Profile cover photo
Profile photo
Marta Szyszko
57 followers
57 followers
About
Posts

Post has attachment
Bycie obwinianym w dzieciństwie za sprawy, na które nie miało się wpływu: cudzą złość, to, że ktoś nie może ułożyć sobie życia czy za czyjeś przewinienia, prowadzi do odczuwania niezdrowego poczucia winy. Zaczynamy brać na siebie odpowiedzialność za sprawy, których nie spowodowaliśmy i wydaje nam się, że mamy wpływ na to, co tak naprawdę jest poza naszą kontrolą. To oddala od tego, na co faktycznie mamy wpływ i co wymaga naszej uwagi i zaangażowania.

Jesteśmy niesłusznie obwiniani przez innych, gdy ci nie chcą wziąć za siebie odpowiedzialności, np. przyznać się do porażki, emocji i niekontrolowanych zachowań. Może to przyjąć formę krytyki, ataku. Inni często obwiniają nas też za własną złość i agresję.

„Nie ma możliwości, żeby „ktoś nas zezłościł”. To my odpowiadamy za własne emocji i to my możemy się zezłościć. Odpowiedzialność ponosi ten, kto przeżywa. (…) „To mój problem, moja sprawa, że czuję złość.”

Zamiast: On mnie zezłościł, mówimy: ja zezłościłem się na niego.

Zamiast: Ty mnie wyprowadziłeś z równowagi, mówimy: ja wyprowadziłem się z równowagi.

Zamiast: Ty mnie zdenerwowałeś, mówimy: ja zdenerwowałem się na ciebie.” A. Wróbel

Jeśli bierzesz na siebie odpowiedzialność za rzeczy, na które nie masz wpływu, próbujesz je zmienić (np. innych), nie tylko tracisz energię, ale też popadasz w bezradność, co może stać się czynnikiem popychającym w sidła depresji. Możesz wyznaczać innym granice, masz wpływ na to, czy będziesz konsekwentna w ich przestrzeganiu, a jeśli inni ich nie szanują, możesz wycofać się z relacji, ale nie masz wpływu na to, czy inni zechcą nad sobą pracować.

„Jeśli spotykamy się z (…) różnymi ludźmi, (…) często mamy ochotę ich zmienić. W rzeczywistości nie jest to jednak możliwe. Mamy wpływ głównie na siebie i to my możemy zmienić sposób reagowania. Oczekiwanie, że inni się zmienią, jest nierealne- o ile oni sami tego nie zechcą.” A. Wróbel
http://www.takeitizi.pl/radzic-nadmiernym-poczuciem-winy/
Add a comment...

Post has attachment
Nie czekaj, aż inni się zmienią, żyj swoim życiem.
Traktuj ludzi dobrze, nawet tych, którzy nie potrafią tego samego. Agresja jest mieczem obosiecznym, uderza nie tylko w rozmówcę, ale też w nas. Nie masz żadnego wpływu na to, co robią inni ludzie, dlatego nie warto tracić czasu i energii, próbując kogoś zmienić, czy wstrzymywać się z życiem pełną piersią do momentu, gdy inni się zmienią. Nie masz wpływu na to, jak inni cię traktują, ale masz wpływ na to, czy poinformujesz ich, jak chcesz być traktowana i czy spędzać z nimi czas, jeśli tego nie uszanują.

„Łatwiej rozpamiętywać cudze przewinienia, niż zastanowić się nad tym, co można by poprawić w samym sobie. Tymczasem czekanie na to, żeby ktoś inny zmienił się jako pierwszy, prowadzi do impasu, powstaje błędne koło i pojawia się poczucie bezradności. Ludzie „marynują się” w poczuciu krzywdy, noszą w sobie urazy i żal. (…) Postawą alternatywną jest jednostronna cnota: dzięki empatii, współczuciu, życzliwości jesteś honorowy i odpowiedzialny nawet wtedy, gdy inni tacy nie są. Takie podejście do relacji ułatwia wiele spraw. Zamiast gubić się w rozmyślaniach o tym, co powinni robić inni ludzie, koncentrujesz się na własnych działaniach. Poza tym taka postawa wspiera poczucie sprawstwa, kieruje bowiem twoją uwagę na to, na co masz realny wpływ, czyli przede wszystkim na ciebie, a nie na drugą osobę. (…) Jednostronna cnota nie polega na tym, że ciągle ustępujesz innym albo jesteś popychadłem. W dalszym ciągu (…) wyrażasz jasno własne potrzeby i obserwujesz poczynania innych ludzi.” R. Hanson
http://niedoskonalamama.pl/czym-grozi-unikanie-konfliktow/
Add a comment...

Post has attachment
Jak rozwijać pozytywne emocje?

➡️Pielęgnuj poczucie sukcesu

„Strach przed porażką bywa silniejszy u osób, które dorastały w atmosferze krytycyzmu, nawet jeśli były otoczone miłością. Jest też silniejszy wtedy, gdy (…) gospodarka stara się trzymać ludzi w kołowrotku dla chomika, przez co prawdziwy sukces ciągle znajduje się nieco poza zasięgiem. Zarobiłeś pierwszą w życiu stówę? To droga do pierwszego tysiąca. Zarobiłeś tysiąc? Cóż, Iksiński zarobił dziesięć tysięcy. Dostałeś awans? Dąż do kolejnego. Wygrałeś zawody? Lepiej to powtórz w przyszłym roku. Pracuj ciężej, siedź po godzinach, dawaj z siebie sto dziesięć procent… Wszystko to ciągle za mało. Wyznaczniki sukcesu wciąż się oddalają.” R. Hanson

Wmawia się nam, że aby zaspokoić swoje potrzeby, musimy zdobyć się na wielki wysiłek. Aby zasłużyć na akceptację, musimy posiadać luksusowe rzeczy, by przynależeć do określonej grupy. By zaspokoić podstawowe potrzeby: bezpieczeństwa, więzi, satysfakcji, od których zależy nasz dobrostan, nie potrzeba tego wszystkiego. Człowiek potrzebuje bezpieczeństwa, ale nie musi mieć najnowszego samochodu. Aby czuć się komfortowo, nie trzeba mieć markowych butów, tak naprawdę wystarczy, by nie chlupała w nich woda i były ciepłe.

„Ponieważ setki razy dziennie naprawdę przechodzi od jednego sukcesu do kolejnego, masz pełne prawo czuć się człowiekiem sukcesu. Konsekwentnie staraj się zauważać choć niektóre z wielu celów, które codziennie osiągasz. Bądź uważny wobec sukcesów w postaci małych wyników, takich jak przygotowanie posiłku, (…) poczytanie dziecku. (…) Przywołaj w myślach małe cele w postaci wyniku, który już dzisiaj osiągnąłeś, takie jak wstanie z łóżka, wypicie wody, czy wykonanie zadań w domu lub w pracy.” R. Hanson

Rosnące wymagania innych utrudniają samoakceptację. Gdy nie jesteś doceniana-obniża to twoje poczucie własnej wartości, dzieje się tak, gdy gdy ktoś ma zbyt wysokie wymagania i nie dostrzega naszych starań. Nie przeszkadza to jednak temu, byś doceniała siebie, nawet za drobne starania i sukcesy.
http://www.takeitizi.pl/rozwijac-pozytywne-emocje/
Add a comment...

Post has attachment
5 czynników zwiększających ryzyko depresji u nastolatka:

➡️Stosowanie przemocy wobec dziecka:

Dziecko doświadczające przemocy:

ma przeświadczenie, że zasługuje na karę, obwinia siebie o zaistniałą sytuację, zaczyna nienawidzić siebie;

„Depresja zmienia sposób myślenia, prowadzi do potępienia i karania (…) siebie. (…) powoduje, że myślimy o sobie źle, odbiera nadzieję, uniemożliwia podjęcie działania. (…) Niska samoocena i smutek (…) odbierają wszelki siły. ” K. Ambroziak, A. Kołakowski, K. Siwek

Dziecko bierze winę na siebie za przemoc rodzica, ponieważ z jednej strony jest przez niego obwiniane, a z drugiej wie, że jest od niego w pełni zależne. Lepiej więc mieć kontrolę nad sytuacją, doszukując się winy w sobie i w swoim zachowaniu, niż stracić poczucie bezpieczeństwa i przyznać, że rodzic jest nieprzewidywalny, a rzeczywistość niepewna.

„Gdy ktoś rzeczywiście znęca się nad dzieckiem, nie powie ono sobie: „Mama, tata powinni przypomnieć sobie, co to znaczy być dobrym rodzicem.” Takie dziecko szuka winy w sobie.” Amy J. L. Bake

„Najgorzej jest wówczas, gdy taka przemoc trwała przez długi czas, na przykład od wczesnego dzieciństwa, i ciągle się powtarzała. Dziecko nieświadomie zadaje sobie wtedy pytanie: „Dlaczego mnie to spotyka?”. Stara się zrozumieć i wyjaśnić to, co się dzieje. Nie może odpowiedzieć na wspomniane pytanie, że to sprawca przemocy jest zły. Sprawca jest bowiem rodzicem, czyli osobą, od której zależą zdrowie, bezpieczeństwo i życie dziecka-nie może więc być zły. Młoda osoba może jedynie obwiniać siebie, żeby uzasadnić doznawaną przemoc.” K. Ambroziak, A. Kołakowski, K. Siwek
http://niedoskonalamama.pl/zachowania-rodzica-moga-zwiekszac-ryzyko-wystapienia-depresji-u-dziecka/
Add a comment...

Post has attachment
Sprawczość, cierpliwość i akceptacja to siły wewnętrzne, które czynią cię bardziej odporną na depresję, chronią przed nałogami i mogą mieć pozytywny wpływ na twoje relacje z innymi, poczucie własnej wartości oraz dobrostan.

3 siły wewnętrzne, które warto pielęgnować:

➡️ Sprawczość

Sprawczość to poczucie, że jesteś bardziej młotkiem niż gwoździem, przyczyną, a nie skutkiem.Przeciwieństwem sprawczości jest poczucie bezradności. Może się ono pojawić, gdy jako dzieci doświadczamy przemocy lub oczekuje się od nas więcej, niż możemy udźwignąć.

„Pomyśl o dziecku, które nie może uciec przed zastraszaniem.” R. Hanson

W dorosłości bezradność pojawia się, gdy stawiamy sobie cele przewyższające nasze zasoby. Bezradność pojawia się także wtedy, gdy próbujemy zmienić rzeczy, na które nie mamy wpływu, na przykład próbujemy zbliżyć się do osoby niezdolnej do empatii.

„Nawet subtelne formy bezsilności z czasem niszczą ludzi, na przykład kiedy ktoś długo zabiega o trwałą, empatyczną uwagę partnera, ale w końcu się poddaje.” R. Hanson

Ludzki mózg jest tak skonstruowany, że potrzeba kilku aktywności, w których odczuwamy sprawczość, by zatrzeć ślad po doświadczeniu, w którym poczuliśmy się bezradni. Dlatego na początek liczą się małe kroki i sukcesy, np. dokonywanie wyboru oraz stawianie przed sobą wyzwań, w których masz wpływ na wynik.

„Narastające poczucie pesymizmu, nieskuteczności i beznadziei przyczynia się do spadku nastroju, zdolności radzenia sobie i ambicji oraz jest głównym czynnikiem depresji.” R. Hanson
http://www.takeitizi.pl/3-sily-wewnetrzne-ktore-warto-pielegnowac/
Add a comment...

Post has attachment
„Wielu z nas idzie przez życie, upierając się, żeby-metaforycznie mówiąc-nasiona dały nam owoce. Potem jednak uczepiamy się konkretnego rezultatu, a kiedy ten się nie pojawia, jesteśmy sfrustrowani i krytykujemy siebie. Tymczasem każdą chwilę tworzy dziesięć tysięcy poprzedzających ją przyczyn, z których większość znajduje się poza naszą kontrolą.” R. Hanson

Lepsze samopoczucie niekiedy nie wymaga żadnej zmiany na zewnątrz, ale zrobienia porządków pod „kopułą”. To, co najczęściej przeżywamy, kształtuje nasz mózg, zostawia w nim ślad (ścieżkę neuronalną) i sprawia, że częściej znów się tak czujemy. Jeśli koncentrujesz się na złych doświadczeniach, utrwalasz je i czujesz się coraz gorzej. To nie znaczy, że mamy ich nie doświadczać, ale nie powinniśmy się nad nimi zatrzymywać. Im więcej przeżywamy dobra, im bardziej się na nim zatrzymujemy, im bardziej je chłoniemy, tym bardziej odporni jesteśmy w trudnych chwilach i szybciej wracamy do siebie.

„Układ nerwowy jest tak skonstruowany, żeby zmieniać się pod wpływem doświadczeń (co specjaliści nazywają neuroplastycznością zależną od doświadczenia), a doświadczenia zależą od tego, na co się zwraca uwagę. Znane powiedzenie mówi: „Jesteś tym, co jesz.” To prawda w odniesieniu do ciała. Ty jednak-osoba, którą jesteś, stopniowo stajesz się tym, na czym skupiasz uwagę. Czy potrafisz w ciągu dnia koncentrować ją na tych wielu rzeczach, które są przyjemne i pożyteczne, a także chłonąć takie doświadczenia? A może jesteś nadmiernie zajęty zamartwianiem się, samokrytycyzmem i urazami, które czynisz częścią siebie?” R. Hanson
http://niedoskonalamama.pl/rezyliencja-czyli-spa-dla-mozgu-zrobic-porzadki-glowie-czuc-sie-dobrze/
Add a comment...

Post has attachment
Choć nie miała wyższego wykształcenia, znała życie jak mało kto i nadrabiała mądrością życiową, która niejednego wprawiała w osłupienie. Nie doceniała siebie i nie była doceniana przez tych, dla których wciąż wyświadczała „drobne” przysługi, ledwo znajdując chwilę dla siebie. Żyła zwykłym, przeciętnym życiem, odmieniając dzień tym, z którymi rozmawiała, mimochodem rzucając takie złote myśli, że ktoś powinien za nią chodzić i to spisywać, żeby się nie zmarnowało.

Żebyś ty wiedziała, jak mi się czasem nie chce. zwierzyła się jej przy kawie i pączku.

Odetchnęła z ulgą, to nie z nią jest coś nie tak. Każdą z nas czasem dojeżdża codzienność. Gotujemy hektolitry pomidorówki. Wystajemy pod szkołą. Wozimy dzieci na zajęcia dodatkowe. Do lekarza. Góra dół, góra dół. Martwimy się błahostkami, które tylko w naszej głowie, w czterech ścianach urastają do takich rozmiarów, ze chce się wyjść i już nie wrócić, uciec, ale dokąd, przecież jesteśmy nie do zastąpienia.
http://www.takeitizi.pl/kazda-nas-dojezdza-codziennosc/
Add a comment...

Post has attachment
Każde dziecko potrzebuje kochać i szanować oboje rodziców, a także być przez nich kochanym oraz szanowanym. Często, gdy rodzice przestają się ze sobą dogadywać, dają upust własnym negatywnym odczuciom na temat współmałżonka w obecności dziecka, tworząc negatywny obraz jednego z rodziców. Niekiedy konkurują o miłość dziecka z drugim rodzicem. Wtedy następuje konflikt lojalności.

Jak konflikt lojalności odbija się na rozwoju dziecka?

➡️Konflikt lojalności wprowadza napięcie i burzy samoocenę dziecka

Dziecko zdaje sobie sprawę, że jest częścią każdego ze swoich rodziców, jeśli więc o jednym z nich ma jak najgorsze zdanie, uderza to w jego samoocenę. Dziecko będzie miało trudność w zaakceptowaniu siebie, jeśli jedno z rodziców postrzega jako bezwartościowego, przegranego człowieka.

„Dzieci muszą (…) wierzyć, że ich rodzice są dobrymi ludźmi. Przeświadczenie, że jedno z nich to człowiek bezwartościowy albo gorszy od innych, boli dziecko, bo ono rozumie, że jest częścią tego rodzica. Stąd już tylko krok do wniosku: „Jeśli mama (tata) nie jest dobrym człowiekiem, a ja jestem częścią mamy (taty), to również ja nie jestem całkiem dobry”. Nastawianie dziecka przeciwko jednemu z rodziców, to nastawianie go przeciwko samemu sobie.” Amy J. L. Baker, Paul R. Fine
http://niedoskonalamama.pl/konflikt-lojalnosci-nastawianie-dziecka-przeciw-rodzicowi-wplywa-rozwoj/
Add a comment...

Post has attachment
Zobaczyła w second-handzie nieprzechodzone buty ślubne, z małym przybrudzeniem przy kostce. Kiedyś przeżywały swoją świetność w blasku reflektorów, dziś stoją tu zupełnie zapomniane, pozbawione dawnej świetności.

Tak niewiele dzieli je od bycia na topie, bycia gwoździem wieczoru, do codzienności w lumpeksie, która nie pachnie paryskimi perfumami, ale wymaga pohamowania wstrętu, w której na próżno szukać młodości, elegancji, podniosłości.

Niedawno rozchwytywane, dziś niezauważane, pozbawione dawnej wartości, otoczenia sukien, tiulów, eleganckich ekspedientek nadskakujących młodym kobietom, które z podekscytowaniem rozpoczynają nowy etap w życiu, w towarzystwie zafascynowanych nimi matek.

Ona nie była już tą młodą kobietą w nowych szpilkach ecru. Czuła się trochę jak te buty.
http://niedoskonalamama.pl/zapiski-z-telefonu-4/
Add a comment...

Post has attachment
Odpowiadamy tylko za siebie. Jesteśmy odpowiedzialni, by stanąć w swojej obronie. Powiedzieć nie, rozłączyć się podczas rozmowy, opuścić miejsce, w którym ktoś nas nie szanuje, wyrazić własne zdanie, wbrew oczekiwaniom innych, nawet jeśli pomiesza im szyki, a na nas ściągnie gniew. Unikanie konfliktów nie jest sposobem na budowanie relacji. Spójność i integralność to cena jaką płacimy za przemilczanie pewnych spraw. Niektórzy oczekują, że się dopasujemy, będziemy mili zamiast autentyczni, będziemy się uśmiechać i milczeć, kiedy nie jest nam do śmiechu.

„Milczenie pociąga jednak za sobą bardzo wysoki koszt. (…) Płacimy za to naszą spójnością. (…) Wyzwaniem jest wyrzec się pragnienia bycia lubianym i strachu przed rozczarowaniem ludzi. (…) Dokładnie wiedziałam, co mogłabym w tamtym momencie powiedzieć, żeby wszyscy mnie uwielbiali. Mogłam wyrzec się swoich autentycznych przekonań i w jednej chwili zostać bohaterką. Mogłam też całkowicie uniknąć konfrontacji. Mogłam się (…) po prostu nie odzywać. (…) Postanowiłam jednak przynależeć do siebie. (…) Może nie zaskarbiłam sobie w ten sposób sympatii, (…) ale dochowałam wierności sobie.” B. Brown
http://www.takeitizi.pl/wyzbywamy-sie-wrazliwosci-pozwalamy-stac-sie-kontenerem-cudza-nienawisc/
Add a comment...
Wait while more posts are being loaded