Shared publicly  - 
 
Z opisu filmu Samotność liczb pierwszych:

Mattia i Alice. Ich losy splatają się w typowych, szkolnych okolicznościach. Każde z nich nosi w sobie traumę z dzieciństwa, która uniemożliwia im normalne funkcjonowanie wśród rówieśników. Choć wiele do siebie czują, nie potrafią tego wyrazić. Poprzez lata, wchodząc w dorosłość, rozpoczynając karierę czy zakładając rodzinę, na przemian zbliżają się do siebie i oddalają. Są bowiem jak tytułowe liczby pierwsze - oddzielone jedyną cyfrą parzystą, która nie pozwala im złączyć się na zawsze.

Śmiać się, czy płakać?
3
Artur Popławski's profile photoMichal Kubacki's profile photoJózef Sokołowski's profile photoSzymon Guz's profile photo
9 comments
 
O kur** ileś to można się dowiedzieć... medal Fieldsa należy się jak nic
Translate
 
To proste: są jak 3 i 5, bądź jak 5 i 7 zakładając dobrą wolę, i że mowa o cyfrach dziesiętnych traktowanych jako liczby.
Translate
Translate
 
Powinni byli napisać jak tytułowe liczby pierwsze np. B i D (hex) rozdzielone cyfrą parzystą...
Translate
 
No oczywiście... ale cóż, powiedzieć komuś, nawet na rozmowie rekrutacyjnej, że znam cyfry takie jak 0-9A-Zαβ wcale nie spowoduje, że dostanie się pracę (a skutek pewnie będzie wręcz przeciwny).

Nie mówię wcale o tym, że trzeba wiedzieć, że 2+2 może mieć różne wyniki (jak chociażby 4 albo 1) ale odróżnianie liczby od cyfry powinno być czymś, co człowiek piszący recenzje filmowe, jednak potrafi.

A już wiem, zdał maturę z matmy, bo miał zaświadczenie o dyskalkulii.
Translate
 
+Szymon Guz Och, czepiasz się. Po prostu zdefiniował kanoniczne zanurzenie i ze zbioru cyfr dziesiętnych do zbioru liczb naturalnych

i: {"0","1",...,"9"} ->N

zdefiniowane jako :

i("x") = x

A ponieważ jest to zanurzenie kanoniczne nie czuł się w obowiązku o tym informaować.


Żartuję jakby co...
Translate
 
Subtelnosci matematyczne swoja droga, ale opis filmu taki, ze nic, tylko zyly ciac. I kto za to placi? Pan za to placi! I pani!
Translate
 
+Rafał Piotr Sopalla opowiadał mi dzisiaj, jak jakiś student na ćwiczeniach upierał się, że 2*2*3 to 16. Ja rozumiem, że ćwiczenia odbywały się rano, ale w końcu to piąty rok fizyki.

Zresztą przez ostatnie lata zajęcia uzupełniające z matematyki ewoluowały z rangi przedmiotu nieobowiązkowego (roczniki do 2006), przez przedmiot obowiązkowy w formie 30 godzin ćwiczeń (od 2007), do potężnego bloku 30+60 godzin (od 2011). Zdaję sobie sprawę, że ludzie zawsze mają tendencję do narzekania na "młodsze pokolenie", czy też młodsze roczniki, jednak w tym przypadku trudno polemizować z systematycznym obniżeniem się poziomu wiedzy.
Translate
 
+Józef Sokołowski Mnie kiedyś znajomy opowiadał jak to student piątego roku chemii narysował wykres przedstawiający punkty pomiarowe. Punkty niewątpliwie układały się w linię prostą.

Przykład: tak układały się punkty: http://www.wolframalpha.com/input/?i=y%3D0.5x
to narysował student: http://www.wolframalpha.com/input/?i=y%3D-%28x-10%29%5E2+%2B+30

Wzór teoretyczny niewątpliwie pokazywał linię prostą...

Problemem nie było to, że się pomylił. Problemem było to, że on uważał cały czas, że wszystko jest OK. :)
Translate
Add a comment...