Profile cover photo
Profile photo
Anna Pecka
15 followers -
Muser, almost photographer, wanna-be-writer and English philology student
Muser, almost photographer, wanna-be-writer and English philology student

15 followers
About
Posts

Post has attachment
2017: kadry sierpniowe
To jakaś nowa tradycja chyba, że pieprzone depresje i kryzysy (w przeciwieństwie do złamanego serca – wolałabym!) nawiedzają mnie w okresie letnim. I nie, wbrew pozorom to wcale nie jest kwestia szkockiego klimatu! Zimne i wietrzne lato mi specjalnie nie wa...

Post has attachment
2017: St Andrews
W St Andrews wylądowałam z polecania pana Krzyśka (dziękuję), bo fanką golfu bynajmniej nie jestem. Ale względnie udane zdjęcie słynnego most(k)u jest. Generalnie wyboru nie pożałowałam – względnie niedaleko od Edynburga, na jednodniowy wypad (w moim wypadk...

Post has attachment
2017: kadry wrześniowe
W lipiec wbiegłam z mentalną zadyszką, która szybko przerodziła się w nieprzyjemny, przewlekły mentalny stan zapalny. Na szczęście z pomocą przyszła fajniejsza praca, brat i lody z Haagen Dazs na promocji – pomagały, choć niewątpliwie tylko powierzchownie. ...

Post has attachment
2017: kadry czerwcowe
Czerwiec zleciał szybko. Nie obeszło się bez stresów, nerwów i znaczących zmian. Było intensywnie. Na zdjęcia za bardzo czasu nie miałam, ale kilka kadrów standardowo zebrałam. Wydarzeniem miesiąca była moja bardzo krótka i intensywna wizyta w Polsce: niby ...

Post has attachment
**
To będzie tekst wysoce skażony hipokryzją, bo sama używam tej wymówki nagminnie, najczęściej w odniesieniu do mojego wulgarnego (i impulsywnego) sposobu wyrażania się. Bo  taka już jestem (wulgarnie gwałtowna) i jak ci to nie pasuje, to na drzewo dziuple cz...

Post has attachment
Mój magiczny Edi
Opisując moją podróż do  Edynburga w 2014 , przynajmniej dwukrotnie napisałam pod zdjęciami, że to „na pewno” nie była moja ostatnia wizyta w tym mieście. Słowa sobie dotrzymałam i wróciłam: w teorii na trzy miesiące, w praktyce okazuje się (póki co), że na...

Post has attachment
2017: The Hairy Coo Tour
Odkąd poznałam co to podróżowanie na własną rękę (acz niekoniecznie samemu), unikam zorganizowanych wycieczek jak ognia. Dla tej z  The Hairy Coo  zrobiłam wyjątek z dwóch powodów: po pierwsze była za darmo, a po drugie polecił mi ją brat, który wrócił z ni...

Post has attachment
Extremes are easy
W którymś podcaście Włodka Markowicza (za dużo ich było żebym  pamiętała w którym , a słucham każdego) padło nazwisko gościa (Colin Wright), który odważnie wdepnął w minimalizm. Zainteresowana, wrzuciłam go w wyszukiwarkę  youtube’a  i wyskoczyło mi video z...

Post has attachment
2017: kadry majowe
Maj był piękny, choć pod wieloma względami dla mnie ciężki (ale o tym ciężarze rozpiszę się przy innej okazji, bo to będzie szerszy temat). Szczerze mówiąc, aparatu nie ciągałam ze sobą zbyt często, ale słonecznych, wiosennych kadrów i tak trochę uzbierałam...

Post has attachment
Wietrz głowę
Poszłam wczoraj po pracy na długi spacer, żeby przewietrzyć głowę (wpuszczając do uszu wyłącznie śpiew ptaków, szum wiatru i ewentualnie Matta  przekonującego że  “ you will find a way ”) i doszłam do wniosku, że najwyższy czas przerwać tę niepisaną zmowę m...
Wait while more posts are being loaded