Profile cover photo
Profile photo
Janusz Przytocki
4 followers -
Maratończyk, ultras, trener, coach, autor ksiazki "Z biegiem marzeń".
Maratończyk, ultras, trener, coach, autor ksiazki "Z biegiem marzeń".

4 followers
About
Posts

Post has attachment
Polecam wszystkim moją nową książkę. Jest Ekstra.

Post has attachment
WSZYSTKIEGO BIEGOWEGO...

w ten wspaniały czwartkowy poranek...
U mnie zapowiada się cudowny dzień.
Dużo energii i endorfinek...

A jak u Was?

Dajcie znać w komentarzu ;-)
Photo

Post has attachment
KOGO MOŻNA SPOTKAĆ NA TRENINGU?

- miłą i fajną koleżankę ;-) - miłego i fajnego kolegę ;-) - starego znajomego ;-)

A co jak w czasie treningu napatoczysz się na niemiłego i niefajnego... PSA BESTIĘ??

No właśnie...

W czasie biegania czy nordik walkingu, prędzej czy później spotkamy na swojej drodze PSA. I co wtedy zrobić?

Nasza reakcja powinna zależeć od kilku czynników:
- wielkości psa,
- tego czy jest z Pańciem/Pańcią , czy bez,
- czy się nami interesuje, czy nie,
- czy jest na smyczy.

Z doświadczenia powiem Wam, że im mniejszy pies tym bardziej zadziorny i wojowniczy.

Gdy takiego zauważymy, od razu obserwujemy czy jest nami zainteresowany czy nie? Czy na nas patrzy, czy chce podejść/podbiec, czy może już szczeka, czy jest na smyczy.

1) ) Jeżeli jest przypięty i możemy go ominąć poza zasięgiem smyczy, to tak robimy. Najlepiej minąć właściciela po przeciwnej stronie niż jest psiur. Nie wbiegamy między psa a właściciela ;-).

2) Jeżeli psiunio jest "wolnego wybiegu", to:

a) Jeżeli się nami nie interesuje, patrzy gdzie indziej, cośtam sobie obwąchuje to ok. Ale i tak zawsze dla pewności zwalniamy, cały czas obserwujemy czworonoga i jeżeli jest taka możliwość przebiegamy na drugą stronę drogi. Po co kusić los ;-)

b) Jeżeli psiunio się nami nie interesuje, jest blisko i do nas podbiega/podchodzi, sugeruję zawsze, ale to zawsze się zatrzymać i co najważniejsze: NIE BAĆ SIĘ.

One to wyczuwają... Bestie.

Pies tylko podejdzie powącha i pójdzie dalej. W czasie procesu "obwąchiwania" nie ruszamy nogami i nie przechodzimy do marszu. Pies, nawet niegroźny, może całkiem niesłusznie uznać, że chcecie mu coś zrobić, przestraszy się i "dziabnie", a po co to komu?

Jeżeli taki piesek jest z Pańcią/Pańciem, to oni zaraz zaczną przepraszać i zapewniać, że "Pimpuś" czy "Kropcia" nie gryzą.

Należy im wierzyć, ale mimo to losu nie kusić. Po co?

Ruszamy dalej dopiero gdy Kropcia przestanie się nami interesować i odejdzie lub Pańcia/Pańcio go zabierze.

Jest jeszcze kilka innych ciekawych przypadków, ale o tym może następnym razem.

Jeżeli post Wam się podobał, to dajcie G+, a jak mieliście jakieś ciekawe spotkania z Kropcią czy Pimpusiem, to opiszcie je w komentarzu.

Miłego poniedziałku.

Więcej na www.zbiegiemmarzen.pl
Photo

Post has attachment
Opowieść o Kanapowcu-Nieruchawcu część 1

Więcej o kanapowcu na www.zbiegiemmarzen.pl

Zapraszam

Post has attachment
Nooo nie.... takiego połączenie jeszcze nikt nie widział... Ciekawe co lidzie z tym zrobią?

Post has attachment
Nie sądziłem, że wolontariusze mogą zdobić coś takiego ...

Post has attachment

Post has attachment

Post has attachment
PO CO RUSZAĆ SIĘ Z KANAPY, SKORO NA NIEJ....
JEST TAK WYGODNIE?

Tak wygodnie się siedzi...
Można pooglądać serial...
Można się napić piwa... Więc po co?

To trudne pytanie i cześć z nas odpowiada, że nie ma sensu się z niej ruszać. Nie ma sensu, bo i tak nic Ci się nie uda ;-).

JA TEZ TAK MYŚLAŁEM 26KG TEMU.

Na szczęście, mi się udało przełamać ten zalety krąg niemożności ;-) i ruszyć tyłek z kanapy.

TOBIE TEŻ TO SIE UDA, JEŻELI TYLKO UDERZYSZ PIĘŚCIĄ W STÓŁ I POWIESZ DOŚĆ.

A więc do działa...

Zaczynamy spełniać swoje marzenia...
Bierzemy odpowiedzialność za siebie...
I zmieniamy nasze życie...

Jeżeli ten film Ci się podoba to daj łapkę w górę i udostępnij go osobom, które powinny go zobaczyć.

Więcej na http://www.przytocki.org

Post has attachment
Tego jeszcze świat nie widział, czyli jak się robi "Pompki delikatnie utrudnione"...
Wait while more posts are being loaded