Profile cover photo
Profile photo
Bartosz Jekiel
34 followers
34 followers
About
Bartosz's posts

Post has attachment

Post has attachment
There's something about Jakub

Post has attachment
Polskie tlumaczenie wywiadu (czesc Bartka):


Jakie sa Wasze pelne nazwiska i wiek?

Bartosz Jekiel i ujme to w ten sposob; zobaczylem swiatlo dnia tego samego roku kiedy swoja premiere mialy Gwiezdne Wojny: Nowa Nadzieja.



Opiszcie w skrocie gdzie sie znajdujecie podczas pisania tych odpowiedzi.

W domu w Bristolu, stukajac w mroku w klawiature i sluchajac plyty 'Inbred Mountain' Buckethead'a.



Czy pamietacie swoj pierwszy komiks, ktory zachecil Was do dzialania w tym wlasnie kierunku?

Wydaje mi sie ze wszystko sie zaczelo od momentu kiedy dostalem w swoje rece jeden z numerow Fantastyki, ktore czesto czytal moj starszy brat. W kazdym numerze publikowany byl komiks w odcinkach Funky Koval. Tytul moze brzmi troche smiesznie, ale jest to do dzisiaj jeden z najlepszych polskich komiksow. Koval ma piekna kreske, bardzo 'amerykanska'. Byc moze nie byla to lektura dla takiego mlodego czlowieka, gdyz nie rozumialem wszystkich 'smaczkow', ale rysunki byly przepiekne i zakochalem sie w komiksie. W tym samym czasie wychodzil tez Relax, gdzie premiere mial Thorgal (takze nazwa calej serii). Pamietam ze rysowalem powiekszone wersje pojedynczych kadrow z tego komiksu, zeby zrobic z nich plakaty i powiesic sobie na scianie.



Wasza pierwsza kolaboracyjna praca Opowiesci w Czerwieni (wciaz dostepna z www.treslettres.com) ukazuje trzy odmienne style artystyczne. Czy kazdy z Was moglby opowiedziec w jaki sposob doszedl do tego stylu i jak dlugo go uzywa?

Patrzac wstecz na to co robilem przed Sinobrodym, nie wydaje mi sie zebym kiedykolwiek uzywal podobnego stylu. Ta historia byla pierwszym powaznym projektem wymagajacym wiecej niz trzy strony narracji, wiec musialem sie nastawic na mniej wiecej spojny styl. Nazwijmy to spojnym stylem w sensie narzedzi ktorych uzywalem, a byly to glownie olowki. Kiedy juz podjalem sie narysowac Sinobrodego, natychmiast pojawily mi sie przed oczami obrazy podobne stylistycznie do tego co robi Barron Storey. Zrobilem wszystko co w mojej mocy, zeby czytelnik nie mial latwej lektury, ha ha!



Re-interpretujecie w ksiazce stare europejskie opowiesci; czy zostaly one opowiedziane Wam kiedy byliscie mali? Czy baliscie sie ich? Jakie inne historie polecilibyscie Waszym czytelnikom na nadchodzace Halloween?

Nie przypominam sobie rodzicow opowiadajacych mi Sinobrodego; skonczylo by sie to pewnie trauma... Ale oczywiscie byly bardziej ogladzone wersje Czerwonego Kapturka, Krolowej Sniegu etc. Wiekszosc histori pamietam z ksiazek na kasetach audio, ktore byly wtedy bardzo popularne. Jedna z najbardziej klimatycznych i mrocznych byly Muminki Tove Janson; uwielbialem ich sluchac przez caly dzien. Sluchalem wszystkich klasycznych opowiesc tlumaczonych na jezyk polski a takze tych polskich napisanych przez np. Janine Porazinska. Byly dosyc straszne! Czarownica grozaca szewczykowi, ze mu utnie glowe jezeli nie wypelni jej zadan... Moja mama wlasnie mi powiedziala (hej mama!) ze znalem wszystkie te opowiesci na pamiec. Nastepnie nadszedl czas na mniej popularne bajki z roznych stron swiata zebrane w Serii z Krasnalem, z ilustracjami Stasysa Eidrigeviciusa i Wiktora Sadowskiego - otworzyl sie dla mnie zupelnie inny swiat.




Twoja kreska jest zazwyczaj bardzo szczegolowa; czy zaczynasz od szkicu i nastepnie nakladasz tusz, czy tez jest to bezposrednia praca w tuszu? Czy mozesz powiedziec kto wywarl najwiekszy wplyw na Twoj styl pracy?

W Opowiesciach w Czerwieni dosyc mocno improwizowalem. Jasne, pomysl zaswital w glowie, rozpisalem kazda strone na 'obrazy', ktore objalem sobie za wytyczne, ale nie tworzylem zadnych szkicow. To co widac na stronach ksiazki to prace glownie w olowku, aczkolwiek staralem sie tam oddac bezposredniosc pracy z tuszem. W momencie kiedy olowek zostawia slad na papierze staram sie isc za jego sladem. Zamiast zacierac slady bledow chce isc do przodu stawiajac czola wlasnym wpadkom, starajac sie wyciagac z nich to co najlepsze. Nabralem takiego podejscia do sprawy obsewujac co robia Dave McKean i Barron Storey. Kiedy ruszyl portal Dmasks a wraz z nim konkurs 'Wysmienite Zwloki' (Exquisite Corpse) i kiedy zobaczylem ich przepiekne rysunki do filmu Luna, poczulem sie jak razony pradem. Postanowilismy (Jakub i ja) wziac udzial w konkursie i stworzylismy wlasny ciag improwizowanych rysunkow. To wlasnie wtedy po raz pierwszy zastosowalem improwizacje na taka skale. Badz spontanczny przy jednoczesnym zachowaniu wymaganych detali.




Moja wiedza na temat polskiej sztuki i kultury jest nikla; gdzie powinienem zaczac poszukiwania w tym kierunku?

Jestem ignorantem jesli chodzi o sztuke historii, ale jeden aspekt sztuki polskiej byl wszechobecny (niestety nie jest to juz dzisiaj znaczaca dziedzina); byl to polski plakat teatralny i kinowy. Nazwiska takie jak Stasys Eidrigevicius, Franciszek Starowieyski, Wiktor Sadowski, Jan Lenica - ci artysci byli bezkompromisowi. Ich wizje nie byly wypaczone przez wydzial marketingu; ich plakaty byly czyms odmiennym na szarych ulicach Poznania. Aczkolwiek dopiero po tych wszystkich latach zaczalem doceniac ich surrealne prace; nie sa to wizje latwo przyswajalne dla mlodego umyslu.




Spoznione gratulacje z okazji wydania Opowiesci w Czerwieni. Jesli chodzi o Kickstarter, jakie byly dobre i zle strony tego typu fundacji? Poszlibyscie znow ta sama droga?

Musisz pokazac jak bardzo wierzysz we wlasny produkt. Kickstarter daje Ci mozliwosc wydania czegos szczegolnego, osobistego, niech to bedzie ksiazka czy obraz. Dla tworcy ma to wielkie znaczenie - bycie niezaleznym od widzimisie wydawcy, ktory moze powiedziec - "nie podoba mi sie to co robisz, nie opublikuje tego". Zdecydowanie pojdziemy ta droga ponownie, chociaz byl to powazny naklad pracy.




Jaki pierwszy obraz McKean'a, ktory zobaczyles, spowodowal ze stanales w miejscu i powiedziales "o moj Boze!"

To musiala byc okladka do plyty Paradise Lost - Shades of God. Zobaczylem w niej echa tworczosci Stasysa, ale ten obraz byl znacznie bardziej surowy, a zarazem przebijal sie z niego doskonaly warsztat. Nie rozumialem na co patrze, wiec patrzylem jeszcze uwazniej. Ciagle go uwielbiam i lubie tez album tej kapeli. 




Czy zgodzisz sie z twierdzeniem ze zroznicowane prace McKean'a mialy pozytywny wplyw na Twoja wlasna sztuke? Dlaczego tak sie stalo?

Od tego pierwszego obrazu zrozumialem ze sztuka tego 'kolesia' trafia w bardzo wazne dla mnie nuty. I to pozostalo juz ze mna do dzisiaj. Bardzo czesto klne sie, ze stworzylem nieswiadomie cos podobnego do tego co zrobil Dave; czyzbym sie naogladal za duzo jego tworczosci? Nieee, nigdy! Jego kreatywny duch jest dla mnie potezna sila napedowa.




W fantastycznym scenariuszu przenosze Cie na bezludna wyspe, gdzie mozesz zabrac tylko jedna ksiazke, bardz obraz Dave'a (zabezpieczone przed wilgocia w plastikowej obwolucie!) Co by to bylo i dlaczego?

To pytanie ma u mnie zawsze jedna odpowiedz - Klatki (Cages); ale ktore wydanie? Kocham moje pierwsze wydanie w pojedynczych woluminach, poniewaz mozna je rozlozyc i zobaczyc w calosci te niesamowite okladki, ale mam takze limitowana wersje w twardej oprawie ktora jest bardzo bliska mojemu sercu. Wiec jesli wyjme cale jedzenie z plecaka, zrobi sie wtedy miejsce na obydwa wydania!




Tak wiec doszlismy do konca naszego wywiadu, dziekuje i zarazem zastanawiam sie czy Treslettres ma juz cos nastepnego w planach?

O tak, powoli si rozpedzamy, ale nie liczylbym na nic w tym roku, poniewaz ksiazka nad ktora pracujemy bedzie jeszcze bardziej pracochlonna niz Opowiesci...
Dave, Simon, Peter - dziekujemy!

Post has attachment

Post has attachment
'The Impossible Language' print.

I've recently created a drawing which took me by surprise; being a fresh father changes the way you look at things. I think a lot about communication nowadays, how much of the signal is getting lost; we hear only noise, we miss small non - verbal clues. All this creates unnecessary tension.
It's a hard lesson.

Since the drawing is A2 size I've decided to make it more 'maneuverable' and create A3-sized prints from it.
Only 5!
And only if I find 5 (well, just 2 now!) people interested in getting it!
The price would be £25.
I will sign each and give you a little something extra.

Add a comment here if you'd like one or drop me a DM.

Bart
-------------------------------------------------------------------------------------------------
'Niemozliwy Jezyk'

Pare dni temu narysowalem cos, co mnie samego zaskoczylo; bycie 'swiezym' ojcem zmienia sposob patrzenia na swiat. Ostatnio mysle duzo o komunikacji, jak duzo z tego sygnalu ktory do nas dociera zamienia sie w szum; umykaja nam male, nie - werbalne wskazowki. Wszystko to tworzy niepotrzebne napiecia.
To ciezka lekcja.

Poniewaz oryginalny rysunek tuszem jest rozmiaru A2, postanowilem uczynic go bardziej porecznym i stworzyc pare wydrukow w A3.
Dokladnie 5!
I tylko jezeli znajde piec (na dzien dzisiejszy juz tylko dwie!) osob zainteresowanych posiadaniem go!
Koszt to £25.
Kazdy wydruk ponumeruje, podpisze i dorzuce cos ekstra.

Jezeli ktos jest zainteresowany, poprosze o wiadomosc.

Bartek
Photo

Post has attachment
PhotoPhotoPhotoPhotoPhoto
Yeovilton Air Day 2014
58 Photos - View album

Post has attachment
STORIES IN RED w Foyles w Bristolu; pieknie wyekspononowane!
Photo

Post has attachment
Pierwsza oficjalna recenzja Stories In Red!

Post has attachment
Please rate it friends!

Post has attachment
Wait while more posts are being loaded