Profile cover photo
Profile photo
Adriana Januszko
14 followers -
#travelmonologues | O podróżach słów kilka. Szeptem. Zwiedzam, piszę, fotografuję, opowiadam. Z uśmiechem, szczerze i bez retuszu!
#travelmonologues | O podróżach słów kilka. Szeptem. Zwiedzam, piszę, fotografuję, opowiadam. Z uśmiechem, szczerze i bez retuszu!

14 followers
About
Communities and Collections
View all
Posts

Post has attachment
[NOWOŚĆ] Pamiętam, że jak miałam przyjechać do Milton Keynes w 2013 roku, to nie mogłam znaleźć w sieci żadnych ciekawych informacji o tym (dziwnym) mieście. W tym roku postanowiłam trochę zgłębić swą wiedzę i tak powstał wpis, pod tytułem: 15 faktów o Milton Keynes, czyli najciekawsza historia brzydkiego miasta! Może Cię to zaintryguje? Miłego wypoczynku! :)

Jeden z brytyjskich pisarzy – Neil Gaiman – wypowiadając się o mieście stwierdził (w wolnym tłumaczeniu), że Milton Keynes jest nowym miastem, położonym w połowie drogi między Londynem a Birmingham. Zostało zbudowane, jako nowoczesne, wydajne, zdrowe i w…
Add a comment...

Post has attachment
[PRZEPIS] Szczerze mówiąc wydawało mi się, że piec absolutnie nie potrafię. Doskonale pamiętam, jak jeszcze w liceum skopałam swoją pierwszą karpatkę... z proszku. Tym wypieczonym ciastem można było zrobić komuś krzywdę, czy wybić okno. Od tamtej pory próbowałam, ale zawsze z tym samym efektem - dotykam ciasto - zakalec. Dosypię komuś mąki na stolnicę i jest po cieście. Po jakimś czasie wyganiano mnie nawet z kuchni, bo przynosiłam pecha. :) Dorosłam, dojrzałam i nauczyłam się, że ciast nie wolno się bać, bo one to czują i nie chcą wyjść. Teraz piekę własny chleb i bułki, które zawsze są pyszne, a moim hitem są paszteciki na ostro według przepisu mojej babci! :) Mega proste! Gorąco polecam - przepis na paszteciki krucho-drożdżowe z kapustą i grzybami :)

Paszteciki krucho-drożdżowe z kapustą i grzybami to idealna opcja na każdą okazję. Nauczyłam się je piec dzięki mojej babci. Przepis na ciasto jest bardzo, bardzo prosty, a pisze to ktoś, kto wcześniej potrafił skopać nawet karpatkę z proszku.
Add a comment...

Post has attachment
Poza podróżowaniem moim ulubionym zajęciem jest stanie przy garach. A co! Uwielbiam siedzieć w kuchni i gotować dla ludzi, którzy są dla mnie bliscy. Chociaż w sumie to dla wszystkich. Bardzo lubię obserwować inne kultury właśnie od strony kulinarnej - od kuchni strony. Zawsze z podróży przywożę kilka(naście) przepisów i/lub pomysłów na podzielenie się kawałkiem świata z moją rodziną. Dodatkowo zbieram też książki kulinarne :) Ale do rzeczy! Dwa przepisy! Pieczeń rzymska na dwa sposoby - smacznego

Skoro blog o podróżach to i będzie pieczeń rzymska, na dwa pyszne sposoby. Po mojemu i to od serca. Dwa różne klopsy z mięsa mielonego. Jeden po włosku, a drugi po polsku! Zapraszam do kuchni i do (przemiłej) roboty!
Add a comment...

Post has attachment
@erasmusu to portal, który zrzesza studentów wyjeżdżających na wymiany zagraniczne - czy to postudiować, czy stawiać pierwsze (czy kolejne) kroki w zawodowej karierze.  Miałam przyjemność popracować dla nich chwilę i to w słonecznej Murcji, w Hiszpanii. W wielkim skrócie - na stronie możesz znaleźć zarówno pomoc w znalezieniu zakwaterowania i współlokatora za granicą, jak i poczytać o doświadczeniach innych młodych ludzi, zaangażowanych w tworzenie tego portalu. Możesz też stać się wolontariuszem, albo wziąć udział w konkursach, w których można wygrać ciekawe nagrody (w tym nawet 1000 EUR). Mi było niezmiernie miło :)

Staż tłumaczeniowy to mega ciekawe zajęcie. Muszę przyznać, że lubiłam to robić i sprawiało mi to niewątpliwą przyjemność. Chcesz zobaczyć efekty mojej pracy? Oto moich 50 pierwszych tłumaczeń dla Erasmusu!
Add a comment...

Post has attachment
[NOWY WPIS] Muszę przyznać, że jestem zachwycona hiszpańską kuchnią! Uwielbiam tapas i do tego kocham owoce morza! Nie ma więc chyba dla mnie lepszego miejsca, prawda? Gdzie zjeść w Murcji, a gdzie raczej nie? Podpowiadam!

Muszę przyznać, że uwielbiam hiszpańską kuchnię! Lekko oszalałam na punkcie tapas i do tego kocham owoce morza! Nie ma więc chyba dla mnie lepszego miejsca, prawda? Gdzie zjeść w Murcji, a gdzie raczej nie? Podpowiadam!
Add a comment...

Post has attachment
[NOWY POST] Hiszpański dziennik - tydzień trzeci, a w nim: słoneczna wycieczka do Kartageny, zdzierstwo agencji wynajmujących mieszkanie, Halloween i szef rzeźnik, tęsknota za domem i zakupowy podróżniczy szał!

Niby ten czas leci, a czasami tu mam wrażenie, że stanął w miejscu. Dzieje się tak zazwyczaj jak jestem w pracy, ale tak chyba dzieje się wszędzie.  Za mną tydzień trzeci i czas na podsumowanie. 
Add a comment...

Post has attachment
Drugi tydzień w Hiszpanii i drugie podsumowanie, czyli dzienników część kolejna! Tym razem o kursie językowym, kolejnych (wielkich) problemach z mieszkaniem, o gotowaniu do 4 nad ranem i o ludziach z pracy! Miłej niedzieli!

W życiu nie można mieć wszystkiego – mawiają ludzie. Nie lubię tak myśleć, ale ostatnio bardzo mnie to zastanawia. Z jednej strony bardzo się cieszę, że tu jestem, a z drugiej po dwóch tygodniach mam już dość.
Add a comment...

Post has attachment
[NOWY WPIS] Ostatni weekend spędziłam w Walencji. Z tej okazji na blogu kolejna część hiszpańskich dzienników! Będzie o wadach podróżowania w dużych grupach, ludzkiej niesprawiedliwości i zagubionej tożsamości! Miłego dnia :)

Weekend w Walencji to definitywnie wyjazd na wariackich papierach. Należał bardziej do tych mało zorganizowanych i bardzo spontanicznych. Czy warto było odwiedzić to trzecie co do wielkości miasto w Hiszpanii?
Add a comment...

Post has attachment
I tak! Minął mi pierwszy tydzień w Murcji! Hiszpański dziennik - pierwszy tydzień jest już na blogu! Odrobina powtórki z oszustwami w tle, nowa praca z mega ludźmi, chroniczny brak snu i imprezy do białego rana! Jestem gdzieś w Walencji w tym momencie! A Ty? Jak spędzasz ten weekend?

Pierwszy tydzień w Hiszpanii już za mną. Nie mogę uwierzyć, że czas tak szybko tu płynie. Były nieprzespane noce, dużo nowych twarzy, zaznajamianie się z obowiązkami w pracy i dużo, dużo słońca!
Add a comment...

Post has attachment
Hiszpański dziennik - monolog trzeci! Czas zmierzyć się z pierwszym, stresującym jak cholera dniem w nowej pracy! Miłego dnia :)

Pierwszy dzień w nowej pracy zazwyczaj bywa stresujący. Nowe otocznie, dużo nowych twarzy, nieznane szefostwo i mnóstwo rzeczy do nauczenia się. Mój stresujący nie był! Monolog trzeci!
Add a comment...
Wait while more posts are being loaded