Profile cover photo
Profile photo
Stowarzyszenie SPES
19 followers
19 followers
About
Posts

Post has attachment
Czy wiecie, że papugi są bardzo towarzyskie i przyjacielskie? Choć uśmiech na twarzy wywoływały nie tylko one. Przede wszystkim cieszyliśmy się sobą, i że mogliśmy minioną sobotę spędzić w gronie przyjaciół. Dziękujemy za wspólnie spędzony czas.

Papugi okazały się bardzo ciekawskie, szczególnie polubiły nasze spinki i guziki. W katowickiej papugarni jest wiele gatunków, różnią się wielkością i ubarwieniem (czasem znacząca jest niewielka kropka na skrzydle). Niektóre mogą żyć dłużej niż 120 lat, czego dowiedzieliśmy się od miłej pani przewodniczki. Każdy dostał też zadanie, aby znaleźć swoją papugę po opisie charakterystycznych cech wyglądu. Wszyscy spisali się znakomicie! Papugi to urocze stworzenia, więc warto je odwiedzić w papugarni! Szczególne podziękowania należą się wolontariuszom ❤️
➡️Kolejne spotkanie Klubu Integracyjnego już 22 grudnia.
➡️Dołącz do nas i wejdź na www.spes.org.pl/wolontariat
Add a comment...

Post has attachment
Pokazali jak robią budki lęgowe, jak tną i skręcają drewniane elementy. Opowiadali jak sprzedają i zawożą towar do nadleśnictw i spółdzielni mieszkaniowych. I jak dumni są z tego, że odbiorcy doceniają wysoką jakość produktu.

Z uczestnikami Warsztatu Terapii Zajęciowej SPES, osobami z niepełnosprawnością intelektualną, spotkał się minister Krzysztof Michałkiewicz, Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.

Od kilku lat staramy się zmienić przepisy dotyczące działalności warsztatów, a to spotkanie było kolejnym krokiem na tej drodze.

Obecne prawo pozwala wykorzystać pieniądze ze sprzedaży wyrobów tylko na integrację. Jednak potrzeb mamy dużo więcej. Zależy nam na tym, abyśmy mogli pieniądze przeznaczyć np. na remonty, dodatkowe wyposażenie. Jednym słowem chcemy rozwijać produkcję, prowadzić terapię i utrzymywać się z pracy własnych rąk, gdyż dotacje są niewystarczające.

Mamy nadzieję, że doprowadzimy do zmian w przepisach, które posłużą nie tylko nam, ale wszystkim warsztatom w Polsce. Trzymacie kciuki???
Add a comment...

Post has attachment
Maria od dłuższego czasu starała się o rentę i dodatek pielęgnacyjny. Problem w tym, że pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej w Rybniku zamiast pomóc, pozwali ją do sądu za nienależnie ich zdaniem pobrane świadczenia oraz chęć bezpodstawnego wzbogacenia się. Tak rozpoczął się dramat Marii, który trwał cztery lata i który przypłaciła zdrowiem.

Maria od dzieciństwa nie słyszy, nie mówi, potrzebuje pomocy w codziennych sprawach. Trudno jej odnaleźć się w gąszczu przepisów, załatwiać sprawy urzędowe, tym bardziej, że język polski jest dla niej obcy, zwłaszcza ten pisany. Używa tylko naturalnego języka migowego.

Chodziło o zasiłek pielęgnacyjny wypłacany niesłyszącej kobiecie w okresie, gdy nie miała przyznanego prawa do renty i dodatku pielęgnacyjnego. W sądzie administracyjnym wykazaliśmy, że urzędnicy ośrodka byli niestaranni. Zignorowali fakt, że Maria jest głucha i nie pouczyli jej prawidłowo, czyli z pomocą tłumacza, kiedy zasiłek przysługuje, a jest to warunek konieczny, by mówić o świadczeniu nienależnie pobranym.

Dwa korzystne wyroki, które uzyskaliśmy przed sądem administracyjnym nie powstrzymały urzędników przed tym, aby dochodzić pieniędzy w sądzie cywilnym. Tym razem Marii zarzucili, że postępuje niezgodnie z konstytucyjną zasadą równości obywateli wobec prawa oraz że chce się bezpodstawnie wzbogacić.

W sądzie reprezentował Marię adwokat Ośrodka Poradnictwa SPES. Zadbaliśmy także o pomoc tłumacza języka migowego. Sąd cywilny oddalił powództwo o zapłatę i stwierdził, że Maria jest niewinna. Kto jednak naprawi szkody moralne i zdrowotne, jakie poniosła tocząc batalię o przetrwanie i godność?

Jeśli uważasz, że ten post jest przydatny ➡polub lub ➡udostępnij go swoim znajomym! Dziękujemy!
Add a comment...

Post has attachment
Właściwie nigdy nie mieli własnego dachu nad głową. Wraz z trójką dzieci ciągle u kogoś. Ostatnio wynajmowali skromny domek na obrzeżach małej wioski. Do domu prowadziła wąska droga ostro pod górę. Zimą nigdy nie było pewności czy karetka dojedzie na czas. Oddech Jasia jest niestabilny. Dostaje ataku padaczki nawet kilka razy dziennie. Syn Teresy i Dariusza jest w ciężkim stanie klinicznym…

Gdy Jaś został stypendystą Programu Pomocy Dzieciom Stowarzyszenia SPES w ich życiu pojawiła się nowa nadzieja. Zaangażowanie i miłość, którą sobie ciągle okazują, comiesięczne stypendium, które dawało trochę oddechu, stabilizację, tak bardzo potrzebną do planowania, myślenia o tym co jutro, dofinansowanie kursów zawodowych dla ojca rodziny… to wszystko razem pięknie zaowocowało!

Jak jest dzisiaj? Tato Jasia zdobył pracę na umowę, co otwarło rodzinie możliwość zaciągnięcia kredytu na zakup domku do remontu (trzeba dodać: remontu wykonywanego głównie rękoma głowy rodziny, to obecnie jego drugi etat!). Ich wreszcie własny dach nad głową jest w centrum wioski, a zatem blisko lekarz i rehabilitacja dla Jasia, blisko szkoła dla dziewczynek.

W głosie Teresy słychać radość pomieszaną ze wzruszeniem: „W końcu jesteśmy u siebie, nasze marzenie o własnym dachu nad głową się spełniło się”. W okresie prawie sześciu lat wsparliśmy rodzinę kwotą ponad 80 tys. zł, w tym 20 tys. zł na remont domu. Kochani Darczyńcy - to dzięki Wam Rodzina Jasia zamieszka wreszcie na swoim! Ciężko na to zapracowali! Ale bez Waszego wsparcia nie byłoby tak pięknych owoców. Dziękujemy!
Add a comment...

Post has attachment
Kamil boi się nowych miejsc, ciemności, wszystkiego co nieoswojone. Wiele czasu spędził w szpitalu i w domu, z dala od rówieśników, walcząc z rakiem. Ma zespół Downa i niepełnosprawność intelektualną. Z nowotworem wygrał, a teraz pokonuje swoje lęki, podejmując życie we wspólnocie.

Na obozie w Kuraszkowie był po raz pierwszy. Razem cieszyliśmy się każdym zwykłym dniem. Kamil z dnia na dzień rozkwitał. W ciągu pierwszych dwóch trzech dni kurczowo trzymał się swojego asystenta. Spał przy zapalonym świetle. W kolejnych dniach napięcie zmniejszało się, uśmiech częściej gościł na jego twarzy. W drugim tygodniu był praktycznie samodzielny i bardzo radosny.

Wakacje w Kocich Górach zgromadziły 50 osób: uczestników (osoby niepełnosprawne intelektualnie) oraz asystentów (pełnosprawni przyjaciele). Mieszkaliśmy w kuraszkowskim dworku, idealnym miejscu, by wieść proste życie, odpoczywać i dużo się uśmiechać. Nie bez przyczyny nazywamy obóz 13 dniami radości.

Historia Kamila pokazuje istotę bycia razem na obozie i we wspólnocie. Obecność, towarzyszenie, dobre słowo i uśmiech. To podstawa. Do tego dorzućmy wspólne mycie naczyń, zamiatanie podłogi, zbieranie jabłek w sadzie czyli prozę życia. I mamy przepis na małe szczęścia! Kto chce spróbować jak smakują to zapraszamy na następny obóz już w lutym 2019. Koniecznie posłuchajcie piosenki „Małe szczęścia” Roberta Jansona, której uczyliśmy się podczas obozowych warsztatów muzycznych :-)
Add a comment...

Post has attachment
Piękne widoki, piękny czas w Tatrach u naszych sąsiadów. Baraniec Wielki w końcu zdobyty. Przede wszystkim cieszymy się, że mogliśmy ten czas spędzić razem – wolontariusze i pracownicy. Było super!
Add a comment...

Post has attachment
Kochała ludzi. Była towarzyska. Gdy do domu przychodzili goście dbała o nakrycie stołu, rozłożenie sztućców, wskazywała gdzie mają usiąść, jak prawdziwa gospodyni. Lubiła zwierzęta, rośliny, zwłaszcza bukiety kwiatów. Była ciekawa świata. Dziecięce porażenie mózgowe nie przeszkadzało jej żyć aktywnie. Niestety w 2015 roku Pati zachorowała na białaczkę. Mimo terapii choroba postępowała i osłabiła organizm. Patrycja przestała chodzić i samodzielnie oddychać. Pozostał uśmiech, delikatność, cierpliwość w walce z chorobą. Nasza stypendystka zmarła 10 czerwca.

Teraz Patrycja jest w niebie. Już bez białaczki, tracheostomii, karmienia przez rurkę. Wyobraź sobie jej radość, że znowu może obsługiwać gości, być dla nich gospodynią, stawiać kwiaty na stole. A dla nas? Patrycjo jesteś naszym Ambasadorem w niebie! Dodawaj otuchy, wsparcia i nadziei, zwłaszcza dzieciom, które dalej walczą. W imieniu Patrycji i jej rodziny - dziękujemy!
Add a comment...

Post has attachment
Dwa tygodnie radości! Tak, bo organizujemy letnie wakacje we wspólnocie z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie.

DOŁĄCZ do grupy asystentów (wolontariuszy) i daj przyjaźń tym, którzy jej najbardziej potrzebują.

OFERUJEMY: naukę odkrywania radości w małych rzeczach, codzienną modlitwę Liturgią Godzin, gry integracyjne, uroczystą Agapę, niezapomniane przeżycia z bycia we wspólnocie z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie oraz wędrówki po Kocich Górach!

GDZIE: w pięknym dworku w Kuraszkowie na Pogórzu Trzebnickim.

Zadzwoń 695 384 507, 32 205 38 80 lub napisz: spes@spes.org.pl - nieważne ile masz lat, jakie masz wykształcenie, gdzie mieszkasz. Jesteś bardzo potrzebny - CZEKAMY na Ciebie!

Prosimy przekaż tę informację swoim znajomym :-) Dziękujemy!
Radosne wakacje
Radosne wakacje
spes.org.pl
Add a comment...

Post has attachment
Po pierwsze, jest potrzebne człowiekowi jak tlen, a po drugie powinno być dobrze przygotowane i co najważniejsze – jednoczące. O tym jak budować święto Jean Vanier (założyciel wspólnot L'Arche) napisał wiele i bardzo konkretnie, więc nic tylko stosować jego rady w praktyce. Ale uwaga - to nie jest wcale takie proste! Sztuką jest tak zorganizować uroczystość, by w jej centrum zawsze był ten najmniejszy. Uczymy się tego cały czas od nowa. Majowe Święto Wspólnoty SPES już za nami. Wyłoniliśmy zwycięzców turnieju petanque. Dziękujemy, że byliście z nami. Ocenę czy udało nam się osiągnąć wspólnotową jedność pozostawiamy Wam :-)
Add a comment...

Post has attachment
Podjęliśmy trud pielgrzymowania, by ofiarować go wraz z modlitwą. Nasze intencje, te osobiste i te wspólnotowe złożyliśmy Bogu podczas dwóch pielgrzymek. Najpierw wyruszyliśmy autokarem do Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Ponad sto osób niepełnosprawnych intelektualnie, ich rodziców, wolontariuszy i przyjaciół szturmowało niebo. Następnie grupa wolontariuszy pieszo udała się do Matki Bożej Bujakowskiej. Dystans około 15 km pokonali śpiewająco :-)
Dwie pielgrzymki
Dwie pielgrzymki
spes.org.pl
Add a comment...
Wait while more posts are being loaded