Profile cover photo
Profile photo
Phineas Mason (Tinkerer)
134 followers -
I've got a radio here that just can't carry a tune.
I've got a radio here that just can't carry a tune.

134 followers
About
Phineas Mason (Tinkerer)'s posts

Post has attachment
+James Hudson , nici z naszej wycieczki D: 
Photo

Post has attachment
Ponieważ dzień bez mema to dzień stracony.

Jeździłbym.
Photo

Post has attachment
Photo

// Jeden z ukrytych warsztatów Majsterkowicza, Nowy Jork.//

Niewysoki, szarowłosy mężczyzna w zakurzonym, szaroburym płaszczu i śmiesznych, okrągłych okularkach zawzięcie nad czymś pracował. W mroku podziemnego tunelu na specjalnych ,,wieszakach" i wytrzymałych manekinach znajdowały się różnego rodzaju kostiumy i zbroje w wersjach próbnych oraz tych zaawansowanych. Co jakiś czas dźwięki stukania, spadania ciężkich narzędzi na podłogę zostawały przerywane okropnym śmiechem. Tinkerer był na tyle przejęty swoją pracą, że nie zwracał już uwagi na to, jaki przy tym robi hałas i zamieszanie. Całe szczęście, że miał tutaj przy sobie pomocników w postaci wypełniającego każde jego zadanie Toya i wielu robotów, które skonstruował latami, ukrywając się właśnie tu. Wielkie, mechaniczne dłonie podawały mu potrzebny sprzęt, aby praca zajęła mu jak najmniej czasu - oszczędzał go dzięki temu. Gdzieś w dali buczał aktywny już kilka godzin wielki komputer, wyświetlający aktualny projekt nowej zbroi, właśnie przez niego tworzonej. Za nim znajdowało się jedno z awaryjnych wyjść, kiedy przyszłoby mu uciekać, a nakryłyby go wtedy S.H.I.E.L.D. czy gliny - z tymi ostatnimi mógłby spokojnie sobie poradzić, ale pierwsza opcja jakoś nie wydawała mu się taka prosta do pokonania. Ta potężna organizacja miała po swojej stronie wielu bohaterów, nawet o mocach zdolnych zniszczyć to miejsce. Phineas spochmurniał. To agenci właśnie stamtąd byli najbardziej wścibscy, wredni, niestety także i najlepsi. Takie zdanie miał na ten temat ukrywający się przed nimi geniusz, chwilowo jeszcze niewykrywalny. Nie zmieniało to faktu, że niedługo znów postanowią go poszukać i zechcą to zrobić. Jednak nie wiedzieli oni o jednym, a mianowicie o nowym sojuszniku niewyglądającego już na młodego Majsterkowicza. Co ciekawe, rozkazał nie rozpowiadać o sobie nic, co mogłoby go zdradzić czy pomóc zidentyfikować odpowiednim służbom, zajmującym się tego typu sprawami. I dobrze. Tajemnicza osoba nie chciała zdradzić swojej tożsamości nikomu więcej, a Phineas zobowiązał się milczeć. Dzięki temu, w razie czego, miał jeszcze gdzie uciec i otworzyć nowy warsztat, a i pieniędzy mu nie brakowało. Dostał pewne polecenia od tej tajemniczej i bogatej osoby, dlatego był teraz o wiele spokojniejszy niż wcześniej. Odchodząc na chwilę od wielkiego biurka, poszedł po kawę - po paru godzinach majsterkowania zaschło mu  w gardle. Co za nieprzyjemne uczucie. W takim stanie nie mógł przecież pokazać się zaproszonemu na spotkanie gościowi, jednemu z jego klientów. Popijając przywracający mu na nowo zdolność wyraźnej mowy płyn z kubka ze wzorkiem w narzędzia, rozmyślał o tym, z jakimi nowymi wieściami przyjdzie ów klient. Prawdę mówiąc, Tinkerer miał swoich zaufanych informatorów, ale klienci zawsze mieli coś nowego, jeśli chodzi o ciekawe informacje lub wymyślne zamówienia. Toteż czekał na usłyszenie także ich, opierając się o ścianę. Oczekując, zdjął śmieszne okularki. Choć wydawałoby się to dziwne, bez nich wyglądał znacznie młodziej. Nadchodziła pora, dlatego zerknął na ekran ogromnego komputera. Widok zbroi zmienił się w wielką mapę i parę obrazów z zamontowanych w tej okolicy kamer - tam wychwycił zbliżającego się gościa, decydując się w tym momencie na wysłanie mu wiadomości. Idealnie kwadrans przed spotkaniem, na pewno, kiedy zawsze punktualny klient już wyruszył na spotkanie, właściciel warsztatu wyjął swój telefon, przez który wysłał mu wiadomość głosową: ,,Wysiądź wcześniej z auta, odeślij je i idź tam gdzie zawsze. W lewo i na dół. Hasło znasz.".

+Alan Fagan 

// Wróciłem i jestem, jak coś. Mam nadzieję, że moją nieobecność co niektórzy wybaczą ani gniewni zbyt na mnie nie są, w końcu wakacje. Ale jestem. I od tej pory będę = od jutra zaczynam... Majsterkowanie. 3:D

Post has attachment
>:D
Photo
Wait while more posts are being loaded