Profile

Cover photo
Marek Bliźniak
Lives in Łódź Bałuty
13 followers|17,106 views
AboutPostsPhotosVideos

Stream

Marek Bliźniak

Shared publicly  - 
 
Program Avast towarzyszy moim komputerom już od kilku lat. Wiele razy zapobiegł cyfrowej infekcji wirusowej. Dla tego też jestem wdzięczny informatykom i programistom, którzy stworzyli ten szybki i lekki dla sytemu program ochronny. Warto go zainstalować..
 ·  Translate
1
Add a comment...

Marek Bliźniak

Shared publicly  - 
 
Autor Wiktor Żwikiewicz 
- książka powstała w 1986 roku pod tytułem „Delirium w Tharsys”. Powieść wydana przez Wydawnictwo „Prasa-Książka-Ruch”. ISBN 83-7003-020-3.
Wiktor Żwikiewicz urodził się 19 marca 1950 roku w Bydgoszczy, znany i ceniony - Polski Pisarz Science Fiction.
Przeczytałem tą powieść, lecz zanim pojąłem jej sens byłem już w połowie drogi do tego końca świata opisanego przez Wiktora Żwikiewicza. Autor starał się zmieścić prawie w każdym wersie tej księgi swoje wizualizacje, jakby spiesząc się, że ulecą i go zapomną. 
Pisarz posiada wnikliwy i bardzo zwinny, bystry umysł. 
Patrząc poprzez jego projekcje obrazu Ziemi w czasie katastrofy doznajemy wrażenia zmieszania wszystkiego ze wszystkim, to błoto zdarzeń niesie ze sobą bardzo ciekawe przemyślenia własne, oraz obraz tego, co może nastąpić, gdy nadejdzie taki koniec świata. 
 
- Na Ziemi ocalały tylko grupki ludzi, trochę wojskowych, trochę cywilów, z tej zbieraniny tworzy się drużyna, która podąża mając wspólny cel odnalezienie baz, w których są ukryte ostatnie wozy bojowe obrony naszej planety. 
Bohaterowie w tym mały człowieczek „Bio-łącze” i „Janus’ z grupką ocalałych żołnierzy odkrywa jedną z takich maszyn. To, co udaje im się uruchomić, przechodzi ich najśmielsze oczekiwania, wozy bojowe okazują się być wkomponowane w wielkie budynki, lub raczej to obudowane nimi, bowiem wojsko w tajemnicy ukryło wielkie maszyny wysokie na dwadzieścia metrów i szerokie na sto metrów, poruszające się na wielkich stalowych dywanach gąsienic. Idąc tropem tekstu natrafiamy na coś w rodzaju wierszy prozą pisanych czy też przemyśleń Autora tej powieści. Tutaj przytoczę kilka dla przybliżenia sensu ich wypowiedzi. Co dalej? Przeczytajcie sami, książka jest warta poświęcenia jej odrobiny czasu. Ja długo dochodziłem do siebie po jej przeczytaniu, tak byłem wpleciony w wydarzenia ze świata tej książki. –
 
-  „Bezbronnością Jestem, w wielkości i nicości mojej, kiedy dopala się we mnie – dawniej tak przemożne – pragnienie przetrwania i dopełnienia owego labiryntu, który we wnętrzu moim w jedność powiązał wolność z istnieniem … Nie zgłębię i nie odwrócę losu, jak niepodobna wyrwać się z pułapki skały oraz pleśni.. 
Są to słowa ale jednocześnie krzyk i wspomnienie bólu czy rozterki wewnętrznej, tekst tej książki zawiera wiele takich nagłych odniesień, jakby zatrzymań w czasie i przestrzeni.
„Zaprawdę nie wiem! Jakie jest miejsce moje w tym wszechświecie martwym aż po nieskończoność… Coraz szersze kręgi zatacza pożoga szaleństwa mojego, wypala najskrytsze zakamarki jaźni, gdzie jeszcze przed chwilą, przed tysiąckrotnym obrotem wokół gwiezdnego płomienia – pulsowała krew źródlana, WIARA NAJCZYSTRZA…”  
Autor Wiktor Żwikiewicz
 
Czy też końcowa sekwencja książki, która ma taką nutę zamyślenia..
 
… Pamiętam czas kiedy wszechświat był żywy, cały i ogromny, zanim eksplodował żywą tkanką, która rozsypała się w martwej przestrzeni. Żeby umierać powoli – w samotności.
I dla mnie czasu niewiele zostało. Czuję to… Jestem okruchem ostatnim, zagubionym w powszechnej entropii, tak niewielkim i tak bolesnym ziarnem… Tylko żal we mnie dogasa ostatni, że tego nawet nie wiem – czy w tym wszechświecie pozostały jeszcze – czy były kiedykolwiek inne rozumne istoty…”  Autor Wiktor Żwikiewicz
 
Mój kontakt z autorem zaczął się od opowiadań "Stało się jutro" zawsze zaskakiwały nietuzinkowymi pomysłami i dobrym poczuciem humoru i tak ze zbioru siedemnastego wryło mi się takie opowiadanie pod tytułem "Instar omnium" autora Wiktora Żwikiewicza.
 
(- Dwaj kadeci spotykają się na pewnej dzikiej planecie i od raz przypadają sobie do gustu. Ba nawet stwierdzają że dobrze im idzie porozumiewanie się telepatycznie. Przez cały czas spotkania wymieniają poglądy na temat szkoły "Kosmicznych Kadetów" gdy już mają się rozstać jeden z nich zauważa że plaser kolegi jest dziwnie inny od jego broni. Po chwili już obydwaj przypatrują się uważnie swoim kombinezonom i naszywką. Zauważają dość drastyczne różnice w technologii sprzętu jakim dysponują. I naraz obydwaj dochodzą do tego samego wniosku, to jest spotkanie dwóch obcych sobie ras! W strachu biegną do swoich statków i odlatują z planety.. Tak czasami bywa że w ferworze codzienności przestajemy zwracać uwagę na szczegóły otaczającego nas świata. A tu spotkało się dwóch przedstawicieli humaidalno podobnych ras. Tylko że tego nie zauważyli od razu.. Piękne opowiadanie! - Morał jest taki że do chwili gdy jesteśmy ludźmi to żyjemy w przyjaźni ale gdy poróżnią nas szczegóły od razu stajemy się wrogami..)
 
W życiu Pisarza pełnym tragedii i nieszczęśliwych zwrotów oraz nostalgicznego wołania o pomoc na mlecznej drodze z własnego wnętrza i ukrycia małego mieszkanka w  Bydgoszczy. 
 
Autor napisał jeszcze jedną książkę post-apokaliptyczną Cyberpunkową ale niestety pliki tej powieści zostały skasowane. Wybrano  „Bydgoszcz, ponieważ leży w naturalnej niecce - pradolinie Wisły. Trzeba tylko całą tę nieckę zalać betonem, żeby w ten sposób stworzyć gigantyczną czaszę anteny. No i tak robią- wysiedlają ludzi z miasta, betonują, budują nad tym instytut i program poszukiwawczy rusza. Ale potem lata mijają, a żadnych sygnałów od Obcych nie daje się z łapać.
Unijne dotacje są coraz mniejsze, naukowcy po kolei wyjeżdżają
lub umierają. W końcu zostaje ich tylko dwóch, już bardzo starych. Siedzą w instytucie, piją whisky i nadzorują aparaturę. Aż pewnego ranka jeden zauważ a, że w szklance jest mniej alkoholu, niż
wieczorem zostawił. Najpierw podejrzewa kolegę, ale potem zaczaja się
nocą - i widzi, że z podziemi instytutu wypełzają dwa stwory. Nie będę opowiadał całości, chodzi o to, że pod anteną przeżyli ludzie, którzy ukryli się podczas wysiedlania. Przez kilkadziesiąt lat stworzyli w zabetonowanym mieście nową, osobną, cywilizację. No i następuje długo oczekiwany kontakt z Obcymi. Bydgoszczanie jako Obcy..”
 
Wykorzystano fragment wywiadu z autorem Wiktorem Żwikiewiczem przeprowadzonym przez Dziennikarzy „Gazety Wyborczej”, polecam cały ten wywiad traktujący o niezwykle skomplikowanym i trudnym życiu autora.
 
Z Wykipedia.
Wiktor Żwikiewicz (ur. 19 marca 1950 w Bydgoszczy) - polski pisarz science fiction.
Ukończył Technikum Geodezyjne, od 1971 do 1975 pracował w Bydgoskim Przedsiębiorstwie Geodezyjno-Kartograficznym. Od 1975 do 1979 działał w studenckim teatrze „Próba” jako scenarzysta, reżyser oraz aktor.
 
 
 
Polecam tego wspaniałego Autora literatury fantastyczno naukowej, ale i filozoficznej. 
Wiktor Żwikiewicz napisał poniżej zamieszczone pozycje.
 
Opowiadania
 
Instar omnium (1973; w „Młodym Techniku”; później tytułowe opowiadanie w jednym z tomów serii Stało się jutro) - W cieniu Sfinksa (1976; z Krzysztofem Rogozińskim) - Wołanie na Mlecznej Drodze (1973) - Zerwane ogniwo (1971; debiut; w „Młodym Techniku”) - Zwierciadło nieba (1976; w „Nurcie”)
Zbiory opowiadań -
Podpalacze nieba (Nasza Księgarnia 1976) -Happening w oliwnym gaju (Nasza Księgarnia 1977) - Sindbad na RQM-57 (Nasza Księgarnia 1978) - Kajomars i inne opowiadania (Oficyna Wydawnicza Epigram 2005)
Powieści - Druga jesień (Wydawnictwo Poznańskie 1982) - Imago (Krajowa Agencja Wydawnicza 1985) - Ballada o przekleństwie (Nasza Księgarnia 1986) - Delirium w Tharsys (Pomorze, 1987) - Kosmodram Machu Picchu (w przygotowaniu)
 
 
 ·  Translate
1
Add a comment...

Marek Bliźniak

Shared publicly  - 
 
Nic nowego, wszystko tak jak było. Tyle że dziś smutno mi.
 ·  Translate
1
Add a comment...

Marek Bliźniak

Shared publicly  - 
 
Witam Serdecznie.
 
Cykl Siergieja Sniegowa składa się z trzech tomów„Ludzie jak bogowie” wydawnictwa „Współpraca” – Warszawa 1988 rok. Przełożył Tadeusz Gosk. ISBN 83-7018-83-3.
 
Jestem z tych szczęśliwców, którym Rodzice od dzieciństwa kupowali wszelkie pozycje książek w tym mój pierwszy egzemplarz „Dalekie Szlaki” wydany po przez wydawnictwo „Fantastyka Przygoda” autora Siergieja Sniegowa.

Kolejne części przeczytałem w czasopiśmie „Fantastyka” później nabyłem na Allegro całą trylogię „Ludzie jak bogowie” wydawnictwa „Współpraca” – Warszawa 1988 rok. Gdy po raz pierwszy czytałem „Dalekie Szlaki” był to rok 1979, - pamiętam jak jako nastoletni chłopiec czytałem ją pod kołdrą z latarką w ręku, tak, aby rodzice nie wiedzieli, bo jutro znów będę miał problemy, aby wstać do szkoły.
 Cóż cała powieść przebija większość tytułów, które czytałem a przynajmniej znajduje się czołówce moich wyczytanych światów, którymi żyłem jako młodzik. Komandor „Eli”, siostra „Wiera” przyjaciele – „Andre” – „Osima”, „Lusin”, „Romero”, czupurny Anioł „Trub” czy też smok „Gromowładny” później „Włóczęga”.
Co mi utkwiło w pamięci to rozmowa naszych bohaterów na Orze z „Trubem” aniołem z anielskiej rasy, pozwólcie że przytoczę ten fragment:
 
(„Anioł groźnie pochylił byczą głowę, rozłożył skrzydła i zabulgotał.
- Po co mamy klękać? – zapytał Andre. – Ludzie nie mają takie zwyczaju.
Deszyfrator przetłumaczył odpowiedź Anioła;
- Pochodzę od bogów. Jestem księciem.
Zwątpiłem w prawidłowość przekładu. Zwroty „wynoście się do diabła”, „pochodzę od bogów”, „na kolana”, ”książę” zbyt przypominały ziemskie pojęcia i porzekadła, aby były prawdopodobne.  Nie rozumiałem czemu z całego bogactwa języka ludzkiego deszyfrator spożytkował jedynie tę starzyznę. Nie sądzę, żeby DUM kłamał – zaproponował Andre. – Pamięć ma dosyć obszerną ; czterysta tysięcy słów i sto milionów pojęć, skoro więc wybrał księcia i diabła, to znaczy że nasz jeniec miał na myśli coś, czemu w największym stopniu odpowiada „książę” i „diabeł”.
Eli – Wówczas ja zwróciłem się do Anioła;
- Dlaczego Pan uważa się za księcia?
- Nalecę i rozdepczę! – powiedział swarliwie Anioł. – Na kolana albo śmierć.
Przypomniałem sobie, że osobiste pole ochronne ludzi na Orze reaguje na emocje.
Wywołałem w sobie gniew.
Anioła tak trzasnęło, że aż wrzasnął z przestrachu. Więc kolejno rozszerzałem i zmniejszałem pole. Skrzydlatym „księciem” rzucało w powietrzu, choć rozpaczliwie bił skrzydłami starając się wyrwać z niewidzialnych rąk. Kiedy szczególnie mocno uderzyłem go polem, Anioł ryknął basem;
- Ratunku! Ratunku!
Cofnąłem pole i czteroskrzydły runął na ziemię. Przerażony bezsilny nie próbował się nawet podnieść lecz pełzł  rozpostarłszy skrzydła w uniżonym geście. Lusin zasapał i odwrócił się.
Jestem przekonany, że w owej chwili brutalny Anioł wydał mu Się czymś w rodzaju jego „łagodnych” smoków lub cudacznego boga Hora z sokolą głową.
- Wyższe istoty! – Wymamrotał Anioł roztrzęsionym głosem. – Wyższe istoty!
- Wstań i przestań być księciem! – powiedziałem.
- Nie znoszę durniów! Pytają cię jak kogo dobrego, a ty zachowujesz się po chamsku!”)

– Tak to zakończyła się przygoda z rodem Anielskim w spotkaniu z ludźmi..
 
Więc nie będąc tu ruso-fobem, bo jak wiem zwykli Obywatele Rosyjscy są pokojowo nastawieni i mają wspaniałą wyobraźnię literacką.
Cała ta epopeja to arcydzieło Rosyjskiej literatury, spokojnie mogące rywalizować z całą literaturą Amerykańską i światową.
Gdyby jednak kiedyś ktoś zechciał ekranizować tą trylogie to przy dzisiejszych możliwościach cyfrowej obróbki grafiki filmowej, natychmiast stałby się filmem wszechczasów pokonując sławne „Gwiezdne Wojny” czy „Star Trek”, „Obcy” „razem wzięte.
 
Pierwszy statek badawczy jakim wyruszają nasi bohaterowie to „Pożeracz Przestrzeni” który w efekcie spotkania obcej cywilizacji musi stawić czoła wrogim krążownikom które wyglądały jak olbrzymie zielonkawo metalizowane kule poruszające się za pomocą napędu grawitacyjnego. Nasz Ziemski statek posiada napęd anihilacyjny który wytwarza pustkę tuż przed nim, jakby zasysając całą jednostkę. Silniki „Pożeracza Przestrzeni” to anihilatory „Taciewa”. Przy pierwszym boju jaki zdarzył się naszej jednostce, w reakcję zewnętrzną wpleciono olbrzymie krążowniki „Zływrogów” anihilując je na amen. Przy drugiej próbie podejścia obcych jednostek już nieudało się tak ładnie anihilować jak za pierwszym razem bo trzy z sześciu kul rozbłysły po czym wrogowie wycofali się na bezpieczną odległość.
 
Cykl Siergieja Sniegowa składa się z trzech tomów„Ludzie jak bogowie” wydawnictwa „Współpraca” – Warszawa 1988 rok. Przełożył Tadeusz Gosk. ISBN 83-7018-83-3.
„Dalekie Szlaki” – „W Perseuszu” oraz „Pętla Wstecznego Czasu”
 
Tytuł ten i zarazem powieść zawiera  w sobie, coś - co można nazwać prawdziwym mistrzostwem Autora Siergieja Sniegowa, otóż umiał on połączyć wartką akcję z wieloma przemyśleniami technicznymi tak różnych ras jak np.; „Galaktowie” – „Zływrogowie” czy my „Ziemianie”, jednocześnie wplatając umiejętnie niezwykłe osobowości tych postaci w wątek fabuły odkrywania kosmosu przez Ziemian.
Chciałbym, aby kiedyś świat stał się taki jak to opisuje Siergiej Śniegów, czyli zjednoczony w wyprawach kosmicznych, bez granic narodowościowych.
Świat bez wojen wewnętrznych, głodu, terroryzmu, dyktatury, - gdzie Ludzkość niesie poznanie, wiedzę i występuje jako wzór dla innych cywilizacji, - piękne prawda!
Tak, gdy kiedyś umrę a narodzę się na nowo to chciałbym żyć w takim świecie jak świat Siergieja Sniegowa – „Ludzie jak bogowie” a to chyba najlepsza rekomendacja dla samego Autora.. Dziękuję. (Polecam tym co lubią powieści science fiction)
M.J.B.
 ·  Translate
1
Add a comment...

Marek Bliźniak

Shared publicly  - 
 
Proroctwo nie milczy i jednak przepowiada dla Polski z rąk duchownych i mistyków.

Jaki czeka los Polskę? 
Podobno charakter mamy wypisany na dłoni?
Nasze ścieżki, jak niepowtarzalny układ linii papilarnych, wyglądają podobnie jak konary drzewa, czy sieć naznaczenia.
Podobno to jest los, czy dola, mówią też fatum?
A może fortuna i predestynacja?

Zastanawiam się gdzie nasza wolna wola i czy tylko możemy iść drogą już wyznaczoną u zarania stworzenia świata?
Więc Polska jako kraj też ma swoje przeznaczenie, idąc drogą ku światłości.
 
Franciszkanin  Czesław Andrzej Klimuszko
 
 
"Jeśli chodzi o nasz naród, to mogę nadmienić, że gdybym miał żyć jeszcze pięćdziesiąt lat i miał do wyboru stały pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania jedynie Polskę, pomimo jej nieszczęśliwego położenia geograficznego. Nad Polską bowiem nie widzę ciężkich chmur, lecz promienne blaski przyszłości".
"Polska będzie źródłem nowego prawa na świecie, zostanie uhonorowana tak wysoko, jak żaden kraj w Europie. Będzie jakaś wojna w Europie, ale to nie przejdzie przez teren Polski [...]. Polsce będą się kłaniać narody Europy. Widzę mapę Europy, widzę orła polskiego w koronie. Polska jaśnieje, jak słońce i blask ten pada naokoło. Do nas będą przyjeżdżać inni, aby żyć tutaj i szczycić się tym [...]".
 
Kardynał August Hlond przyszedł na świat w 1881 roku w Mysłowicach

"To, cośmy przeżywali, nie było przypadkiem i przypadkiem skończyć się nie może [...]. Jako naród srodze upokorzony, najbardziej zdeptany i najwięcej wyniszczony, niewątpliwie powołani jesteśmy przez Opatrzność do wielkości [...]. Jeżeli pójdziemy po linii planów Bożych i do niej dostosujemy swe życie, wkroczymy w świetny okres dziejów polskich, jeżeli porzucimy drogę Opatrzności i odstąpimy od Boga, pójdziemy ku nowym katastrofom [...]. Bóg nas na to pozostawił przy życiu i sposobi nas do zadań w przyszłości, byśmy jako naród byli światu wzorem zdrowego chrześcijańskiego życia zbiorowego, a jako jednostki budowali się wzajemnie przykładem szczerych cnót ewangelicznych. Bez wahania decydujemy się pójść w przyszłość z Bogiem. Jutro Polski będzie wielkie i szczęśliwe, bo oparte na trwałych wartościach moralnych narodu i opromienione łaską oraz błogosławieństwem Stwórcy [...].

Polska urośnie do znaczenia i potęgi moralnej i będzie natchnieniem przyszłości Europy, jeżeli nie ulegnie bezbożnictwu, a w rozgrywce pozostanie niezachwianie po stronie Boga. Jako promieniujący ośrodek chrześcijański Polska będzie powagą i może odegrać rolę wzoru oraz pośredniczki oczekiwanego braterstwa narodów, którego samą li tylko grą dyplomatyczną zbudować niepodobna. Na rozstaju dziejowym Polska nie powinna się przeto zawahać, nie powinna zbaczać ze swej drogi, lecz iść za swym powołaniem, nie uczyć się zła od nikogo, a wszystkim podawać naukę prawdy i dobra".
 
Postać księdza Bronisława Markiewicza - Kaznodzieja żył w latach 1842-1912
 
"Gdy brakuje świętych w narodzie robi się ciemno w głowach ludzkich i ludzie nie widzą dróg, którymi im należy postępować..”
"Przeznaczeniem Polski jest być przedmurzem chrześcijaństwa. Polska była, jest i będzie nim".

"Polacy stworzyli wielką literaturę, samodzielną i na wskroś katolicką, która odnawia świat, prowadzi go na nowe tory i podwyższa Kościół Boży. Literatura polska prędzej czy później będzie podstawą nauczania na wyższych uczelniach na całej kuli ziemskiej".
Pomimo to kaznodzieja martwił się o przyszłe losy Polaków, a bywały i momenty, w których był przekonany, że Polska wkrótce stoczy się po równi pochyłej i zaprzepaści osiągnięcia setek lat."

"Staczamy się chyżym pędem ku niezwykłej katastrofie na całej kuli ziemskiej. Napady Wandali, Hunów, Tatarów i Rewolucja Francuska wobec chłosty Bożej, która teraz zawisła nad nami, były tylko niedołężnymi próbami. Dzisiaj stoimy wobec zupełnego odstępstwa od Boga i wobec przewrotu, misternie zorganizowanego we wszystkich częściach świata, mającego do rozporządzenia środki straszliwe, mordercze. Rozmiarów klęski nam grożącej mało kto przeczuwa, a tym mniej przewiduje, ponieważ jest mało ludzi takich, którzy by mieli jakiekolwiek wyobrażenie o krwiożerczej dzikości człowieka, który jest pozbawiony uczuć religijnych. Żadna bowiem nauka ani żadna filozofia nie zastąpi wiary. Stąd dojdziemy dalej, aniżeli założyli to sobie sprawcy tajnie uknutego zamachu (masoneria - przyp. aut.). Świat odbierze okropną karę za grzech swój, iż poważył się naruszyć porządek przez Mądrość Odwieczną od wieków dla nas nakreślony".

"Od wielu lat mówi się, że jesteśmy w przededniu wojny wszechświatowej, tak krwawej, jakiej jeszcze nigdy nie było. Stąd słychać między nami pytanie: z kim Polacy mają się łączyć? Odpowiedź jest prosta: z Panem Bogiem i z tymi, co z Panem Bogiem trzymają.”
 
"[...] Bóg nas wybrał, abyśmy znowu ratowali ludzkość od nawały barbarzyństwa, już nie potężną prawicą bohaterów naszych, ale siłą słowa, piśmiennictwa i potęgą czynów miłości nadprzyrodzonej we wszystkich stosunkach: w rodzinie, w urzędzie, w kraju, w szkole i Kościele. Naszym zadaniem jest okazać na sobie zasady prawdziwej wiary we wszystkich formach życia i tym sposobem sprowadzić na ziemię braterstwo ludów - okres najświetniejszy".
 
Mowa Wandy Malczewskiej
 
"Ojczyzna wasza będzie wolna od ucisku wrogów zewnętrznych, ale opanują ją wrogowie wewnętrzni. Przede wszystkim będą się starali wziąć w swoje ręce młodzież szkolną, dowodzić będą, że religia w szkołach jest niepotrzebna, że można ją zastąpić innymi naukami, że spowiedź i inne praktyki religijne oraz kontrola Kościoła nad szkołami są zbyteczne, bo ograniczają samodzielność myślenia ucznia. Krzyże i obrazy religijne będą chcieli usunąć z sal szkolnych, aby te wizerunki chrześcijańskie nie drażniły Żydów. Przez młodzież pozbawioną wiary zechcą cały naród doprowadzić do niedowiarstwa. Jeżeli naród podda się tym zakusom i pozbędzie się wiary, straci przywróconą Ojczyznę.”
 
"Dzieci moje! Ja z wami cierpiałem i wlewałem w was ducha męstwa i wytrwałości, jak u męczenników pierwszych wieków. Zbliża się dzień sprawiedliwości Mojej. Ten, co wydał rozkazy wymordowania was, niedługo gospodarować będzie. Jego dzieci i wnuki wymordują sromotnie jego właśni poddani, wrogowie Mojego Krzyża. Wasi bracia, co polegli w obronie wiary ze słowami przebaczenia wrogom, otrzymali już zapłatę w niebie. Przyjdzie chwila, że Mój Namiestnik, rządzący Kościołem, wyznaczy jeden dzień na uczczenie pamięci tych waszych braci męczenników i wyznawców. A wy, żyjący jeszcze, okryci ranami, wytrwajcie w wierze i zachęcajcie drugich do wytrwałości, a staniecie się uczestnikami chwały waszych poległych braci [...].

Rosja rozsypie się, a klasztory przetrwają burze. Rosję spotka kara Boska za krew przez nią przelaną, wołającą o pomstę do nieba. Straszne klęski spadną na Polskę, ale jej nie zgniotą. Polska odżyje pod opieką swojej Królowej, Matki Najświętszej, a jej wrogowie upadną".

Opat Klasztoru Cystersów Stanisław Reszka
 
"Ojczyzna twoja w dwudziestym wieku dopiero powstanie do bytu częściowo, a w całości i wielkiej ozdobie w jakiś czas potem, jeżeli przykazań moich strzec będziecie pilnie, zostając w posłuszeństwie namiestnikowi Memu; jeżeli rozsławiać będziecie wśród niewiernych Moje Imię, to i Ja ojczyznę twoją błogosławić i rozszerzać będę".
 
Anna Dąbska Mistyczka

"Nadchodzą czasy strasznych wstrząsów, które obalą to, co stare, przeżyte, zmurszałe. Runą systemy polityczne, ekonomiczne i społeczne, w których zanikło dobro i sprawiedliwość, które rozrosły się i napęczniały krwią i krzywdą moich dzieci. Będziecie świadkami największego w dziejach ludzkości przewrotu. Zobaczycie moce działające z Mojego rozkazu, niszczące i burzące po to, aby na zaoranym polu zakiełkować mogło nowe życie, bardziej godne człowieka [...].

Kocham was miłością specjalną. W waszym narodzie widzę realizatorów Mojego dzieła odnowienia oblicza ziemi. Liczę na was, dlatego szukam wśród was ludzi gorliwie zabiegających o Moją chwałę i chętnych. Powołuję ich do Mojej służby. Tu będziemy wspólnie budować pierwsze fundamenty nowego gmachu ziemi. Stąd roztoczyć chcę przed zrozpaczoną, zbiedniałą i skruszoną ludzkością perspektywy Mojego pokoju, Mojego wizerunku sprawiedliwego narodu żyjącego w zgodzie i miłości ze Mną, waszym Królem".
"Moja moc zawiśnie nad waszym narodem. Moja moc czeka teraz na wasze serca. Jestem tu obecny i żywy pośród was. Choćbyście zwątpili, Ja was nie porzucę ani nie opuszczę. Umiłowałem swój lud i przelałem za niego krew swoją. Zaufajcie tej Krwi, którą Ja za was przelałem, i nie lękajcie się”
 
„Wasze powszechne nawrócenie się na Moją drogę nastąpi wtedy, kiedy stanie przed wami groźba całkowitej zagłady. Ona obudzi społeczny zryw w obronie wartości najwyższej dla was i wspólnej - waszego bytu narodowego.”

"Ja was znam i wiem, jak zareagujecie na zagrożenie. Bardzo szybko nastąpi zmiana, a czas odpowiedni po temu dam wam [...]. Świat stanie w ogniu dokoła was, lecz wy będziecie jeszcze w stanie mobilizacji zewnętrznej i wewnętrznej i zwiększy się zdyscyplinowanie. Właściwie ustawicie wtedy własną hierarchię wartości, a nadzieja, która w was się obudzi, da wam siły i impuls do działania dla dobra wszystkich. Wtedy słowa Moje zostaną potraktowane poważnie, a Kościół Mój odłoży to, co dotychczas uważał za ważne, dla spraw nieporównywalnie ważniejszych, istotnych, w których nie da sobie rady beze Mnie”

Polska bardzo wiele wycierpiała w poprzednich wiekach przez to na ziemiach świata rozlała się Polska Krew znacząc szlak cierpień.
Myślę że to dla naszego kraju jest jak mur obronny duchowy dla tych co zechcą w przyszłości napaść na tą ziemię w której przyszło nam żyć, naszą Ojczyznę.

Marek Bliźniak (zwykły człowiek)

Ja wierzę że to co przeszliśmy jako Naród nie jest bez znaczenia i Ci co pomarli gdy zajdzie taka potrzeba wstaną do apelu aby bronić granic a to wielka armia która ochroni Polskę.
Nasi Pradziadowie Polanie oraz ich życie świadczy o cierpieniach tego Narodu a ich Krew woła o pomstę do nieba, więc biada tym co zechcą napaść na Polskę.
 ·  Translate
1
Add a comment...
In his circles
49 people
Have him in circles
13 people
Dorota DM's profile photo
Ewa Biskupska's profile photo
bernard karwat's profile photo
Kazimierz Kotecki's profile photo
Mariusz Pajor's profile photo
Maciej Bliźniak's profile photo
Zbigniew Kajzer's profile photo
Paweł Gutowski's profile photo

Marek Bliźniak

Shared publicly  - 
 
Kiedy biorę do ręki książkę a ta swoją treścią skłania moje neurony do zatopienia się w tym szczególnym i zarazem intymnym świecie wyobraźni, to mam wrażenie, że żadne obecne media czy nowinki techniczne nie są wstanie wprawić mnie w taki nastój jak czytanie powieści wprost z książki? Nasze obecne szybkie czasy cyfryzacji zabierają nam własne doznania oraz ów szczególny kącik przeżyć. Nawet, jeżeli oglądamy bardzo dobry film, wyreżyserowany przez wspaniałego i sławnego reżysera, to i tak obraz w nim zawarty jest tylko nikłym i narzuconym wzorcem dla odbioru duchowego. Uważam, że nie ma jeszcze takiej techniki, która dorównałaby naszej percepcji postrzegania przekazu pisanego, działającego na tak rozległych polach naszej wyobraźni. Po za tym, jest jeszcze coś, co w filmach nawet tych najlepszych jest nie do przekroczenia, a jest nim sferyczny przekaz duchowy od samego autora danej powieści. Mamy czasy, w których dość często jesteśmy pozbawiani takich doznań a w zamian otrzymujemy narzucony i gotowy produkt w postaci obrazu i dźwięku, który choć nie raz wspaniały to mocno odbiega od założeń pisarza i tym samym pozbawia nas tych tajemnic uchwyconych w bezpośrednim czytaniu książki. Ktoś powie, że ilość obecnych przekazów informacyjnych jest tak wielka, że szkoda czasu na czytanie książki? – Nic bardziej mylnego, bowiem czas poświęcony na czytanie może być czasem odpoczynku i wyciszenia w tym zgiełku życia. Po za tym, obecnie z informacji i tak czerpiemy tylko resztki i szczątki a ze spokojnie przeczytanej książki mamy całość z dokładką. Ciekaw jestem, Jakie będzie to nasze obecne pokolenie młodzieży wychowane na dość brutalnych grach komputerowych oraz przyzwyczajonych do ciągłego pośpiechu bez własnej wyobraźni? 
Ja chciałem tylko Was Wszystkich zachęcić do zatrzymania się na chwilę, na tą własną intymną chwilę by przeczytać dobrą książkę.. 
 ·  Translate
1
Zbigniew Kajzer's profile photo
 
Good idea! :)
Add a comment...

Marek Bliźniak

Shared publicly  - 
 
Mistykus oznacza ukryty.

W religiach niechrześcijańskich słowo mistyka, jak i termin misterium,
oznaczało obrzędy znane tylko wtajemniczonym, innej świadomości poprzez wszystkie
etapy rozwoju życia duchowego. Misterium dla ucznia Chrystusa to Chrystus,
w którym się objawia i człowiek, który Go przyjmuje, aby żyć Jego życiem.
Człowiek, który doświadczył daru łaski jest spełniony duchowo.
 Mistyka chrześcijańska należy do logiki wiary, która przyjmując misterium,
otwierania się na Ducha, aby przyjąć całą treść słowa wcielonego.
 
Credendo vides – uwierzysz a ujrzysz…  
 
W każdym człowieku istnieje mistyczna iskra, czeka tylko na ten swój jedyny czas, aby rozpalić płomień wiary, w którym wytopią się ostrza mieczy stygnąc i hartując się w Twoim życiu.
 
Mistyka, w najszerszym tego słowa znaczeniu, oznacza rzeczy tajemne, zakryte, do których nie ma bezpośredniego dostępu zwykły człowiek, a które należą do dziedziny religijnej lub moralnej.
Termin mistyka sięga starożytności helleńskiej, gdzie posiada znaczenie religijne i oznacza sekret z dziedziny sacrum, Bożej łaski w duszy.
 
 Mistycznym jest komunikowaniem się z Bogiem na sposób nadprzyrodzony w aktach wiary, nadziei, pokory, skruchy…
 Droga od osobistego spotkania z rzeczywistością, jawiącą się jako nadprzyrodzona i Boża, prowadzi do ubogacenia innych własnym przeżyciem, "Dlatego - poucza św. Jan - człowiek prawdziwie duchowy nie przywiązuje już wagi do zmysłów." – Znaczy to, że wszelkie używki przeszkadzają w tym misterium poznania Stwórcy.
Jednak najpotężniejsze narzędzie każdego człowieka to słowo, które źle wypowiedziane rani i kaleczy, lecz gdy jest wsparte mądrością i zrozumieniem, leczy i przyświeca jak gwiazda zaranna.  
 
Stąd mistyk, który śpiewa, bowiem poezja i śpiew zawsze chodziły w parze. Prawdziwy mistyk musi być po części artystą, gdyż sprawy, którymi tak głęboko żyje, domagają się pięknej formy. "Pieśni duchowej" zadanie, z którego nie może zrezygnować.
Mistyk musi umieć obronić siebie i innych słabszych, zarówno duchowo jak i materialnie,
- gdy ciało łączy się w jedności z duchem męstwa i honoru.
 ·  Translate
2
Add a comment...

Marek Bliźniak

Shared publicly  - 
 
 
Ten nasz wspaniały Polski Autor swą popularność zdobył już pierwszym opowiadaniem, które ukazało się w grudniu 1986 w miesięczniku „Fantastyka”.
Ugruntował swoje mistrzowskie pióro w cyklu opowiadań i obecnie już ośmio tomową sagą o „Wiedźminie”.
Andrzej Sapkowski (ur. 21 czerwca 1948 roku.) – A. Sapkowski urodził się w naszym rodzimym mieście Łodzi.
Więc Łódź nadal jest kolebką wybitnych ludzi!

Obecnie Andrzej Sapkowski jest już bardzo popularnym Polskim Pisarzem Fantasy, jego dzieło życia „Wiedźmin” jest tłumaczony na wiele języków świata, obecnie znany też dzięki wspaniałej grze, która dobrze oddaje zamierzony klimat powieści..
Dzięki jego wyobraźni i światom, zasłynęła też nasza cyfrowa elita informatyków, oraz grafików komputerowych, bowiem powstała wspaniała gra pod tym samym tytułem. 

Szkoda tylko, że film, który również powstał w Polsce, niestety i pomimo dobrej gry aktorskiej Michała Żebrowskiego nie przenosi nadzwyczajnego klimatu tej sagi.
Mam tylko nadzieję, że za ponowne zekranizowanie „Wiedźmina” weźmie się światowej sławy Reżyser, który stworzy obraz podobny do znanej nam trylogii „Władca Pierścieni”.
– Chciałbym tego dożyć.

Warto sięgnąć po książki naszego Mistrza Pana Andrzeja Sapkowskiego, gwarantowane duże przeżycia podczas czytania tej pozycji literackiej, nad tymi księgami nie można przejść obojętnie a niezwykły klimat  oraz świat powieści zapadnie się nam w serca na zawsze.

U nas w domu największe zainteresowanie wszelkimi wiedźminowskimi klimatami oczywiście ma moja ukochana Żona.
Ba teraz będę musiał kupić jej dwa nagie miecze takie same, jakie nosił Gerald – główny bohater „Wiedźmina”!
Aż tak się narobiło.. (Ciekawe u kogo można zamówić miecz srebrny?)

Polecam wszystkie książki Autora Andrzeja Sapkowskiego i oczywiście wspaniałą grę jak ktoś lubi tego typu rozrywkę.
Do zobaczenia w „Wyzimie”

- Dziękuję i Pozdrawiam!
 ·  Translate
1
Add a comment...

Marek Bliźniak

Shared publicly  - 
 
LEXX - Hard Science Fiction?

Lexx –serial Science Fiction, emitowany w latach 1997-2002 w USA, realizacja tego filmu odbyła się bardzo niskim kosztem produkcyjnym. Film powstał w Reżyserii, - na początku Chris Bould , Jörg Buttgereit , Paul Donovan według scenariusza Panów  Paul Donovan, Lex Gigeroff oraz Jeffrey Hirschfield. Na uwagę zasługuje też tło muzyczne Marty Simon szczególnie przeplatający się motyw hymnu „Brunnen-G. Główni bohaterowie to głupkowaty Stanley H. Tweedle – którą to gra doskonale Brian Downey. Postać zwykłej grubej dziewczyny w filmie przekształcona cieleśnie z wplecieniem genetyki gadów  „ZEV Bellringer” – niezwykła postać. Oraz dla mnie najważniejsza postaci to „Kai” ostatni i martwy ale żywy z rodu Brunnen-G którą to wojowniczą duchowość świetnie gra Pan Michael McManus.
 
Chciałbym przypomnieć pewien film który różni się od innych obrazów tego typu a jest zaliczany do gatunku „Hard Science Fiction” – chociaż ja bym nie zaszufladkował tego filmu do żadnej ze znanych mi przedstawień reżyserów bowiem do tematu Reżyserowie podeszli wręcz teatralnie i mało w nim efektów specjalnych. Zwykle gatunek SF kojarzy się do bezpośrednio wrzuconych bohaterów w tak zwane "koszmiczne realia”, czyli zimny kosmos oraz skafandry i dużo elektroniki cyfrowej. 

Tymczasem obraz "Lexx" to żywcem zdjęte kostiumy teatralne które są wplecione w surrealistyczny obraz kosmosu, „Lexx” pokazuje totalnie inną rzeczywistość, inną mentalność, kultury, w oderwaniu od ludzkości i całości podejścia do realnego świata. Może za wyjątkiem czwartego sezonu, „Imho” najsłabszego który powstał po sukcesie pierwszych trzech części i został wyreżyserowany już przez zupełnie inną osobę.  Niezwykła możliwość umiejscowienia całej fabuły w wręcz abstrakcyjnej rzeczywistości gdzie statki kosmiczne to olbrzymie hodowane owady żyjące w kosmosie, mające własną świadomość i żywiące się gruzem kosmicznym! Tak przy okazji w porównaniu do tradycyjnych i najlepiej znanych filmów np.;„Gwiezdne Wojny” czy nawet do obrazu „Star Trek” czy „Obcy” – więc w tym porównaniu technologicznym, to za przeproszeniem owad Lexx- (statek kosmiczny), miał w swym arsenale taką broń jak ostrza przestrzennej anihilacji że możliwość zniszczenia planety była tylko drobnostką i myślę że statek „NCC 1701” nawet razem z cywilizacją „Borg” czy też z „Klingonami” nic by tu nie zdziałali przeciwko owadziej potęgi statku „Lexx”.

Dla mnie osobiście serial przedstawia genialny i nowatorski projekt obrazu który pokazuje perspektywę rozwoju cywilizacji na innych podstawach. Ponury Wszechświat zarządzany imperium „Jego Cieni” samo powielających się władców którzy aby rzyć wiecznie wykorzystują nowe ciała dawców, przenosząc swą jaźń wprost do ich umysłów. „Lexx” przedstawia ponury pejzaż post-apokaliptycznego obcego świata w którym wszystko jest zdezelowane i podporządkowane jednej kaście władców „Cieni” a inne cywilizacje które nie chcą ulec temu porządkowi są niszczone wraz z całymi planetami, co też stało się planetą Brunnen.

W tej fabule pojawiają się dziwaczne i niby przypadkowe osobowości takie Stanley H. Tweedle który przypadkiem wchodzi w posiadanie klucza do kontrolowania olbrzymiego owada o nazwie „Lexx”, oraz ostatni ocalały ale martwy „Kai” z którym wiąże się przepowiednia „że ostatni z rodu Brunnen-G doprowadzi do upadku „Jego Cienia” imperium zła. Oraz zupełnie zwariowana głowa androida która przypadkiem ma wplecione mentalne uczucie do pięknej kobiety „Zev” przy tym android mimo że ocalała mu tylko głowa walnie przyczynia się do rozwoju dalszych zdarzeń i wypadków losowych w filmie.

Cała ta zbieranina trafia na pokład statku „Lexx” i po wielu perypetiach nie pozbawionych czarnego humoru, przedostają się po za znany okoliczny kosmos po przez anomalie grawitacyjną, rozpoczynając fascynującą sagę zaskakujących zdarzeń. Samą konstrukcja filmu raczej rozgrywa się na płaszczyźnie psychologicznej z wieloma pięknymi aspektami surrealistycznych obrazów kosmosu jak i samych bohaterów. Film to mieszanka „cyberpunka”, „steampunka” i nietuzinkowe pomysły realizacji samego postrzegania przez nas świata. Ja sam gdy wchłonąłem pierwszą część filmu „Lexx” byłem zaskoczony wielowątkowością oraz samym artystycznym niby malarskim podejściem do istoty kosmosu.

Film jak już wspomniałem nie posiada super-realistycznych efektów czy też jego produkcja nie wymagała wyrafinowanej obecnie techniki cyfrowej wizualizacji a jednak jest to arcydzieło kina SF, którego nie da się tak łatwo sklasyfikować czy przyrównać do filmów które znalazły tak wielki poklask w dzisiejszym świecie a jednak jest to mistrzostwo którego na próżno szukać w obecnych produkcjach upstrzonych nowinkami techniki cyfrowej. Dla mnie Film „Lexx” mimo że to już stara produkcja pozostaje niezwykłą hybrydą pomiędzy kinem SF a tradycyjnym teatrem.

 LONG LIVE THE BRRRRRUNNEN-G!

Lexx - Brunnen-G Fight Song - 15 Minutes Remix
 ·  Translate
1
Add a comment...

Marek Bliźniak

Shared publicly  - 
1
Add a comment...
People
In his circles
49 people
Have him in circles
13 people
Dorota DM's profile photo
Ewa Biskupska's profile photo
bernard karwat's profile photo
Kazimierz Kotecki's profile photo
Mariusz Pajor's profile photo
Maciej Bliźniak's profile photo
Zbigniew Kajzer's profile photo
Paweł Gutowski's profile photo
Work
Skills
Nie boje się elektroniki, lubię składać komputery, maluje obrazy techniką olejną, lubię fotografować, w każdej sytuacji umiem się opanować i znaleść odpowiedni sposób na rozwikłanie sytuacji.
Basic Information
Gender
Male
Story
Tagline
Urodziłem się w mieście Łódź, które to kocham. Po za tym naprawdę wiele w życiu przeżyłem..
Introduction

Wszechświat, który możemy obserwować z ziemi jako wycinek nieba wydaje się nam spokojnym i łagodnym zbiorem gwiazd i galaktyk. Lecz to tylko dość mylące pozory.

Bowiem nasze niebo jest najeżone wybuchami, które są tak krótkie, że ludzkie oko tego

Po prostu nie jest w stanie wychwycić. Jednak dziś już są Ci, co to już ujrzeli za pomocą urządzeń elektronicznych i pomiarowych umieszczonych na satelitach oraz w naziemnych obserwatoriów astronomicznych.

Widok jest jak wieczna wojna krótkich, ale niebywale silnych rozdarć wszechświata poprzez wybuchy Ciężkich gwiazd oraz zderzeń ciał neutronowych. Tyle się dzieje a my żyjemy na tej maleńkiej błękitnej planecie, czy zastanawiamy się nad tym, jaki to ma wpływ na nasze życie? Raczej jesteśmy jak mrowisko w lesie, a pojedynczy osobnik tej społeczności jest tylko maleńką częścią w rzeczywistości życia wszechświata.

Jednak za tym wszystkim kryje wielka tajemnica istnienia. Czas jest niespójny i nawet dziś widząc błyskawice gwiezdne, eksplozje supernowych, nawet dziś używają najlepszych współczesnych przyrządów widzimy tylko pradawny pejzaż ogni gwiezdnych.

Bo tak naprawdę uświadamiamy sobie, że te widowiska są odległe od nas nieraz nawet biliony lat świetlnych.

Do tej pory jeszcze nikt nie odkrył jak dotąd urządzenia, które daje zajrzeć w obecny obraz dawnych pejzaży wszechświata.

Super eksplozje gamma są z poza naszej znanej Drogi Mlecznej. Może jedynie świadomość człowieka i jego umysł może sobie nadbudować stan faktyczny widoku, który maluje się tylko wyobraźnią.

Tak i ja po części czuje się trochę ja mała mrówka, która stojąc przed drzewem stara się dowiedzieć, co się dzieje w jego koronach. Widzę pewne podobieństwo w sztucznym Internecie a dziś rozległym jak wszechświat. Pewnie gdzieś kiedyś uda mi się dotrzeć do jego prastarej korony a może nawet porozmawiam za jego pomocą z inną Cywilizacją?

 

 

Bragging rights
Być może tylko tym że moi Rodzice zdążyli mi wpoić prawość oraz wychować w świecie wyobraźni i marzeń. W dzieciństwie więc otrzymałem dużo ciepła które teraz pragnę przekazać WAM. Dziękuję.
Places
Map of the places this user has livedMap of the places this user has livedMap of the places this user has lived
Currently
Łódź Bałuty
Previously
Łódź Bałuty
Links
Other profiles
Contributor to