Kompletnie nie byłem na to gotowy, zamurowało
mnie. Kiedyś miałem też tak w windzie, byłem w środku, weszła
świetna dziewczyna, uśmiechnięta, stoimy na przeciwko siebie i się
patrzymy w oczy. Nabrałem powietrza, chcę coś powiedzieć, nie wiem
co, odwracam wzrok. Ona zaczyna rozmawiać z koleżanką, a Ja mogę
dyskretnie wypuścić powietrze :)))) Chcę nabrać tyle pewności aby
w takich sytuacjach nie panikować.

Pozdrawiam serdecznie,
Robert"

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Hej Robert,

Ostra borderka.

Piszę o takich tutaj w dziale toksyczne kobiety:

http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/kontakt/#faq

Jest tam też dział o zagadywaniu i prowadzeniu rozmowy. Pomocne będzie również "77 technik flirtu".

Wielkie dzięki za odpowiedź, podzielenie się doświadczeniem, wnioskami
i gratuluję dobrej decyzji o przejęciu odpowiedzialności za swoje życie.

Pozdrawiam,
Paweł Grzywocz
http://Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl/
Add a comment...

Post has attachment
Playlista o niedowartościowanych dziewczynach oraz nowe przykłady sms do dziewczyny, która ciągle dzwoni i cały czas pisze smsy, jest męcząca: https://www.youtube.com/watch?v=O1WewKtXcQk&list=PL8ba6bgI4gW_Vmu2Cj6YlGTuh_9FW19GH
Add a comment...

* HISTORIA SUKCESU: "Ona sama mnie goniła. Taka piękność. W ogóle co ja tam wyczyniam, to czasem sam nie ogarniam. Ten rozwój pewności siebie i w innych sferach działa cuda. Właściwie już nie zauważam co robię, a znajomych znajduję sobie bardzo łatwo. Właściwie znajdują się sami. Jak zaczniesz iść tą drogą, masz dobre miejsca z kontekstem, to jak spirala się wszystko rozwija." *

"Cześć Paweł,

Wczoraj na wydarzeniu z kontekstem poznałem dziewczynę o porażającej urodzie. Nie jest Polką, ale mówi w miarę ok po polsku. Naprawdę jej twarz to marzenie. Do tego zgrabna, całkiem wysoka i normalnie, ładnie ubrana. Podobna do Angeliny Jolie, ale bardziej klasyczna uroda. Dużo młodsza, ale chociaż rok, dwa starsza od tych co ostatnio poznawałem. Myślałem, że jest jeszcze młodsza, bo ma taki typ urody. Wziąłem ją za dzieciaka, a ostatnio powiedziałem sobie, że z takimi nie gadam.

Wyszło tak, że ona mnie najpierw pacnęła w ramię, żebym się do niej i koleżanek dosiadł. Ja miałem swoją robotą, więc w sumie nie zareagowałem jakoś i robiłem swoje zaraz obok. Później jej pomogłem w drobnej sprawie, pomachałem i powiedziałem gdzie ma iść. Później widziałem, że stała z koleżanką i patrzyła na mnie, jak z nią rozmawiała często.

Pod koniec dnia zaprocentowało to, że się całkiem elegancko ubieram. Zagadałem jeszcze do tej dziewczyny krótko. Kobieta, która rozdziela nam zadania za każdym razem daje mnie do pary z najatrakcyjniejszą dziewczyną, tak więc znalazłem się z nią sam na sam gdzieś na 30-40 minut. I szeptem rozmawialiśmy. Ja trzymałem ciągle ten dystans, do tego byłem zmęczony, ale ona chciała rozmawiać, zadawała masę pytań, więc też się rozkręciłem trochę. Bardzo pytała o mój wiek i nalegała, żebym powiedział, sama zaczęła strzelać. Myślała, że mam dużo mniej lat niż mam. Pierwszy raz zapomniałem tam o pracy i odleciałem, tak się z nią zagadałem.

Patrzyłem dużo w jej oczy i na usta, bo nie mogliśmy głośno rozmawiać. Ona powiedziała, że tak samo, też się zapomniała, że mamy robotę. Też sporo o niej się dowiedziałem. Z raz jakiś flirt włączyłem, czy dwa. O numer nie pytałem, być może jeszcze ją spotkam, a nie chciałem atakować w tak oczywisty sposób takiej piękności. Nie chcę zbyt szybko tego prowadzić, żeby nie było jak z poprzednią. Pewnie następnym razem już zapytam.

To było super ten mój dystans. Ona sama mnie goniła. Taka piękność. W ogóle co ja tam wyczyniam, to czasem sam nie ogarniam. Ten rozwój pewności siebie i w innych sferach działa cuda. Właściwie już nie zauważam co robię, a znajomych znajduję sobie bardzo łatwo. Właściwie znajdują się sami. Jak zaczniesz iść tą drogą, masz dobre miejsca z kontekstem, to jak spirala się wszystko rozwija.

Inna dziewczyna, bardzo fajnie się z nią rozmawiało, już mnie zaraz zaprosiła do znajomych na FB. Jeden chłopak dał mi maila, mam mu coś przesłać, też mnie namawiał, żebym koło niego usiadł. Inni też zagadywali. Ja oczywiście też, mimo zmęczenia, coś czasem zagadałem. Potencjał zawsze miałem, ale jak sobie pomyślę, jak żyłem przez lata, z dala od ludzi… Szok chłopaki. :)

Pozdrawiam,
Andrzej"

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Hej Andrzej,

No to super, że wyciągasz wnioski i korygujesz swoje zachowanie na jeszcze lepsze. Na taki progres nie ma bata i procentuje.

Pozdrawiam,
Paweł Grzywocz
http://Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl
Add a comment...

Post has attachment
O czym rozmawiać z dziewczyną, aby chciała się spotkać? 100 tematów nie jest potrzebne. Oto 4 tematy do rozmowy z dziewczyną, które znakomicie zwiększą
szansę na to, że będzie Cię dobrze pamiętać i przyjdzie na spotkane. Jak uniknąć ciszy, nudy, wymówek, a zamiast nich zbudować silne wspomnienia: http://www.jak-zdobyc-dziewczyne.pl/blog/o-czym-rozmawiac-z-dziewczyna-zeby-przyszla-100-tematow-nie-jest-potrzebne/
Add a comment...

* HISTORIA SUKCESU: "Mieszkam w internacie i nie mam jeszcze prawa jazdy. Od 7 miesięcy jestem w związku. Cieszę się, że jestem z nią i nie chcę tego zepsuć, bo widać, jak jej też zależy."

"Cześć Paweł,

Chciałem się jednocześnie trochę pochwalić i oczywiście podziękować Ci za Twoje materiały, bo od 7 miesięcy jestem w związku, staram się opowiadać, a dziewczyna też mówi, cytat z wczoraj "chcę usłyszeć tę historię" itp sama też od siebie się otworzyła opowiada i nawet czasem mówi, że może nam "postawić jakieś jedzonko, ale Ty wybierz, bo wiesz, że ja nie lubię wybierać" nie ma pretensji o byle co czy czepiania się. Lubi się przytulić i też jak ja to robię a na koniec spotkań zawsze krótko całuje. Mówiła mi, co do mnie czuje, ja jej jak dotąd nigdy. Chcę na każdym spotkaniu wypadać dobrze tak, aby tęskniła, i z tego co widzę w miarę mi się udaje, bo choćby ostatnio twierdzi, że mamy jeszcze tylko godzinę
(niestety ona jeździ busami do Krakowa, ja mieszkam w internacie i nie mam jeszcze prawa jazdy, więc nasze spotkania są niestety nieco rutynowe, bo siedzimy na sofie w małym centrum handlowym i rozmawiamy, ale nie ma nudy lub przesadnej ciszy. Często też bawi ją jak żartuję i śmieje się z tego w głos, co oczywiście sprawia mi radość). A ja powiedziałem, że to przecież dużo czasu, na co ona, że Nam zawsze czas szybko leci jak się widzimy i smuci się na myśl o rozstaniu. Najgorzej jest w zimie, bo nie mogę jej nigdzie zabrać w fajne miejsca jak np kolorowe schody na podgórzu, które obojgu nam się spodobały. Ale cieszę się, że jestem z nią i nie chcę tego zepsuć, bo widać, jak jej też zależy. Dzięki Tobie Pawle to wszystko i wielki ukłon w Twoją stronę.

Pozdrawiam,
Tomek

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Hej Tomek,

Dzięki bardzo za podzielenie się sukcesami. Życzę, żeby dalej się układało, a na zimowe randki możesz zabierać dziewczynę do okolicznych domów kultury. Zobacz, co się dzieje na ich stronach, nieraz jest jakaś wystawa, kameralny koncert, sztuka teatralna czy emisja filmu w salce kinowej.

Pozdrawiam,
Paweł Grzywocz
http://Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl
Add a comment...

* HISTORIA SUKCESU: "Jeśli sukcesem na tej drodze było znalezienie wspaniałej dziewczyny, z dobrym, łagodnym charakterem, mocno zainteresowanej moją osobą - tak, udało się. W dodatku jest ona bardzo bardzo piękna. Nie dowierzała, że jeszcze tacy goście istnieją." *

"Panowie, baczność!

7 listopada 2017 roku zakupiłem pierwsze materiały od Pawła. Dziś natomiast, niemal równo rok po tym odbyłem z dziewczyną rozmowę o wartościach. Nie obyło się bez łez z jej strony, nie dowierzała, że jeszcze tacy goście istnieją. Później natomiast nastąpiło ustalenie ramy związku, wymanewrowałem ją odpowiednimi pytaniami, w tym o spotkania z byłymi, czy zakończyła spotkania z byłymi. Na koniec, że dam jej odpowiedź, czy będę jej chłopakiem na kolejnym spotkaniu. Tu ponownie uroniła łzę, może już mogłem sobie to darować, ale taką podjąłem decyzję (mówiłem jej, że warto być w życiu cierpliwym i nic nie można mieć od razu na tacy). Następne spotkanie to czerwona róża na powitanie z mojej strony oraz oficjalna odpowiedź.

Dziękuję Ci Pawle za cały ten czas, najwspanialszy rok w moim życiu, a zarazem najbardziej bolesny. Radość z odbytej randki, niejednokrotnie przeplatała się goryczą zlewki. Jeśli sukcesem na tej drodze było znalezienie wspaniałej dziewczyny, z dobrym, łagodnym charakterem, mocno zainteresowanej moją osobą – tak, udało się. W dodatku jest ona bardzo bardzo piękna.

Jeśli zaczynacie przygodę z materiałami Pawła, dodam, że dość szybko osiągnąłem to czego poszukiwałem. Po zakupie materiałów (wszystkich po kolei) i przestudiowaniu ich w listopadzie, działania rozpocząłem w grudniu (startując z poziomu zero lub nawet niżej), a już w czerwcu poznałem Ją. Nieprzerwany ciąg randkowy z różnymi dziewczynami rozpocząłem już w marcu (pojedyncze+2+3+7+obecna). Daję świadectwo – materiały Pawła działają, to wspaniała inwestycja.

Co do naszego poznania, miejsce ze słabym kontekstem, sklep, w zasadzie dyskont. Oboje słabo ubrani, przypadkiem wyskoczyliśmy na szybkie zakupy (mi uciekł autobus, dlatego wstąpiłem do sklepu). I tu pojawia się magia Pawła. Ona się na mnie patrzyła. W dodatku doświadczenie wyniesione z ulicy i miejsc z kontekstem (teksty, postawa, kontakt wzrokowy, uśmiech) – to zaprocentowało podczas tej rozmowy. Wszystko niczym w bajce. To możliwe… w najmniej oczekiwanym momencie.

Pozdrawiam,
Bartek"

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Hej Bartek,

Dzięki za podzielenie się postępami i gratuluję konsekwencji, samodyscypliny, wdrażania wiedzy w życie. Życzę, aby dalej się dobrze układało.

Pozdrawiam,
Paweł Grzywocz
http://Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl
Add a comment...

* WNIOSKI CZYTELNIKA: "Nie mogę w to uwierzyć, że ja dałem się omotać tak w bajki o jej lękach i niewinności. Zerwałem, gdyby ona miała to zrobić, to by jeszcze z rok trwało pewnie. Pewnie potrzebowała by czasu żeby znaleźć sobie inną ofiarę." *

"Cześć Paweł,
Twoje materiały znalazłem po rozstaniu z 4 letniego ( jak zrozumiałem po czasie, bardzo toksycznego ) związku. Zacząłem szukać materiałów na temat tego jak odzyskać była dziewczynę. Zacząłem oglądać twoje filmy na youtube i zrozumiałem, ze to wszystko prawda. Minęło mało czasu od rozstania ( nawet nie dwa tygodnie ) a ja już wiem, ze dobrze się stało, ze się rozstaliśmy. To była patologia dokładnie taka jak ją opisywałeś.

Na początku była bardzo zakręcona na moim punkcie, dużo bardziej niż ja na jej. Ale mi się spodobało, ze jestem dla kogoś ważny i to był chyba błąd, bo się mocno zatraciłem.

Po pewnym czasie sprowadziłem ja do Warszawy (z małej wsi w Małopolsce ). Opiekowałem się nią i to był problem.
Nie traktowałem jej jak partnerki.
Nalegała na to, żeby codziennie się widywać.
Nie chciała spędzać czasu samemu.
Nie miała tu znajomych.
Poznałem ją ze swoimi z znajomymi.

Ona z czasem zaczęła robić się coraz bardziej samodzielna. A jednocześnie nalegała na to, żeby ciągle spędzać tak dużo czasu razem. Była przy tym bardzo bierna. Najchętniej by ciągle siedziała w domu.

Teraz nie mogę w to uwierzyć, że ja dałem się omotać tak w bajki o jej lękach i niewinności.

W momencie gdy zaczęła się trochę odrywać ode mnie, to uznała, że już mnie nie potrzebuje, „potrzebowała odetchnąć”. Wiec jej to dawałem, ale było już za późno.

Wolała spędzać czas ze znajomymi.
Nie chciała spędzać go w związku czy to we dwoje czy w grupie.
To nie miało sensu.

Na szczęście nie byłem jeszcze aż tak zaślepiony, żeby tego w ogóle nie widzieć.
Zerwałem, gdyby ona miała to zrobić, to by jeszcze z rok trwało pewnie. Pewnie potrzebowała by czasu żeby znaleźć sobie inną ofiarę.

Nie wiem czemu nie zrobiłem tego wcześniej. Pewnie dlatego, że przywiązanie jest bardzo zdradliwe. Łatwo można się uzależnić od tego komfortu.

To jest moja historia.

Mam nadzieję, że Twoje materiały pomogą mi nie powtórzyć błędów i nie dopuścić do tego, żeby znowu żyć w takiej patologii.

Pozdrawiam,
Michał"

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Hej Michał,

Dzięki za świetne wnioski. Bardzo dobrze zrozumiałeś ten związek. Gratuluję przejrzenia na oczy i stanięcia na nogi.

Pozdrawiam,
Paweł Grzywocz
http://Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl
Add a comment...

Post has attachment
O czym rozmawiać z dziewczyną, żeby przyszła na spotkanie? Schemat pierwszych kilku minut rozmowy, lista interesujących tematów do rozmowy, żeby uniknąć drętwej ciszy: https://www.youtube.com/watch?v=x_7TX6IW8iA
Add a comment...

* HISTORIA CZYTELNIKA: "Gdy oddawała mi komórkę, powiedziała coś niesamowitego, zapamiętam to do końca życia: "Dzięki Tobie nie straciłam jeszcze nadziei w facetów." *

"Dla mnie Paweł jesteś niezwykłym człowiekiem, nie wiem jak moje życie wyglądałoby do tej pory gdybym Cię nie znalazł. Byłem wczoraj w klubie ze znajomymi, w sumie pierwszy raz od pół roku, omijam je z daleka. Wchodzę, ktoś uprawia seks w męskiej, a jak o tak mówię do siebie, że nie ma bata są tutaj normalne kobiety. Szukam dalej, tych mnie wyzywających, znalazłem, zagaduje, prowadzę super rozmowę, taniec 15 min, numer. Gdy oddawała mi komórkę, powiedziała coś niesamowitego, zapamiętam to do końca życia: “Dzięki Tobie nie straciłam jeszcze nadziei w facetów”.

Pozdrawiam,
Ignacy"

>>> MOJA ODPOWIEDŹ:

Hej Ignacy,

Dzięki za podzielenie się doświadczeniem. Super, jak się dobrze poszuka, to w klubie też można spotkać normalne dziewczyny. Gratuluję cierpliwości.

Pozdrawiam,
Paweł Grzywocz
http://Jak-Zdobyc-Dziewczyne.pl
Add a comment...
Wait while more posts are being loaded