Profile cover photo
Profile photo
Maria K
3 followers
3 followers
About
Posts

Post has attachment
Public
Zimowa jesień w górach.
Tysiące peanów nie wystarczą by wychwalić należycie taki dzień jak ostatnia niedziela! Bo dzień z taką energią zdarza się kilka razy do roku, a może mniej. Mnóstwo ludzi też to poczuło, nie tylko my, schroniska pękały w szwach. Jeśli chodzi o nas to wolimy,...

Post has attachment
Public
**

Post has attachment
Public
**

Post has attachment
Public
Zamyślenie jesienne.
Idąc, nawet jeśli z kimś, masz mnóstwo czasu na przemyślenia. Wiadomo, jak krowa przeżuwasz porażki i kłopoty minionego tygodnia, tego nie da się uniknąć, ale jednocześnie bombarduje cię tyle zewnętrznych bodźcow, ciepło słońca pieści twoją twarz, pod nogam...

Post has attachment
Public
Byle co mnie cieszy!
Wyruszenie na szlak pobudza wiele strun w mym sercu i umyśle. Ma działanie zdrowe, zdrowotne i ozdrowieńcze, jak mawia mój mąż, mając jednakże na myśli oddziaływanie całkiem czego innego niż ja. Chodzi mu mianowicie o napój, znany już w starożytności, czyli...

Post has attachment
Public
Powrót.
Nie będzie to spektakularny powrót, jak pewnie bym chciała, wślizgnę się cichutko jak myszka i mam nadzieję, że pozostał jeszcze ktoś z moich szanownych czytelników, ktoś kto zechce przeczytać mojego posta. Nieobecność moją nazwę przerwą techniczną, pod tym...

Post has attachment
Dzień Włóczykija.
Dobrze się złożyło, że ten dzień wypadł w sobotę, inaczej nie mogłabym  uczcić go włóczegą. Jak się pracuje to na wędrowki zostają tylko weekendy. Dzień uczcił się sam. Był doskonały. Przede wszystkim pogoda, słońce łagodnie pieściło nas swoimi promieniami,...

Post has attachment
Życie na gorąco.
Dzień zaczął się wspaniale i tak się również zakończył. Wreszcie dawno obiecywana wycieczka na Boraczą przez Prusów, dalej do Żabnicy Skałki i na Słowiankę doszła do skutku. Wycieczkę zaczęliśmy i zakończyliśmy w Węgierskej Górce. Żywieczczyzna znow mnie oc...

Post has attachment
Jest taki dzień...
A może należałoby powiedzieć: był ? Tak pięknego dnia nie pamiętam, był jak świeżo umyte okna, przejrzysty i krystalicznie czysty. Chmury, na horyzoncie przypominały morskie fale, srebrzące się w słońcu, gdzie indziej formowały się i wypiętrzały jak górskie...

Post has attachment
**
Sobota i niedziela minęły jak sen. W sobotę przeszliśmy trasę z Ustronia przez Równicę, Orłową, Trzy Kopce Wiślańskie na Biały Krzyż. Zaczyna się dość stromo i kończy stromym podejściem na Salmopol. Równie stromym albo jeszcze bardziej niż podejście z Ustro...
Wait while more posts are being loaded