Profile cover photo
Profile photo
Jo Anna
173 followers
173 followers
About
Jo Anna's posts

Post has attachment
Niby wydana w 1991 roku. Ale część akcji jakby żywcem wyjęta z 2015/2016. 

Post has attachment
Są takie książki, które pachną atmosferą danego miejsca. "Pierwsza kawa o poranku" to swoiste zaproszenie do wiecznego miasta. I choć jest to prosta historia o przyjaźni i miłości (także do kawy), jest niczym namalowany obraz, w którego ramy chce się wejść. Każde ze słów podyktowane jest miłością do Rzymu, pewnością swojego miejsca na ziemi i autentyczną dumą narodową.  

Post has attachment
Na moim blogu rzadko pojawiała się muzyczna odsłona. Dzisiaj chciałam sobie przypomnieć minione lato. A Wam sprezentować kawał świetnej współczesnej włoskiej muzyki.

Post has attachment

Post has attachment
Nie jest to pierwsza książka o drodze do Santiago de Compostela, którą przeczytałam. A jednak przemknęłam trasą wraz z Marią Wiernikowską – autorką – zupełnie jakbym jej nie poznała. Tak jak różne są powody ludzi wstępujących na ścieżkę wiodącą ku zachodniemu krańcowi Europy, tak „Oczy czarne, oczy niebieskie” różnią się od wcześniej przeczytanych książek zawierających w sobie tę tematykę.

Post has attachment
Dramatyczne wydarzenia i utrata bliskich są nieuniknione. Gdy umiera rodzic albo gdy traci się dziecko przychodzi chwila refleksji, ale i złości. Negatywne emocje mogą zdominować kolejne czyny. Można  także próbować zbliżyć się do utraconej kochanej osoby, próbując dokończyć to czego nie zdążyła za życia. Dwa tytuły, które dzisiaj Wam przedstawię są bardzo do siebie podobne, ale jednak mocno się od siebie różnią. Katharsis vs. poznanie. 

Post has attachment

Post has attachment
Autorka lawiruje pomiędzy wykreowaną opowieścią a prawdziwymi zdarzeniami. Całość mimo wszystko wypada mocno realistycznie. I choć początkowo może istnieć poczucie chaosu a w głowie huczy lekkie niezrozumienie koncepcji, całość jest mocno intrygująca i interesująca. Można ją pochłonąć w mig.

Post has attachment
Jeszcze trwam w niemałym szoku. Euforia udziela się innym. Bowiem cieszę się niczym dziecko z najbardziej wymarzonej zabawki. Czy któryś mol książkowy odważy się powiedzieć, że nie ucieszyłaby go taka masa książek? Prawie-niemożliwe stało się możliwe. Zatem zachęcam Was do wzięcia udziału w wyzwaniu, a być moze to Wy za rok będziecie zwycięzcami.

Post has attachment
Na moim blogu "straszą" życzenia bożonarodzeniowe, a tymczasem zaraz zając kicac będzie. Zatem trzeba zakasać rękawy i znaleźć w końcu nieco więcej czasu na przyjemności. Holandia - na start !
Wait while more posts are being loaded