Profile cover photo
Profile photo
Dorota Strzelecka Kropla Arganu
80 followers -
Kropla Arganu. Blog z Marokiem w tle.
Kropla Arganu. Blog z Marokiem w tle.

80 followers
About
Dorota Strzelecka's interests
Dorota Strzelecka's posts

Post has attachment
Mieszkając w Hiszpanii widzę jak ludzie tutaj uwielbiają świętować i bawić się. Nic dziwnego, przeciętny czas pracy od 8 do 20 od poniedziałku do piątku sprawia, że muszą się wyładować na całego gdy tylko mają wolne. W ciągu roku jest tu masa wydarzeń w których też miałam okazję brać udział. Także przyjeżdżając tu jako turysta można się wmieszać w tłum bawiących by lepiej poznać kraj w momencie życia ma totalnym luzie. Gdybym miała określić które wydarzenie jest dla Hiszpanów najważniejsze a raczej najbardziej oczekiwane to jest to zdecydowanie magiczna Noc Św. Jana z 23 na 24 czerwca.

Post has attachment
Przepis ten zaproponowała mi nikt inny jak marokańska teściowa. Podobno nauczyła się go z filmu na youtube. Ja wiedziałam jedno, że chcę mieć tiramisu w jej wykonaniu na blogu. Bo jest naprawdę pyszne. Deser ten pochodzi z Włoch i jest to krem z sera, mleka i jakek przekładany nasączonymi w kawie biszkoptami. Teraz widzisz, jak często przechodzę ze skrajności w skrajność. Najpierw pisałam o pohamowywaniu się od zachcianek, którymi są słodkości a teraz sama proponuję coś słodkiego. I gdzie u Ciebie Dorkita spójność?

Post has attachment
Dzisiejszy post będzie garścią motywacji z... islamem w tle. Od 27 maja w Maroku trwa Ramadan, święty miesiąc muzułmanów, którzy nic nie jedzą i nic nie piją od wschodu do zachodu słońca. To już trzeci Ramadan w historii mojego bloga. Jak zwykle przypomnę wpis o tym jak Marokańczycy go obchodzą oraz mojej próbie podejścia do tego postu, która wyszła jak wyszła. Ciekawę czy gdybym bardzo chciała pościć i miałabym do tego motywację to czy dałabym radę wytrwać przez miesiąc tak jak oni? Bez dyskretnego podjadania i popijania wody? Choć nie planuję tego zrobić, bo to nie moja bajka to odpowiem, że TAK... raczej byłabym w stanie. Teoretycznie dałabym radę, bo jest to coś co zależy tylko od Ciebie, więc na 100% możliwe. Chcesz wiedzieć dlaczego?

Post has attachment
Seffa nazywana jest talerzem niespodzianką. Ponieważ pod warstwą makaronu nitki można ukryć co się chce - mięso z kurczaka czy warzywa. Przygotowuje się bardzo podobnie do kuskusu. Je sie ją po marokańsku, czyli wspólnie z jednego talerza. Zapraszam na przepis w wykonaniu Leili. Porcja dla całej rodziny. Wygląda na olbrzymią ale w przoygotowaniu jest całkiem prosta.

Post has attachment
Cała Polska zaszokowana jest tragedią 27-letniej Magdy Żuk, która zmarła w tajemniczych okolicznościach na wakacjach w Egipcie. Wszystkich wstrząsnęła jej rozmowa telefoniczna z chłopakiem na krótko przed śmiercią. Dziewczyna prawie nie mogła mówić. To przez nagłą depresję czy może dlatego, że ktoś jej zabronił? Gwałt zbiorowy, obłęd, rany, samobójstwo, morderstwo... cokolwiek by to było? Kto mógł jej to zrobić? Dlaczego wypadła przez okno? Może ktoś ją wypchnął? Jaki udział miał w tym jej chłopak a jaki rezydent? Śledztwo trwa. Wkrótce ma się odbyć sekcja zwłok. Ludzie plotkują i tworzą własne domysły. Nawet powstała grupa na facebooku by o wszystkim informować. Czuję ogromne współczucia dla rodziny Magdy za to, że tak zginęła oraz za to jak ludzie prawią o tym w sieci.

Post has attachment
Zapraszam na wywiad z Anną (Malaiką) która dzieli swoje życie pomiędzy Austrią a Marokiem. Organizuje niezwykłe wyprawy jako Tinire Inspiration podczas których zaraża innych pasją poznawania geografii, historii i kultury tego kraju. Być może kojarzycie ją z „babskich wypraw do Maroka”, na które być może traficie w sieci szukając informacji o podróżach na pustynię, by spędzić czas wśród Nomadów i Berberów. Teraz realizuje swój projekt budowy obozowiska, w którym odbywać się będą warsztaty. Anna mogłaby gadać o Maroku w nieskończoność. Przez to wywiad z nią zmienił się w prawdziwą Marokopedię.

Post has attachment
Jechać czy nie jechać w podróż do Maroka? Czy warto zarezerwować wczasy już teraz? Co mnie tam może spotkać? Na co uważać? Czy mogę czuć się bezpiecznie? Takie pytania zadaje sobie wielu turystów. Także Wy często piszecie do mnie z tymi pytaniami. Wiem, że Maroko to magiczny kraj który Was pociąga i z pewnością oczaruje. Jednak w dobie niestabilności politycznej, ataków terrorystycznych, braku zaufania i wielu innych zagrożeń chcecie rozważnie podjąć decyzję gdzie warto jechać na wakacje.

Post has attachment
Wyjechać i zamieszkać w Hiszpanii - serio, kiedyś to było dla mnie... wyznacznikiem sukcesu. Czyli czegoś trudnego i nieosiągalnego. Już nie raz musiałam opowiadać o tym jak ten "sukces" osiągnęłam i przekonywać się, że jednak człowiek młody często myśli głupio i naiwnie co to znaczy dla niego spełnione marzenie. Że wyjazd to nie wszystko, to nie jest koniec historii Twojego życia. To tylko etap dążenia do sukcesu a po nim może nawet być gorzej. To, że wyjechałaś nie znaczy, że go osiągnęłaś. Teraz dużo osób wyjeżdża co tym bardziej umniejsza rangę tego osiągnięcia. Lecz nie ma co żałować gdyż po drodze może Cię spotkać wiele innych rzeczy.

Post has attachment
Paluszki Fatimy to takie marokańskie paszteciki o walcowatym kształcie. Jest to farsz zawinięty w ciasto francuskie zwane "ouarka". Ponieważ wykonywałam je na pilnik polonijny gdzie miało być sporo ludzi postanowiłam zrobić dwie wersje. Jedna jest z mięsem na bazie mielonej wołowiny a druga wegetariańska na bazie ciecierzycy. Choć nie do końca mi się to udało, bo preferencje żywnościowe ludzi są szersze niż jedzenie czy nie jedzenie mięsa. Choćby kwestia mąki, która była najzwyklejszą mąką pszenną. Farsz stworzyłam według własnej koncepcji używając składników popularnych w Maroku i przede wszystkim przypraw.

Post has attachment
Jak wiesz na czasie jest teraz powrót do natury. Dlatego myślałam sobie, że ci Marokańczycy to mają dobrze. Posiadają dostęp do tylu naturalnych i zdrowych roślin, ziół, olei. Prosto ze źródła. Sami je produkują, eksportują, sprzedają turystom, więc pewnie stosują na codzień i dzięki nim są zdrowi i szczęśliwi. Miałam taką nadzieję a jednak bardzo mnie czymś zaskoczyli. Przyglądając się z bliska pewnej marokańskiej rodzinie stwierdziłam, że wcale nie korzystają tak obficie z tych swoich skarbów natury.
Wait while more posts are being loaded