Profile cover photo
Profile photo
Ryszard Styczynski
About
Ryszard's posts

Post has attachment
Z uwagi na powtarzającą się argumentację w wyrokach sądowych jako by waloryzacja w umowie o kredyt bankowy była dopuszczalna, a także zgoność tego twierdzenia z opiniami mec.J.Czabańskiego, z którym porwadziłem bezowocną korespondencję w tym temacie, zdecydowałem się wystosować list otwarty.

Moim zamiarem nie jest dyskredytowanie osoby mec.Czabańskiego, którego szanuję za jego pracę. Moim zamierem jest pobudzenie intelektualne osób od których zależy przyszłość naszych rodzin.

http://styczynski.blogspot.com/2017/06/list-otwarty-do-mec-jacka-czabanskiego.html





Dzieje się. Wczorajszy wyrok pokazuje, że Sądy nie są w stanie nałożyć na banki sankcji wynikającej z prawa ochrony konsumenta.

Czy kredyt PLN+LIBOR jest możłiwy ekonomicznie - nie. Oczywiście, że nie. Zresztą piszę to otwarcie od dwóch lat. Jest to jednak forma nałożenia na skrajnie bezczelne banki sankcji i zmuszenia ich do negocjacji a także naprawy swego postępowania.

Szkoda że Sądy z tej wielkiej mocy nie korzystają. Boją się niestety odpowiedzialności tak samo jak boi się KNF, UOKiK, ale także kancelaria Prezydenta. Wszyscy się boją bo nie rozumieją, że oddając całe pole w obszarze finansów Polsce bankom, tracą wszyscy. Traci Państwo. Niestety przedsiębiorca, pchany do działania zyskiem ekonomicznym posunie się do największego świństwa. Nie będzie zważał na długofalowe dobro społeczne, system prawa, rozwój wiedzy, etc. Przedsiębiorca realizuje swoje krótko terminowe cele.

To regulator i system Państwa (czyli także Sądy) powienin wyznaczać obszar dopuszczalnego działana dla przedsibiorcy. Taki jest właśnie wydźwięk zasady swobody umów a także prawo ochrony konsumenta wynikające z dyrektywy 93/13/Ewg. Bez tego wielkie korporacje kolonizują i niestety korumpują systemy społeczne, w których operują. Nie są to tylko moje przemyślenie. Mniej więcej do tego doszedł rozwój nauki w zakresie przedsiębiorczości. Wolny, niczym nieskrempowany, rynek to opioum dla ludu, nieprawdziwy fetysz, którym karmi się nas od lat. To co miało rację bytu w XIX wieku, nie ma zstosowanie w dobie korporacji o budżetach przewyższających budżety Państw. Dotarliśmy do moementu w którym korporacje dyktują Państwom co te mają robić. Ogon machapsem, zamiast pies ogonem.

Sektor bankowy nie podlega wolnej konkurencji - jest to coś w rodzaju koncesjonowanego monopolu. Banki zamiast konkurować współpracują, czego zresztą świetnym dowodem jest kryzys kredytowy lat 2005-2008 Wszyscy zrobili świetne interesy, nie zważając na przestrzeganie prawa. Poziom plugastwa w polskim systemie bankowym widać zresztą po nazwach banków, które urosłuy na akcji kredytowej. Szkoda, że system Państwa do prowadził dosytuacji w której coś takiego jak Grupa GetIn, czy mBank prawadzone przez tajnych współpracowników służb bezpieczeństwa PRL, wyznacza standardy. Pan Balcerowicz jest dumny widząć, że owoce II etapu reformy gospodarczej są dobrze chronione.

Wracając do sankcji. Mamy ustawę o kredycie konsumenckim. Jest ona w naszym systemie prawnym od roku 2001, chroniąc umowy do 80.000 zł. Od roku 2011 ochronie podlegają stounki kredytowe do kwoty 255.000 zł. W ubu ustawach jest sankcja kredytu damowego, w ramach którejk kredytobiorca zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Oczbnacza to, że bank postępując nieuczciwe żegna się z zyskiem. Tak sanowi prawo.

Dlaczego więc Sądy boją się iść ta drogą, która wytyczone jest literą prawa? Bez bolesnego ukaranie banków ich kierownictwa nie zmienią one swego głupiego postępowania. Będą nas okradać oferując pożyczki gotówkowe z 13% prowizją i 16% RRSO płacąc nam za depozyty 1%. Czy tego chcemy? Czy na to asłużyliśmy. Czy jesteśmy aż tak głupi, że tego nie widzimy?

Zewrzyjmy siły aby wreszcie unormowac tę sytucję. Mamy teraz świetną możliwość. Jeżeli ją zaprzepaśmy to nasze dzieci doświadcząponownie oszustw i krętactw głupicvh bankierów. Tak głupich, że nawet nie wiedzą czym jest kredyt bnakowy i czym różni się od pożyczki. Nie mają takżepojęcia czym jest waloryzacja i mają za nic zasadę walutowości. Starszy tego. Czas na renesans świadomości ekonomicznego i prawa z zakresu pieniądza.

Na zakończenie podkreślę sankcję kredytu darmowego:

2001: Art. 15.
1. W przypadku naruszenia przez kredytodawcę postanowień art. 4-7 treść zawartej umowy o kredyt konsumencki ulega zmianie w ten sposób, że konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, obowiązany jest do zwrotu kredytu bez oprocentowania i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy, z zastrzeżeniem ust. 3, w terminie i w sposób ustalony w umowie. Jeżeli umowa nie określa sposobu spłaty kredytu, konsument obowiązany jest do jego zwrotu w równych ratach, płatnych co miesiąc od dnia zawarcia umowy. Jeżeli umowa nie przewiduje terminu spłaty kredytu, konsument obowiązany jest do jego zwrotu w terminie pięciu lat.

2011: Art. 45. 1. W przypadku naruszenia przez kredyto- dawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1—8, 10, 11, 14—17 i art. 31—33, konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w ter- minie i w sposób ustalony w umowie.

Zacznijmy to stosować. Jest wiele umów do 80.000 i wiele do 255.000 zł.

---

Post has attachment
Kredyt ma się rozumieć, grzmi hasło reklamowe mBank. Zastanówmy się czy mBank rozumie czym jest kredyt, a także czy nadużywając słowa "kredyt" nie łamie bezwzględnie obowiązującego prawa. Zastanówmy się czy klienci banku mają podstawę do unieważniania umów zawartych w ramach akcji "Kredyt ma się rozumieć".

W ramach umowy o kredyt bankowy, klient ma prawo ale nie obowiązek wykorzystać dostępną kwotę kredytu. Ten element należy moim zdaniem rozpatrywać jako główny czynnik różniący kredyt bankowy od pożyczki. Tego elementu nie zauważył żaden z pracowników mBank pracujących nad aktualnie reklamowaną ofertą.

Zapraszam do przeczytania i do wytaczanie pozwów o unieważnienie umowy przeciwko nieuczciwemu przedsiębiorcy.

http://styczynski.blogspot.com/2017/06/kredyt-ma-sie-rozumiec.html


Post has attachment
Kilka roboczych słów temacie waloryzacji

Jestem bardzo zniesmaczony tym co część prawników pisze i mówi na temat waloryzacji. Niestety także tych, którzy przyczyniają się do naszej rychłej wygranej. Apeluję o intelektualne opamiętanie i dbałość o podstawy prawa w naszej walce. Rzucanie podstaw prawa takich jak nominalizm i waloryzacja na ołtarz tymczasowej wygranej, powoduje degenerację wiedzy o zobowiązaniach pieniężnych i gwarantuje rychły konflikt spowodowany pogwałceniem kolejnych podstaw prawa przez kreatywnych przedsiębiorców, co nas niechybnie czeka w kolejnych latach. Trzymając się zasad i fundamentów, szerząc wiedzę i dbałość o szczegóły prawdopodobnie postawimy tamę degeneracji stosunków społecznych. Bez takiej postawy, zachowamy się dokłądnie tak samo jak prawnicy strony bankowej, którzy złamali prawo w celu osiągnięcia doraźnych zysków. Będziemy takimi samymi jak oni intelektualnymi oszustami.

Doszło o tego, że w piśmiennictwie oraz pismach procesowych pojawia się informacja, że przeliczenie walut to waloryzacja. Do tego wszyscy już zupełnie bezrefleksynie przyznają, że spekulacja, czyli denominowanie długu w walucie obcej to waloryzacja. Nic bardziej błędnego. Szczególnie po latach 70. XX wieku, gdy ostatecznie zerwano ze standardem złota. Od tego momentu wartość walut poszczególnych państw jest wynikiem zwykłej spekulacji wielkich tego świata. Próba utrzymania wartości zobowiązań pieniężnych przy pomocy waluty obcej stała się fikcją - żadna z walut nie reprezentuje już wartości odnoszonej do złota. Waloryzacja walutą obcą znana z początku XX wieku stała się fikcją, a ci co to robią - tak na prawdę obchodzą jedynie zasadę walutości, czyli ustawowy wymóg wyrażania zobowiązań pieniężnych w walucie krajowej.

Wszystkich zainteresowanych tym tematem, zarówno amatorów jak i profesjonalnych prawników - praktyków jak i teoretyków tachęcem do przeczytania artykułu na temat nominalizmu i waloryzacji autorstwa prof.Stelmachowskiego opublikowanego w 1965 roku. Jest to tekst nieprawdopodobny. Pokazujący zarówno erudycję autora, której próżno szukać w aktualnych opracowaniach prawniczych zdominowanych plotką i bezrefleksyjnymi odwołaniami do orzeczeń sądowych.

A.Stelmachowski "Nominalizm pieniężny a waloryzacja" (1965) - https://goo.gl/AP6BV8

Tych, którzy chcą poznać temat jeszcze głębiej zachęcam do zapoznania się z pominiętym w mojej dotychczasowej publicystyce prfo.J.Waslikowskim, który zagadnieniami waloryzacji zajmował się na całe dekady zanim polskie piśmiennictwo zostąło zdominowane przez naiwne interpretacje prof.Czachórskiego, które niestety zdominowały naszą myśl prawniczą, przedostając się z pomoca dr hab. A.Brzozowskiego do naszej rzeczywistości i pośrednio doprowadzając do kryzysu kredytowego lat 2005-2008.

J.Waslikowski "Zagadnienie nominalizmu pieniężnego w orzecznictwie polskim" (1948) - https://goo.gl/gVPJe9

A także bardziej rozbudowane traktaty tego autora - teraz byśmy to nazwali monografiami:

J.Waslikowski "ZAGADNIENIE WALORYZACJI ZOBOWIĄZAŃ PRYWATNO PRAWNYCH W ORZECZNICTWIE FRANCUSKIM" (1927) - https://goo.gl/NMrQqu

J.Waslikowski "PROBLEME DE LA VALORISATION" (1927) - https://goo.gl/FXduMg

---

PS. Zapraszam do zapoznania się opracowaniami na temat waloryzacji na blogu: http://styczynski.blogspot.com/search/label/waloryzacja


Post has attachment
Arbiter przy ZBP zmienił regulamin. Teraz wartość sporu to max.20k PLN. NWW do odebrania w mBank via art.479/43 kpc mBank w reklamacjach pisze kłamstwa, których Arbiter nie może powtórzyć, bo skompromituje się jako prawnik. Sugeruję zbudować ładną argumentację dla mBank oparta o Rejestr UOKiK i za 50PLN będziemy odbierać składki NWW.

https://zbp.pl/dla-konsumentow/arbiter-bankowy/regulamin

A kłamstwa mBank mamy tutaj: http://akcjareklamacja.blogspot.com/2017/04/v1-251901413710417.html#2(8) i to powtórzone wielokrotnie. Zapraszam do dyskusji nad naturą tych kłamstw. 

Post has attachment
2 kwietnia zadałem KNF takie oto proste pytania:

>>> START

Szanowni Państwo,

działając na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. 2001 nr 112 poz. 1198) uprzejmie proszę o podanie informacji będącej podstawą stwierdzeń, ujętych w poniższym zdaniu:

>>>Jednocześnie można zauważyć dalsze wygaszanie portfela kredytów na nieruchomości mieszkaniowe w CHF. Banki w 2017 r. zaplanowały zmniejszenie tego portfela o 9,7%.<<<

, umieszczonym w raporcie "Plany finansowe krajowych banków komercyjnych na 2017 r." znajdującym się pod adresem: https://www.knf.gov.pl/Images/Plany_finansowe_bankow_2017_tcm75-49935.pdf strona 7.

Proszę o odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy autor w pod pojęciem "kredytów na nieruchomości mieszkaniowe w CHF" wymienia kontrakty czysto dewizowe, czy także denominowane, waloryzowane oraz indeksowane?
2. Czy to oznacza, że około 50.000 umów zostanie zakończonych?
3. Jak wyglądały statystyki za lata poprzednie?
4. Czy banki planują zmniejszyć rozmiar portfela poprzez zachęcanie do wcześniejszych spłat?
5. Czy banki planują zmniejszyć rozmiar portfela poprzez planowanie rozwiązania umów?
6. Czy banki planują zmniejszyć rozmiar portfela poprzez restrukturyzuję w ramach prowadzonego programu rządowego?
7. Czy ma to związek z planowaną deprecjacją złotego, a 9.7% stanowi zmniejszenie księgowej wartości portfela wyrażonej w złotym polskim?

Będę wdzięczny za szybką odpowiedź.

Z wyrazami szacunku,
Ryszard Styczyński
http://plus.google.com/+RyszardStyczynski
http://styczynski.blogspot.com
http://analizaaspektowkredytowych.blogspot.com

<<<< STOP

Po dwóch miesiącach odpisali, że nie wiedzą dlaczego napisali to co napisali w swoim raporcie do tego chytrze zasłaniając się litrą prawa. Doprawdy nie wiem co mam tej instytucji odpowiedzieć.

-Ryszard Styczynski

PhotoPhotoPhoto
5/30/17
3 Photos - View album

Post has attachment
Dotyczy: Akcja Reklamacja

Szanowni Państwo,

mamy już zarejestrowanych 130 reklamacji w których niestety ok. 20% jest odrzuconych z powodu niespełnienia wymogu anonimizacji. Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili swój czas na anonimizację, skanowanie oraz publikację dokumentów.

Poprawnych jest 107 reklamacji - to 231 plików i blisko 600 stron tekstu. Jest to ogrom materiału. Aby podołać analizie przygotowałem system wspierający tę pracę: http://akcjareklamacja.blogspot.com

Jedną z kluczowych możliwości systemu AkcjaReklamacja jest rozpoznawanie tożsamych fragmentów dokumentów. Dzięki tej opcji widać jak na dłoni copy/paste w pismach banków. Oto przykład mBank: http://akcjareklamacja.blogspot.com/2017/05/v1-012025512050517.html#2(20) Dodam, że zadanie nie było łatwe. Baza danych w której znajduje się indeks podobieństw zajmuje 6.5GB. System oparty jest na blogger.com i pozwala także prowadzenie dyskusji, oraz na podawanie dokładnych referencji do poszczególnych akapitów każdego z plików. Ufam, że te możliwości pomoga na efektywnie odnaleźć się w tym gąszczu informacji. System połączony jest z Nawigatorem SBB, w którym znajduje się link do dokumentu na blogger.com.

Ufam, że zebrany i zaprezentowany materiał ułatwi wszystkim komunikację z bankami. Teraz widać, że nie jesteśmy sami. Banki odpowiadają nam w tożsamy lub wręcz identyczny sposób stosując standardowe szablony. Wiedza o tym pomoże zarówno nam w trakcie pisania kolejnych, doskonalszych reklamacji a także profesjonalnym prawnikom, którzy mogą poznać argumentację banków, jeszcze przed wytoczeniem powództwa. Należy się spodziewać że w Sądzie bank zaprezentuje te same poglądy. Już teraz można przygotować do nich kontrargumentację, do czego mamy także osobny zestaw artykułów: http://analizaaspektowkredytowych.blogspot.com

Zapraszam wszystkich którzy moga pomóc do analizy dokumentów. Sam wraz z kilkoma osobami z SBB nie damy rady - musimy ponownie połączyć nasze siły. Ci z Państwa, którzy mogą wspomóc analizę czyli prawnicy i zaawansowaniu amatorzy - znawcy tematu, proszeni są o pomoc. Dając coś od siebie, możemy z podniesiona głową czerpać ze wspólnego dorobku. Inaczej jest troszkę nie fair.

Pod każdym z dokumentów prowadźmy dyskusję na temat wychwyconych oszustw. Wychwycone przez Państwa oszustwa będę katalogował, aby z kolei skatalogowane kłamstwa bankowe zgłosić wraz z dokumentami do UOKiK. Ufam, że także do prokuratury, bo w wielu przypadkach będzie to niezbędne.

Z tego co widziałem w dokumentach, banki nie dokonują omyłek interpretacyjnych, tylko w znacznej większości brutalnie manipulują interpretacją prawa, przekręcają wyroki Sądów krajowych, ale także TS UE, oraz nadają niezgodnie z prawdą rolę obowiązującej wykładni prawa Rzecznikkowi Generalnemu TS UE, czego oczywiście nie może zauwazyć zwykły konsument. A co oczywiście nie jest prawdą.

Razem damy radę! Dziękuję za wspólną pracę. Wygrywamy! A możliwe to jest dzięki naszej wspólnej pracy.

-Ryszard Styczyński


Photo

Post has attachment

Post has attachment
Kolejna wygrana mec.Garlacz. vs. Bank Millenium. Zapis ustnego orzeczenia Sądu, ktorego nie można nie wysłuchać.

https://www.facebook.com/pozwalemBank/videos/vb.476820655724091/1537983979607748/?type=2&theater

Post has attachment
Kolejny wyrok przeciwko Bankowi Millenium w sprawie kredytu indeksowanego. Brawo mec.Garlacz! Umowa Millenium to nie umowa kredytu. Ustawa antyspreadowa nic nie zmienia w zakresie nieważności umowy. Rejestr UOKiK stanowi prejudykat. Takie argumenty cieszą. Cieszy także postawa Sądu. Smuci jednak, że w XXI w 40mln kraju musimy o to dociekać w Sądzie.

http://enewsroom.pl/linkwww.php?v=bd5a2ba8f12673d75c8a395885ec6c5d
Wait while more posts are being loaded