Właśnie straciłem 3h pracy. Postanowiłem, że dla relaksu napiszę jakiś śmieszny tool. Dopisywałem właśnie ostatnie rzeczy, zrobiłem repo gita i sekundy przed git add remote laptop umarł na twardo.

Szyfrowana partycja. Rozjebało cały kod na kawałki. Programowałem żeby się zrelakować, a zaraz rozwalę wszystko dookoła na kawałki.

Jebane komputery.
Shared publiclyView activity