Profile cover photo
Profile photo
middlers | mobilny doradca finansowy
3 followers
3 followers
About
Posts

Post has attachment
Kredyt hipoteczny bez wkładu własnego

Wkład własny skutecznie blokuje wielu młodych ludzi przez zakupem swojego pierwszego mieszkania.
Mało kogo stać, aby w miarę szybko odłożyć 30.000, 40.000 zł w gotówce.
Nie dziwi więc zatem wcale fakt, że wiele osób zastanawia się, czy można dostać kredyt hipoteczny bez wkładu własnego...
Add a comment...

Post has attachment

Post has attachment

Post has attachment

Post has attachment
Rekomendacja S dotycząca dobrych praktyk w zakresie zarządzania kredytami zabezpieczonymi hipotecznie, opracowana przez Komisję Nadzoru Finansowego w 2013 r., definiuje pojęcie oceny zdolności kredytowej. Jest to:
Add a comment...

Post has attachment
Marża i WIBOR

Marża
Marża jest tym składnikiem oprocentowania kredytu, który często interesuje nas najbardziej. I dobrze, gdyż porównując bankowe oferty, łatwo zauważyć, że to właśnie różnice w wysokościach marż, mają największy wpływ na różnice w kosztach. Marża to nic innego jak cena, którą bank każe sobie płacić za udostępnienie nam pieniędzy.

To co najważniejsze w marży to fakt, że

marża jest stała przez cały okres kredytu.


WIBOR
WIBOR to skrót od angielskiego Warsaw Interbank Offer Rate. Czyli w uproszczeniu jest to stopa procentowa, po której wybrane banki udzielają pożyczek pomiędzy sobą. Ustalana jest dla różnych okresów, stąd WIBOR 3M to oprocentowanie pożyczek trzymiesięcznych, 6M -sześciomiesięcznych itd. To co najistotniejsze w tym parametrze dla kredytobiorcy, to fakt, iż
WIBOR zmienia się w okresie kredytu. Nikt nie wie kiedy i o ile.

Aby lepiej zrozumieć te dwie wartości, można sobie na chwilę w dużym uproszeniu wyobrazić, że bank to sklep, który sprzedaje torebki. Lub piwo. Każdy sklep/bank zaopatruje się w torebki i piwo w hurtowni WIBOR. To ona ustala ceny (dla każdego sklepu takie same) po których sprzeda im torebki. Lub piwo.
Aby zarobić, sklepy muszą do sprzedawanych klientom produktów dołożyć swoją marżę, w myśl zasady: kupuj tanio, sprzedawaj drogo. Każdy sklep ustala marże według własnego uznania, aby przyciągnąć klientów. Jednak to właśnie klienci zdecydują, czy kupią torebkę w tym czy innym sklepie. Lub piwo.
Więc czy skoro nikt nie ma wpływu na WIBOR, to czy powinniśmy się nim w ogóle przejmować? Oczywiście, że tak, gdyż dopiero połączenie marży i WIBOR daje nam oprocentowanie nominalne, czyli to, które bank podstawia do wzoru na wyliczanie odsetek. Ponieważ raz wybrana niska marża nie może już wzrosnąć w trakcie trwania kredytu, o tyle WIBOR wzrosnąć może!

Powyższy wykres obrazuje jak bardzo po 2012 roku WIBOR 3M zmalał. Z 5,11% w 2012 do 1,7% w 2016! Dzisiaj osiąga swój historycznie niski poziom. Gdybyśmy w roku 2012 wzięli kredyt z oprocentowaniem nominalnym 6,11% (marża 1% + WIBOR 3M 5,11%) to przy kredycie 300.000 PLN na 30 lat z równymi ratami, rata wyniosłaby 1820 PLN. Dzisiaj, rata tego samego kredytu zmalałaby do 1217 PLN! Ponad 600 PLN miesięcznie więcej zostaje w kieszeni kredytobiorców, którzy zaciągali takie kredyty 4 lata temu! Pytanie zasadnicze brzmi:
czy i jak długo WIBOR 3M będzie na historycznie niskim poziomie?

Bardzo trudno przewidzieć jak będzie wyglądał wykres tego wskaźnika w kolejnych pięciu, a co dopiero 30 latach. Jesteśmy dziś, między innymi, świadkami monetarnych eksperymentów z ujemnymi stopami procentowym w Europie. Trudno przewidzieć, jakie skutki wywoła to w przyszłości.

Jeśli ktoś mówi, że WIBOR na pewno nie wzrośnie, bo (tu wstaw jakiś wymyślony powód), to brzmi podobnie do analityków, którzy swego czasu to samo mówili o kursie szwajcarskiej waluty - franku.
To co warto wiedzieć, to fakt, że WIBOR nie bezpośrednio, ale zależny jest jednak od wysokości stóp procentowych Narodowego Banku Polskie, a te z kolei ustala Rada Polityki Pieniężnej w oparciu o dane gospodarcze, dotyczące miedzy innymi inflacji, podaży pieniądza, cyklu koniunkturalnego czy wysokość PKB.

Dzisiejsze niskie stopy procentowe, jako motywator do zaciągania kredytów i zwiększania konsumpcji, są między innymi skutkiem niskiej inflacji, czy wręcz deflacji, oraz spowolnienia gospodarczego w całej Europie. Jeśli sytuacja się odwróci i nastąpi ożywienie gospodarcze, czego należy się raczej spodziewać w dłuższym okresie, to w ślad za tym mogą wzrosnąć stopy procentowe i stawki WIBOR, a tym samym raty kredytów hipotecznych zaciąganych dzisiaj.

Naiwnym jest sądzić, że banki w dobie historycznie niskiego WIBORu nie podnoszą marż kredytów, aby zarobić więcej. Dlatego, kiedy w przyszłości WIBOR znacznie wzrośnie, można z doradcą finansowym ⚪⚫⚪ middlers postarać się o refinansowanie kredytu w innym banku, który zaoferuje lepsze warunki. Wcześniej wypada na piśmie poprosić o taki krok swój bank.
Photo
Add a comment...

Cross sell

Sprzedaż krzyżowa, lub jak kto woli z angielskiego cross sell, jest wykorzystywana w niemal każdej gałęzi handlu. Opiera się ona na teorii otwartego portfela, która mówi, że Klient, który już zdecydował się na zakup danego dobra czy usługi (ma w przenośni otwarty portfel by zapłacić), chętniej zgodzi się wyciągnąć dodatkowe, drobne pieniądze aby dokupić jakieś ulepszenie czy gadżet.

Chyba każdy z nas słyszał kiedyś:
powiększyć zestaw za jedyne 1,99 PLN?


Banki nie byłyby sobą, gdyby tej teorii nie zechciały sprawdzić w praktyce, gdyż idea upieczenia kilku pieczeni na jednym ogniu jest dla nich zbyt kusząca. Dlatego zakładając dzisiaj konto w banku, nie musimy już praktycznie pytać o kartę debetową, dostęp do konta przez internet, smsy z potwierdzeniem wpływów, ubezpieczenia do karty płatniczej na wypadek zgubienia, konta oszczędnościowego w pakiecie, i tak dalej. Sprawny doradca bankowy raz dwa przedstawi nam do podpisu odpowiednie umowy.

Nie inaczej sprawa ma się wtedy, gdy kupujemy od banku kredyt hipoteczny. Przy tej okazji najczęściej dostajemy „w pakiecie”:

konto osobiste
kartę kredytową
ubezpieczenie nieruchomości
ubezpieczenie na życie
ubezpieczenie od utraty pracy
ubezpieczenie pomostowe
plan systematycznego oszczędzania

Konto osobiste
Konto osobiste wydaje się być naturalną konsekwencją zaciągnięcia kredytu. Wszak musimy mieć możliwość wpłacać gdzieś comiesięczne raty. Warto jednak być na etapie jego zakładania czujnym, aby wybrać konkurencyjną ofertę. Taką, która faktycznie będzie dopasowana do naszych potrzeb.
Z drugiej strony, często banki oczekują od nas założenia konkretnego konta, aby skorzystać na przykład z jakiejś promocji. Często warto wtedy na taką propozycję przystać, gdyż nawet jeśli będzie to płatne konto, lub będzie żądać od nas regularnych wpłat wynagrodzenia, to i tak w dłuższej perspektywie może nam się to opłacić. Jednak aby się o tym przekonać, należy przeprowadzić symulację bez i z kontem w pakiecie. Lub zdać się na pomoc doświadczonego doradcy finansowego middlers, który takie kwestie zna na pamięć.


Karta kredytowa
Karta kredytowa to chyba produkt owiany największą niesławą, a który w rękach wyedukowanego posiadacza, staje się niezwykle przydatnym i niezastąpionym narzędziem płatniczym. W telegraficznym skrócie, karta kredytowa tym się różni od zwykłej, że domyślnie pobiera pieniądze z naszego konta dopiero w następnym miesiącu, a nie natychmiast. Jednak przez konto internetowe da się taką kartę skonfigurować tak, aby pobierała pieniądze np. raz na tydzień lub częściej.
Taka możliwość przeniesienia płatności za zakupy na następny miesiąc, bardzo często ratuje domowy budżet, szczególnie gdy urządzamy nowe mieszkanie. Odsetki za przesunięcie takiej płatności w czasie zapłacimy dopiero wtedy, gdy stwierdzimy, że następny miesiąc to jednak za wcześnie na to, aby karta ściągnęła płatność z naszego konta i odroczymy płatność na jeszcze jeden miesiąc lub jeszcze jeden, i jeszcze jeden... na co po cichu liczy bank.
Jednak wykazując się sprytem, dzięki karcie kredytowej możemy przechytrzyć bank i wyciągnąć od niego nieoprocentowany, darmowy kredyty na wieczne oddanie w wysokości naszej miesięcznej pensji. Wystarczy otworzyć kartę z limitem zakupów nie większym niż nasze miesięczne przychody (większy limit to większa pokusa zakupowa - wiem coś o tym ;) Kiedy przyjdzie nasza pensja na konto, nie wydajemy jej, tylko przelewamy na konto oszczędnościowe, które dostaliśmy w pakiecie. Zamiast wydawać pensję - płacimy kartą kredytową. Kiedy przyjdzie nowy miesiąc i nowa pensja, spłacamy wtedy kartę kredytową i proces zaczynamy od nowa. W ten sposób cały czas mamy na koncie oszczędnościowym naszą jedną pensję na czarną godzinę a wydajemy pieniądze banku, za które nic nie płacimy.
Jednak przy karcie kredytowej czyha na nas kilka pułapek. Po pierwsze opłaty - warto wybrać taką kartę, która jest darmowa, lub pod warunkiem wykonania transakcji na określoną kwotę jest z opłat zwolniona. Po drugie ubezpieczenia - trzeba sprawdzić jakie są domyślnie włączone na karcie i zastanowić się, czy ich faktycznie potrzebujemy. Po trzecie automatyczna spłata - jeśli jest ustawiona na 5% to dobrze dla banku, bo praktycznie nigdy nie wyjdziemy z zadłużenia i będziemy płacić wiecznie odsetki, które na karcie kredytowej są maksymalnie wysokie.
Bezpieczniej jest ustawić automatyczną spłatę na 100% zadłużenia, aby żadna złotówka nie przerzucała się na następny miesiąc, i następny.... Dopiero gdy nabierzemy wprawy we władaniu tym instrumentem, można się pokusić o eksperymenty z wielkością spłaty. Po czwarte - wypłaty z bankomatu - mogą kosztować i to sporo. Nie dość, że na dzień dobry zapłacimy wysoką prowizję za to, że tylko podeszliśmy do bankomatu, to jeszcze bank wypłaconą przez nas gotówkę potraktuje jak pożyczkę - chwilówkę, wysoko oprocentowaną od pierwszej chwili, aż do całkowitej spłaty.


Ubezpieczenie nieruchomości
Ubezpieczenie nieruchomości jest wymagane praktycznie zawsze. Jest to zrozumiałe, wszak bankowi zależy, abyśmy mieli motywację do spłaty kredytu. A motywacja ta szybko może zniknąć razem z np. zawaloną ścianą nośną lub zerwanym po wichurze dachem. Do ubezpieczania nieruchomości chyba nikogo nie trzeba dziś już przekonywać. Relatywnie niska opłata może nas uchronić przed wielkimi stratami. W znakomitej większości banki oferują ubezpieczenie u siebie, to znaczy u zaprzyjaźnionego towarzystwa ubezpieczeniowego.
Należy jednak wiedzieć, że ubezpieczenie ubezpieczeniu nie równe i warto przeczytać OWU - ogólne warunki ubezpieczeniowe, aby potem nie być zaskoczonym. Jeśli z jakichś powodów nie odpowiada nam ubezpieczenie oferowane przez bank, i jeśli nie jest to wymóg do skorzystania z jakiejś promocji, to możemy śmiało skorzystać z dowolnego ubezpieczenia od wybranego przez nas zakładu. Mamy w tym pełną swobodę.
Wiąże się to jednak z pewną niewygodą. Mianowicie co roku trzeba będzie przychodzić do banku i przedstawiać nową, oryginalną, podpisaną polisę ubezpieczeniową wraz z potwierdzeniem zapłaty składki. W przeciwnym wypadku narażamy się na płatne monity, kary lub w najgorszym wypadku wypowiedzenie umowy kredytowej z żądaniem natychmiastowej spłaty.
Decydując się na ubezpieczenie od banku, mamy ten komfort, że raz podpisujemy deklarację i składka automatycznie, sama schodzi z konta. O niczym nie musimy pamiętać.
Trzeba mieć na uwadze, że na deklaracji należy podpisać też przeniesienie praw z polisy na bank. Tak zwaną cesję. To znaczy, że w razie zaistnienia zdarzenia ubezpieczeniowego, pieniądze z polisy znajdą się w rękach banku i to on postara się w miarę możliwości naprawić szkody. Gdyby nie było co naprawiać po naszej nieruchomości, z pieniędzy z polisy bank spłaci kredyt i jeśli coś zostanie, odda właścicielowi.


Ubezpieczenie na życie
Ubezpieczenie na życie jest często spotykanym, dodatkowym wymogiem, cechującym się podobnymi zasadami co ubezpieczenie nieruchomości. Z tą różnicą, że przedmiotem ubezpieczenia jest życie kredytobiorcy. To znaczy, że w razie nieszczęśliwego wypadku, pozostali spłacający nie muszą się martwić o to, skąd wezmą dodatkowe źródło dochodów na spłatę raty.
Ubezpieczenie na życie kredytobiorcy, jest również korzystne z punktu widzenia banku, bo również wymaga on cesję praw z polisy na jego rzecz. Czyli w razie zaistnienia zdarzenia ubezpieczeniowego, to bank otrzyma całą kwotę z polisy, spłaci z niej kredyt i jeśli coś zostanie, odda uposażonym. Podobnie jak w ubezpieczeniu nieruchomości, mamy często prawo do wyboru skorzystania z oferty dowolnego towarzystwa. Wiąże się to jednak z takimi samymi obowiązkami przynoszenia co roku polisy do banku lub utratą prawa do skorzystania z jakiejś promocji.


Ubezpieczenie pomostowe
Ubezpieczenie pomostowe jest związane z wpisem hipoteki do księgi wieczystej kredytowanej nieruchomości i zostało wymyślone z dwóch powodów. Po pierwsze - zabezpiecza interes banku. A jest co zabezpieczać, gdyż dopóki wpis o hipotece nie pojawi się w księdze wieczystej nieruchomości, dopóty bank nie może dochodzić z niej swoich roszczeń w sytuacji, gdy klient nie spłaca kredytu zgodnie z harmonogramem. Zwykle na taki wpis czeka się od jednego do kilku miesięcy, w zależności od tempa prac sądu. Jeśli z jakichś powodów sąd odrzuciłby wniosek, albo wpis znacznie się przedłużał, postawiłoby to bank w dość niekomfortowej sytuacji, której woli uniknąć.
Dlatego właśnie każe klientom opłacać dodatkowe ubezpieczenie, tak zwane pomostowe. Jednak nie znaczy to, że klienci tylko na tym tracą. Wręcz przeciwnie. Gdyby nie to ubezpieczenie, procedura udzielania kredyt znacznie by się wydłużyła, lub w niektórych wypadkach w ogóle byłaby niemożliwa. Dodatkowo z odebraniem kluczy i wejściem do mieszkania, musielibyśmy czekać cały ten czas, aż hipoteka nie pojawi się w księdze wieczystej zakupionej przez nas nieruchomości.


Plan systematycznego oszczędzania
Plan systematycznego oszczędzania jest produktem, który chętnie oferuje kilka banków. Zakupienie go wiąże się zwykle ze znaczną obniżką marży, dlatego warto tę ofertę prześwietlić dwa razy. Plan systematycznego oszczędzania, to często ubezpieczenie na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Tak jak skomplikowanie to brzmi, tak dużo już zostało na temat tych i podobnych produktów napisane.
Dlatego w telegraficznym dosłownie skrócie - podpisując umowę takiego planu, zobowiązujemy się na comiesięczne wpłaty określonej kwoty (oprócz raty kredytu) na wybrany instrument finansowy. Często fundusze inwestycyjne. Czyli z jednej strony spłacamy raty do banku, a z drugiej budujemy co miesiąc oszczędności, które mogą być dodatkowo zwiększone przez wzrost ceny jednostki uczestnictwa wybranego funduszu. Nie mylić z odsetkami, bo w funduszach inwestycyjnych nie ma mowy o odsetkach jak na lokacie.
Oszczędności w planach systematycznego oszczędzania mogą, ale nie muszą być zwiększane
bo jak wiemy fundusze inwestycyjne cechuje ryzyko utraty kapitału, a nawet taki scenariusz obliguje nas do płacenia, często wysokich, opłat za zarządzanie funduszem. Z drugiej strony, jeśli okaże się, że wybrany fundusz będą cechować wzrosty wartości, możemy w szybkim czasie powiększyć majątek.
Jednak pytaniem wartym dosłownie miliony jest to, który fundusz pozwoli zarobić. A decyzję o jego wyborze musimy podjąć sami, gdyż doradztwo inwestycyjne jest ściśle zdefiniowane przez polskie prawo i rekomendacja tego czy innego instrumentu jest czynnością maklerską i wykonywać ją może tylko firma inwestycyjna posiadająca zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego. Wszelkie pytania i wątpliwości w zakresie tematów związanych z funduszami inwestycyjnymi może rozwiać doradca middlers.
Add a comment...

Koszty początkowe do kredytu

Warto wiedzieć, za co przyjdzie zapłacić już na wstępie, aby móc podjąć się zaciągnięcia kredytu hipotecznego. Na koszty początkowe składa się często więcej niż jedna opłata. W jednym banku większa, w drugim mniejsza, z większym lub mniejszym wpływem na całkowity koszt kredytu.
Poniżej są przedstawione te, z którymi najczęściej można się spotkać:

-prowizja
-ubezpieczenia
-wycena nieruchomości

Prowizja

Prowizja to temat kontrowersyjny. Nie dość, że bank co miesiąc będzie zarabiać całkiem spore odsetki, to jeszcze każe sobie zapłacić na wstępie pokaźną kwotę w wysokości 1 -3% kwoty kredytu. Niektórzy wciąż sądzą, że tę prowizję bank potem oddaje doradcy finansowemu, który obsługiwał danego Klienta. Jako doradca finansowy mogę powiedzieć - bardzo bym chciał, aby to była prawda :)

Niestety, prowizja jaką jako klient zapłacisz bankowi przed uruchomieniem kredytu, to zupełnie inny temat niż prowizja, na jaką może liczyć doradca finansowy od banku, po sfinalizowaniu transakcji. Różni je przede wszystkim kwota. W tym miejscu warto zaznaczyć, że:

usługi doradcy finansowego są dla Klienta zawsze bezpłatne!

To znaczy, że doradcy są z góry umówieni z bankami na konkretną kwotę jaką otrzymają za dany kredyt. Dlatego z punktu widzenia doradcy finansowego, nie jest ważne, z jakiej oferty ostatecznie skorzystasz. Czy z takiej, która ma wysokie koszty początkowe, czy małe, czy może całkiem zerowe. Właśnie dlatego doradca finansowy może bezstronnie i niezależnie porównać oferty i pomóc wybrać najlepszą. Z tego powodu idąc bezpośrednio do banku, nie znajdziemy lepszej oferty od tej, którą znalazłby doradca. Często wręcz przeciwnie - doradcy mają osobne, ciekawe oferty, niedostępne w oddziale bankowym. Zatem z punktu widzenia kosztów początkowych, zawsze warto skorzystać z usług Twojego doradcy finansowego.

Na prowizję jest na szczęście kilka sposobów. Po pierwsze, mając dostęp do szerokiej oferty kredytów u doradcy, można wybrać taką, która jej nie zawiera.
Po drugie można wziąć kredyt gotówkowy na zapłatę prowizji, i mimo że summa summarum wyjdzie drożej, to jednak jeśli na tym nam zależy, to nie odczujemy nagłego, dużego wydatku.
Po trzecie można poszukać takiej oferty, która zamienia prowizję na np. ubezpieczenie. Mimo, że kwotowo wyjdzie podobnie, to będziemy mieć świadomość, że kupiliśmy za te pieniądze coś dla siebie, a nie oddaliśmy od tak do banku.

Ubezpieczenia

Składkę na ubezpieczenie często trzeba płacić z góry nawet za kilka lat. Jeśli zależy nam na danej ofercie na przykład ze względu na niską ratę, a nie chcemy angażować od razu dużych sum na ubezpieczenie, warto poszukać z doradcą taniego kredytu gotówkowego na jego pokrycie. Jeśli z wyliczeń wychodzi, że taki ruch w dłuższej perspektywie się opłaci, to jest to gra warta przysłowiowej świeczki. Mowa tutaj o droższych ubezpieczeniach na życie lub od utraty pracy. Ubezpieczenia na mieszkanie mieszczą się zwykle w granicach 200-400 PLN na rok, w zależności od wartości nieruchomości.

Wycena nieruchomości

Wycenia lokalu przez rzeczoznawcę majątkowego to sprawa, bez której nie obejdzie się dzisiaj większość kredytów hipotecznych. Bank chce mieć pewność, że nieruchomość, którą ma sfinansować, warta jest swojej ceny. Do tego celu niezbędna jest ocena niezależnego podmiotu, który niestety kosztuje.

Na szczęście nie są to dzisiaj relatywnie wysokie kwoty w porównaniu z innymi jakie przyjdzie zapłacić w związku z zakupem nieruchomości, ale trzeba się liczyć z wydatkiem od 200 PLN za wycenę mieszkania do 800 PLN domu. Całe szczęście, opłatę tę płaci się zwykle tuż przed uruchomieniem. To znaczy, że jeśli złożymy wnioski do 2 czy 3 banków, to za wycenę zapłacimy tylko w tym, w którym zdecydujemy się wziąć ostatecznie kredyt. Pozostałe będą musiały wrzucić ją w koszty swojej działalności.


Podsumowując: aby przystąpić do kredytu, należy liczyć się z kosztami początkowymi, wahającymi się od 200 PLN do nawet 19.000 PLN przy kredycie na 300.000 PLN. Widać zatem, że jest to niezwykle ważny parametr, na który trzeba zwrócić szczególną uwagę, porównując oferty kredytów hipotecznych.
Add a comment...

LTV - czy wszystko o nim wiesz?


LTV - to skrót od angielskiego loan to value. Czyli dosłownie kredyt do wartości. Jest to wyrażony procentowo stosunek wysokości kredytu do wartości nieruchomości (lub jakiegokolwiek innego dobra)

Przykład:
wartość nieruchomości: 300.000 PLN
wysokość zaciągniętego kredytu: 270.000 PLN
LTV = (270.000/300.000) x 100% = 90%

Ktoś może wyjaśnić, że ten wynik mówi nam o tym, że 90% ceny zakupu danej nieruchomości pochodzi z kredytu. Jednak nie zawsze jest to prawda.

Pamiętamy, że LTV to stosunek kredytu do wartości nieruchomości a nie ceny jej zakupu.
Co to oznacza w praktyce? Wiedzą to Ci, którym dobry doradca finansowy doradził dobranie dodatkowej gotówki na wykończenie mieszkania od dewelopera po cenie kredytu mieszkalnego a nie po wyższej cenie kredytu gotówkowego.

Zaraz ktoś dopyta: ale jak to? przecież bank nie może udzielić kredytu w większej wysokości niż 90% ceny zakupu! A no właśnie, że może, bo ogranicza nas nie cena, a wartość nieruchomości. Wykończone mieszkanie jest przecież warte więcej, niż to w stanie deweloperskim, za które płacimy deweloperowi podpisaną w akcie notarialnym cenę.

Przykład:
cena zakupu nieruchomości: 300.000 PLN
wartość wykończenia (podłogi, biały montaż, kuchnia w zabudowie): 30.000 PLN
wartość kredytu 297.000 PLN
LTV=(297.000/300.000+30.000) x 100% = 90%

W ten sposób LTV nie przekroczyło bariery 90% a my dysponujemy dodatkową gotówką na wykończenie mieszkania. Jednak, czy tylko kupując mieszkanie z rynku pierwotnego, możemy liczyć na “bonusy”?

Nie, ale już nie tak łatwo. Wszystko zależy od wyceny rzeczoznawcy majątkowego, który odwiedzi mieszkanie, które chcemy kupić z drugiej ręki i wartości, na jaką je wyceni. Bowiem bank bardziej ufa wartości ustalonej przez specjalistę, niż cenie, na którą mogły się zmówić strony transakcji. Jeśli szczęście nam dopisze i wytargujemy naprawdę dobrą cenę, może się okazać, że wartość nieruchomości określona przez rzeczoznawcę będzie znacznie wyższa od tej, jaka widnieje w akcie. Wtedy LTV zmaleje a my będziemy mogli liczyć na obniżkę marży kredytu, która w dużej mierze zależy właśnie od tego parametru.

Przykład:
cena zakupu nieruchomości: 300.000 PLN
wartość nieruchomości ustalona przez rzeczoznawcę: 340.000 PLN
kwota kredytu: 270.000 PLN
LTV=(270.000/340.000) x 100% = 79%


W ten sposób, angażując swoje środki tylko w 10% ceny mieszkania, otrzymaliśmy “darmowy” wkład własny w wysokości 21%.
Add a comment...

Minimalny wkład własny w wybranych bankach 2016 r.

10%
- PKO BP
- Alior Bank
- BZ WBK
- Deutsche Bank
- Getin Noble Bank
- mBank
- PEKAO SA
- BOŚ

15%
- BGŻ
- Eurobank
- Millennium

20%
- ING
- BPH
Add a comment...
Wait while more posts are being loaded