Profile cover photo
Profile photo
Grzegorz Kozera
33 followers
33 followers
About
Posts

Post has attachment
Wierszyk intymny z przestrogą
Spotkanie było miłe, Broń Boże nic na siłę. Patrzyłem w oczy piękne, Trzymałem ją za rękę, A ona mnie za palec, Jakbym był jaki malec. Ale już po północy, Gdy wyciągnąłem kocyk I legliśmy wzdłuż siebie, Poczułem się jak w niebie. Wtem szczęście moje prysło,...

Post has attachment

Post has attachment
„Rasputin” w Teatrze im. Żeromskiego – recenzja
Ten spektakl mógłby się równie dobrze nazywać „Ostatnie dni Romanowów”, „Zmierzch bogów” albo „Koniec epoki”, ponieważ  tytułowy Rasputin niekoniecznie jest najważniejszy, ale za to przyciąga uwagę. To historia o przemijaniu i bezradności wobec Historii, kt...

Post has attachment
Odwiedziny w Słupsku
14 września na zaproszenie wydawnictwa Dobra Literatura gościłem w Słupsku, gdzie miałem spotkanie autorskie w ramach Bałtyckich Klimatów Literackich, organizowanych przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Słupsku, przy współudziale Biblioteki w Ustce. To był ...

Post has attachment

Post has attachment
Czasem coś o brzozie rymnę
Lepiej pisać wiersze krótkie, Jak być kurką lub kogutkiem, Żabką, myszką albo misiem. Innych nie chce pisać mi się. No i rymy niegłębokie, Żeby banał wyszedł bokiem, Zawsze kogoś to połechce. Innych pisać mi się nie chce. Czasem coś o brzozie rymnę, Krwi pr...

Post has attachment
Nie wierzyli
Uwierzcie. Nie wierzyli. Tam zagłada, nie ma ocalonych. Odpowiadali: niemożliwe, to się nie może zdarzyć, człowiek nie jest aż taką bestią. Tam zagłada, nie ma ocalonych, uwierzcie. Nie wierzyli. Będziemy pracować, będziemy żyć. Uciekajcie, nie dajcie się z...

Post has attachment
„Zabić celebrytę”, czyli premiera ze złamanymi nogami w tle
Na zdjęciu: Łukasz Pruchniewicz
(po lewej), Dagna Dywicka i Gabriel Geitzky.  Zdjęcie zrobiono podczas próby, zanim   Pruchniewicz złamał nogę  (fot. Teatr Żeromskiego/Facebook) Temat sztuki Radosława Paczochy „Zabić celebrytę”, którą premierowo wystawił Te...

Post has attachment
Konklawe, czyli thriller
Czy możliwy jest thriller, w którym nie dochodzi do morderstwa i nikt nie dybie na cudze życie, a mimo to czytelnik trzymany jest w napięciu do ostatniej strony? Tak, pod warunkiem, że jego autorem jest Robert Harris , znany m.in. z „Autora widmo”, „Oficera...

Post has attachment
„Zaucha. Welcome To The. PRL” – kiepska fantasmagoria
Scena ze spektaklu (Fot. Teatr im. Żeromskiego) Nic już nie przywróci życia Andrzejowi Zausze. A już na pewno nie spektakl „Zaucha. Welcome To The. PRL” w Teatrze im. Żeromskiego. Choć może się mylę. Ten spektakl jest tak kiepski, że jedynym antidotum na ni...
Wait while more posts are being loaded